W pustyni i w puszczy, czyli poradnik działkowca...
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11172
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: W pustyni i w puszczy, czyli poradnik działkowca...
I dobrze, ino szpeciły. jeszcze tylko zlikwidować ten brzydki i niehigieniczny piach, wyłożyć wszystko kostką bauma i będzie można odpoczywać nad morzem jak cywilizowany człowiek ;-)
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- Plastek
- zahartowany metalizator
- Posty: 5009
- Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
- Lokalizacja: Pot pod pachami
- Kontakt:
Re: W pustyni i w puszczy, czyli poradnik działkowca...
W pustym lesie rodzi się świadomość
że to ostatnia chwila żeby się przebudzić
I chociaż drzewa zostały już wycięte
To nadal nie obchodzi to zbyt wielu ludzi
Beton jest zazdrosny o wszystko co żywe
Niczym nowotwór pożera krajobraz
My stoimy zupełnie bezradni
Zamiast coś zrobić dla własnego dobra
Jest w tym jakiś ponury symbol
że człowiek rozumny
Właśnie z drewna, a nie z plastiku
Produkuje trumny
Martwe drzewo nie oddycha już dla nas
Po prostu się przewraca zupełnie bez krzyku
I wszystkim się wydaje że nie ma problemu
Bo nie skarży się i umiera po cichu
Można jeszcze długo mówić na ten temat
I szkoda tylko, że tak banalne prawdy
Mimo, że przecież dotyczą nas wszystkich
Nie docierają do tej politycznej bandy
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11172
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: W pustyni i w puszczy, czyli poradnik działkowca...
Bardzo niepokoi mnie, że tyle piosenek Dezertera zachowuje aktualność.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- Plastek
- zahartowany metalizator
- Posty: 5009
- Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
- Lokalizacja: Pot pod pachami
- Kontakt:
Re: W pustyni i w puszczy, czyli poradnik działkowca...
To prawda, ale tuszę, że te piosenki będą zawsze aktualne. Ludzie to gówniane masy które nigdy się nie zmieniają.
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 4797
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: W pustyni i w puszczy, czyli poradnik działkowca...
Nigdy nie siedziałem w tej scenie, a tu proszę: tekst stary, a jakby napisany specjalnie na potrzeby tego kraju w roku 2017.
Przykład z Łeby, który wkleił kolega Trup, jest wymowny. Nie jest niestety jedyny, podobne sytuacje opisano niedawno np. w Gdańsku. Wszystko to przez debilny zapis (artykuł 83f) w tym czymś, co dla niepoznaki nadal zwie się ustawą o ochronie przyrody (dotyczy jednej z sytuacji, gdzie nie jest wymagane zezwolenie na wycinkę):
3a) drzew lub krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej
Zasadniczo, na mój nieprawniczy umysł, wycinka z myślą o sprzedaży gruntu NIE JEST wycinką związaną z prowadzeniem działalności gospodarczej. Trzeba by kolegi Tomasza spytać. Ostatecznie, sprzedawca tej działalności prowadzić nie będzie, może w ogóle nie prowadzić żadnej działalności gospodarczej. A skoro on może wyciąć, ale np. developer by nie mógł, to nie trzeba się szczególnie wysilać mózgu, żeby przewidzieć zarówno konsekwencje, jak i możliwe przewały na dużą skalę. Ciekaw jestem bardzo, kto na tym zarobił.
Przykład z Łeby, który wkleił kolega Trup, jest wymowny. Nie jest niestety jedyny, podobne sytuacje opisano niedawno np. w Gdańsku. Wszystko to przez debilny zapis (artykuł 83f) w tym czymś, co dla niepoznaki nadal zwie się ustawą o ochronie przyrody (dotyczy jednej z sytuacji, gdzie nie jest wymagane zezwolenie na wycinkę):
3a) drzew lub krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej
Zasadniczo, na mój nieprawniczy umysł, wycinka z myślą o sprzedaży gruntu NIE JEST wycinką związaną z prowadzeniem działalności gospodarczej. Trzeba by kolegi Tomasza spytać. Ostatecznie, sprzedawca tej działalności prowadzić nie będzie, może w ogóle nie prowadzić żadnej działalności gospodarczej. A skoro on może wyciąć, ale np. developer by nie mógł, to nie trzeba się szczególnie wysilać mózgu, żeby przewidzieć zarówno konsekwencje, jak i możliwe przewały na dużą skalę. Ciekaw jestem bardzo, kto na tym zarobił.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- Nerwowy
- zahartowany metalizator
- Posty: 6602
- Rejestracja: 20-06-2009, 14:07
Re: W pustyni i w puszczy, czyli poradnik działkowca...
Po to była właśnie ustawa w tej formie a wytłumaczenie, że to wszystko dla dobra zwykłych obywateli co by sobie mogli wyciąć jedno czy dwa drzewka na własnej posesji można o kant dupy potłuc.
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11172
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: W pustyni i w puszczy, czyli poradnik działkowca...
Najbardziej wkurwia mnie, w tym osobiście, że staram się robić, te male rzeczy. Śmieci starannie segreguję, na ogródku działkowym założyłem karmnik dla ptaków, kupiłem i postawiłem hotel dla owadów, liści z drzew nie spaliłem tylko, zgrabiłem na kupę, coby coś mogło przezimować w niej. Jak trzmiele założyły gniazdo, też nie zniszczyłem. A tu przychodzi taki skurwysyn i jednym podpisem urządza totalną demolkę. Jestem człowiekiem łagodnym z natury, ale nie sposób nie zgodzić się z Plastkiem, że niektórzy zasługują na prysznic z Cyklonu B.
Edit: U mnie w K-ce poszły pod topór buki o 4 metrowym obwodzie.
Edit: U mnie w K-ce poszły pod topór buki o 4 metrowym obwodzie.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy