Strona 1 z 1

ORDH

: 21-04-2026, 15:48
autor: Alter Ego


Ordh zainteresowałem się na podstawie krótkiej notki, która reklamowała ten projekt, jako deathmetalowe przedsięwzięcie muzyków z zespołów reprezentujących nurt sludge metalu (Come To Grief, Barishi), co dawało szansę na nieszablonowe podejście do death metalu, a w perspektywie może nawet na coś oryginalnego. Wprawdzie okładka z taśmy Paola Girardiego (motyw okręgu, który na początku pomyliłem z ostatnim Clairvoyance) na to nie wskazywała, ale już pierwsze dźwięki wprowadziły mnie w świat nienachalnie progresywnego death metalu z bardzo dobrymi wokalami (prawie żadnych wrzasków i żałosnych prób wydobywanie z siebie czystych dźwięków), pozbawionego śladów sludge o ile nie należałoby uznać za takie bombastyczne zwolnienia. Tak czy owak „Blind in Abyssal Realms” oferuje nam 5 długich utworów, w których przebrzmiewają nawet echa Pink Floyd czy Opeth, ale i przestrzennego death metalu, który zamiast brutalności koncentruje się na cierpliwym udowadnianiu słuchaczowi, że zaangażowani w ten projekt muzycy posiadają wysokie umiejętności, a wokalista nie musi posiadać pełnej skali dźwięków by spajać to wszystko w jedną, interesującą całość. Debiutancki album Ordh jest szyty na podobną miarę co ostatni Cryptic Shift, zaś pod kilkoma względami (produkcja, wokal) może być nawet lepszy od krążka Brytyjczyków. Słucha się tego na tyle dobrze, że odniosłem wrażenie, iż brakuje tu z 1-2 kawałki, a tymczasem całość trwa 43 minuty bez zbędnych pierdół na klawiszach czyli przyzwoicie, więc ewidentnie chodzi tu o niedosyt dotyczący liczby utworów. Zapraszam do sprawdzenia czy będziecie mieli podobnie, czy całkiem inaczej.