Violent Dirge
Robert Jurkiewicz / 2008-05-09 Wojtek, Mariusz i Robert to była mieszanka, mega silnych osobowości, z totalnie zakręconymi pomysłami i koncepcjami. Nie było innej możliwości, aby taka konfiguracja umysłów nie zaowocowała czymś wyjątkowym na polskiej scenie. Ja tam byłem dodatkiem. Wykrzyczałem, co miałem do wykrzyczenia i grało pięknie. Albo nie pięknie. Kwestia gustu.
Corpus Christii
Wouter Roemers / 2008-04-19 Miałem koncept, miałem coś co miało dla mnie jakieś większe znaczenie i miałem po prostu nadzieję na urzeczywistnienie tego. Nigdy nie wiem czy zespół będzie dalej istniał, czy uda się jeszcze coś zrobić itd., ale w przypadku trylogii Cierpienia wiedziałem, że mogę uzyskać wyższy stan świadomości jeżeli doprowadzę ją do końca.