
In our ongoing investigation of deceptive and outright fraudulent extreme metal acts, we pull the rug under a handful of established outfits that don’t even seem to bother hiding that they are after your money first, artistic integrity a distant second - an audience satisfaction not even registering. The more we pull away the blinds the more obvious these practices become. Maybe your favorite band is in here, maybe your life-long inspiration only cares about the dollars/euros you’re giving him/her? Don’t be fooled, there are plenty of honest, hard-working metal bands everywhere in the scene. It’s just that these money-hungry, artistically vacuum units make it difficult for everybody involved. These bands stopped caring, they lost the passion and fire. In short: they Sold Their Souls...
Voivod, legendarni protoplaści thrash, pionierzy metalu progresywnego i twórcy jednej z najcięższych płyt lat 90. Wpływ ich twórczości jest widoczny w wielu odmianach muzyki ekstremalnej, a echa ich brzmienia słychać na płytach rzeszy różnorodnych wykonawców, takich jak Darkthrone, Mastodon czy Deathspell Omega. Doceniani przez gwiazdy rocka takie jak Phil Anselmo (Pantera, Down), Dave Grohl (Nirvana, Foo Fighters, Killing Joke) bądź Jello Biafra (Dead Kennedys) - choć nigdy nie udało im się dotrzeć do szerszej publiczności. Po tragicznej śmierci wizjonera gitary, Denisa "Piggy’ego" D’Amoura, przyszłość zespołu stanęła pod znakiem zapytania. A jednak, dzięki odrobinie szczęścia i masie ciężkiej pracy, kanadyjski wampir powstał z popiołów.
Oto co osoba stojąca za unikalną wizją artystyczną Voivod, perkusista Michel "Away" Langevin powiedział nam na temat nowej płyty, problemów z wytwórniami, nadchodzącej następczyni Target Earth i o paru innych sprawach dotyczących tego niezwykłego zespołu.
Witaj Michel! Przede wszystkim dzięki wielkie za poświęcenie czasu na wywiad dla Masterful Magazine. Jak sądzę, ostatnie tygodnie muszą być ekscytujące dla Voivod - podobnie zresztą jak i dla fanów. Nowa płyta miała premierę parę dni temu i tak się składa, że w tym roku zespół obchodzi swoją 30. rocznicę istnienia. A więc - co słychać w krainie Morgoth? 
Porozmawiajmy o czymś co zawsze było integralną częścią machiny Voivod, mianowicie Twojej grafice. Okładka mocno różni się od pozostałych. Sam szkic jest oczywiście w stylu Voivod, ale całość jest znacznie bardziej kolorowa niż do tej pory. Był jakiś konkretny zamysł stojący za takim doborem kolorystyki?
Kluskap Okom jest jednym z najlepszych numerów na Target Earth i myślę, że można spokojnie postawić go obok klasycznych utworów Voivod. Mógłbyś rozjaśnić nam trochę jego tekst? Pytam, bo intro sugeruje, że są tam zawarte jakieś motywy indiańskie, prawda? 
W "Worlds Away" (książce poświęconej twórczości graficznej Awaya i muzyce Voivod - przyp.), wymieniasz kilka zespołów, które miały wpływ na Ciebie jako artystę, takich jak Dead Kennedys, Discharge czy - z rejonów bardziej progresywnych - Van Der Graff Generator i Magma. To dość zróżnicowany zestaw stylów muzycznych, a jednak Voivodowi udaje się łączyć te pozornie odległe koncepcje w spójne dzieło muzyczne. Myślisz, że jest coś wspólnego w tych wszystkich stylach, co przyciągnęło Cię do ich muzyki? 
Tak, uważam, że to jest jeden z najmniej docenianych albumów metalowych, myślę, że jest przynajmniej tak dobry jak Nothingface. Dobrze by było gdyby więcej osób doceniło go z upływem czasu. Macie kontakt z Erikiem?