
Find the coverage and some great photos of this year's Devilstone Open Air written by our Lithuanian contributor Inga here>> www
Zaprawdę powiadam Wam, warto zapoznać się z "Live Eternally", debiutanckim długograjem Aggressor. Cieszy fakt, że powstają płyty orzeźwiające niczym podrasowane kilkunastostopniowym mrozem zimowe powietrze. Gitarzysta zespołu o swojsko brzmiącym pseudo "Menel" cieszy się również. Zapewnia także, że ciąg dalszy nastąpi.
Aggressor to zespół z 21 letnim stażem. Po 20 latach od chwili powstania wydajecie swój debiutancki album. Dlaczego zajęło to tyle czasu? Walczyliście o ustanowienie rekordu w tej dyscyplinie? :)
Aggressor ma bogatą przeszłość. Po wydaniu pierwszego demo zespół aktywnie koncertował, zaliczając udział na festiwalach Drrrama, Sthrashydło. Dzieliliście scenę z Vader, Wolf Spider, Turbo. Po nagraniu "Notoric Drinkers" muzycy "niestety poddali się rozkoszy alkoholizowania się i zawiesili działalność" (cytat z biografii). Reaktywacja w mocno zmienionym składzie nastąpiła w roku 2004. Musieliście więc przestać się alkoholizować, dlaczego?
Na "Live Eternally" trudno doszukać się wesołego grania, czy jajcarskich tekstów. Liryki mają wymowę egzystencjalną, społeczną, dźwięki nie nastrajają optymistycznie. Co oprócz oczywiście Waszych fascynacji muzycznych ma wpływ na twórczość Aggressor?