the newest reviews

reviews in english
  • Rotheads - "Sewer Fiends" 2018 / 1CD
    MEMENTO MORI
    ROMANIA

    Rotheads - Sewer Fiends Rotheads powstało jako poboczny projekt trójki muzyków eksperymentalnego doom/noise/stonerowego Keeng Ra'at. Tutaj jednak ich założeniem było granie stuprocentowego old school death metalu. Po dosyć obiecującym demo "Unfazed by Death" z kwietnia 2016 (które można sprawdzić na bandcampie zespołu), po kilku zmianach personalnych i po zagraniu paru koncertów - w tym najbardziej znaczącego - jako support dla Sadistic Intent, przyszła wreszcie pora na pierwszy pełny album tej załogi z Bukaresztu zatytułowany "Sewer Fiends". I choć mamy dopiero styczeń to bez wątpienia mamy już pierwszego, bardzo mocnego kandydata do death metalowego debiutu tego roku. Na "Sewer Fiends" czuć tą samą, nieco naiwną, ale jakże autentyczną, cmentarną zgniliznę, którą charakteryzują stare nagrania Autopsy, wczesnej death metalowej sceny fińskiej, początki Funebrarum, Grave, Incantation, Crematory, Goreaphobia czy dziesiątek innych nazw, których wymienianie powoduje niekontrolowany ślinotok u każdego świra, który nad gitarową technikę i nienaturalnie mocarne brzmienia przedkłada muliście mielące się riffy w gniotących lub dziko taranujących tempach, wspaniałe, ponure melodie, trupio cuchnący growl i malujące pozagrobowe pejzaże sola na pogłosie. Niemała zasługa w tym ostatecznym efekcie leży w wybornej produkcji (miksy i mastering) spod ręki Javiera Feleza w studio Moontower, gdzie swoje brzmienia regularnie szlifują takie nazwy jak choćby Teitanblood, Graveyard, Avulsed, Nominon, Ataraxy, Necroven i cała masa innych. Prawdziwa perełka dla stękających za starymi czasami, doceniających podziemnego ducha, stetryczałych, death metalowych konserwatystów.

    www.facebook.com/rotheads
    rotheads.bandcamp.com/
    www.facebook.com/memento.mori.label
    memento-mori.esOlo ________8listen and enjoy!

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.