reviews



  • Bodily Dismemberment - "Cabin of Horrors" 2016 / 1CD
    SELF-RELEASED
    NETHERLANDS

    Bodily Dismemberment - Cabin of Horrors Wydany własnym sumptem, debiutancki album duetu z Holandii zafascynowanego starymi horrorami z lat 70-tych i 80-tych. Opowieści o Martwym Źle i zombiakach ilustrują nieco archaicznym w formie death/doom metalem w stylu wczesnych nagrań Benediction, Adramelech, czy nawet Autopsy. Dominują nieskomplikowane, ciężko przewalające się motoryczne riffy z programowo wplecionymi zwolnieniami lub przyspieszeniami. Wszystko zrobione zostało bardzo poprawnie, ale bez wychylania się poza schematy utarte na scenie już 20-25 lat temu. W dodatku mam wrażenie jakby pomysły aranżacyjne w kolejnych utworach powtarzały się i odsłuch materiału zaczyna dłużyć się niemiłosiernie. Nie wróżę Bodily Dismemberment na razie szalonej popularności, ale jeżeli cenicie wierność tradycyjnym, podziemnym formom to powinniście ich sprawdzić. Kam Lee ceni i użyczył im swojego głosu do jednego z kawałków, co jest rzecz jasna też jakimś plusem tego albumu.

    www.facebook.com/bodilydismemberment
    bodilydismemberment.bandcamp.comOlo ________5,5 search for Bodily Dismemberment
  • listen and enjoy!




Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.