reviews



    ENG
  • Exile the Traitor - "Winter Eternal " 2015 / EP
    SELF-RELEASED
    SCOTLAND

    Exile the Traitor - Winter Eternal This Glasgow, Scotland "blackened death metal" band have been around for only a meager four years, but already have released a demo, two singles and two EPs. "Winter Eternal" is better than the "Denounce" single of a few years ago. They persevere with the watered down Tompa Lindberg screams, but at least now they're mining from "Terminal Spirit Disease" and "With Fear I Kiss the Burning Darkness" more than the lamentable populist jock metal shtick of the vacuous "The Slaughter Of the Soul". The dual vocals (one part Sven de Caluwé, the other Tompa Lindberg - both terrible in their own way) are as tired and tiring as the choppy, nervous metalcore riffing we've been subjected to since the early 2000s. "Winter Eternal" is a step into the right direction for this self-described "blackened death metal" band, although you're hardpressed to actually note any mentionworthy black – or death metal aspects on this EP. Unless you count the occasional very lite Dissection melody. For some reason "The Slaughter Of the Soul" is held up as some groundbreaking work of metal, while it was the artistic death warrant of a once-relevant band. The sooner all these imitators realize this, the sooner the metal underground will regain its sanity. "Winter Eternal" has nothing to do with death metal, and everything to do with vacant acts like Lamb Of God and The Absence. Exile the Traitor, as its blatantly scene-friendly name implies, is just another very average jumpdafuckup metalcore band hidden underneath a very light, and very populist, death metal paintjob - and frankly it shows. This has nothing to do with underground metal.

    www.facebook.com/exilethetraitor
    exilethetraitor.bandcamp.comWouter ________3 search for Exile the Traitor
  • listen and enjoy!




Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.