reviews



    ENG
  • Three Sixes - "Know God, No Peace" 2014 / CD
    UNIVERSAL LINE RECORDS
    USA

    Three Sixes - Know God, No Peace It has been a strange journey for American industrial groove metal (nu-metal is dead and buried, so euphemisms have taken its place) band Three Sixes. Since 1998 they have weathered trends and industry changes. "Know God, No Peace" is their latest effort after a bunch of EPs and an album. It does fit the typical nu-metal genre tag, though. Aggro schizophrenic vocals, chugs, grooves – this will probably appeal to Lamb Of God and Pantera fans as those of Slipknot and KoRn. It sounds exactly like you expect it to, and that's the problem. No matter how many times you repeat to me that is so-called "industrial thrash/groove metal" it fits the nu-metal tag without any exception. The production is thin, the playing is okay – but "Know God, No Peace" sounds like a record that comes 15 years too late. Not even the no-budget video for 'Lead Winged Angel' and the Bible packaging (neat find, gotta admit) can save this band and record from redundancy. There was a time and a place for this, and that was 15 years ago. In the early 2000s we had Skinlab and Pissing Razors, Three Sixes would have felt right at home with bands of such persuasion. However it is 2015, and that train has left the station. Its gimmick design choice along makes "Know God, No Peace" memorable, and for an album that is the worst sin. The music is a mere byproduct here.

    www.facebook.com/threesixes
    threesixes.comWouter ________4 search for Three Sixes
  • listen and enjoy!




Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.