reviews



  • Cryptic Tales - "Anathema" 1992 / 1CD (REISSUE)
    REDRUM666
    POLSKA

    Cryptic Tales - Anathema Wykopalisk archeologicznych z Redrum ciąg dalszy. Tym razem wytwórnia wyciąga na światło dzienne debiut naszych starych krajowych klimaciarzy, którzy na początku lat 90-tych postanowili wyróżnić się na scenie wzbogacając klasyczną death metalową formułę doom metalowymi zwolnieniami, atmosferycznymi, melodyjnymi pasażami z klawiszowymi podkładami, czy kilkoma partiami gitary klasycznej. Wtedy każdy w zasadzie zabieg wykraczający poza użycie klasycznego instrumentarium postrzegany był jako coś awangardowego i nawet krótkie intro na kontrabasie w “Anathema” lansowało się na coś niezwykłego. Wszystko to jednak są tylko drobne dodatki, które nie powinny przysłaniać głównego obrazu muzyki - bo kawałki na tym albumie, mimo nieco siermiężnego brzmienia, to naprawdę smaczne death/doom metalowe walce zalatujące mocno starą skandynawską sceną, z dobrze rozplanowaną rytmiką, ciężkimi riffami, głęboko wibrującym gardłem Pitera i miodnymi solówkami o doskonałym, ciepło-drewnianym brzmieniu. Nasuwają się podobieństwa do death metalowej jedynki Darkthrone, debiutu Amorphis, starego Funebre, Macabre End czy Sentenced z “Shadows of the past”. Nie jest to naznaczone jakimś szczególnym geniuszem, ale nie ulega wątpliwości, że zarówno “Anathema” jak i “Valley of the Dolls” to ścisła klasyka początków transformacji klimatycznej death metalu w naszym kraju i chociaż nie moczę się na myśl o tych tytułach to na pewno wolę tamto, archaicznie dziś brzmiące łupanie tego zespołu niż to co nagrali po swoim powrocie. Na potrzeby reedycji materiał poddany został masteringowi w studio Spaart, opatrzony nową okładką, ale utrzymaną w miarę w klimacie oryginału, a na CD znaleźć można bonusowe materiały w postaci skanów staroci - zdjęcia zespołu, plakaty z koncertów, wkładka z kasetowego wydania Carnage itp.

    www.redrum666.net; www.cryptictales.plOlo ________6 search for Cryptic Tales

Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.