upcoming releases

  • Asphyx

    NECROCEROS

    record label: Century Media
    date of release: 2021-01-22
    THE NETHERLANDS

    Dziesiąty studyjny album wielkiego Asphyx, który nagrany został w studio Toma Meiera i w należącym do Paula Baayensa The Mörserstudio. Finalne miksy i mastering robił im natomiast Sebastian "Seeb" Levermann w Greenman Studios. Frontalny obraz na płytę stworzony został po raz kolejny przez Axela Hermanna.

    Jak o powstawaniu "Necroceros" opowiada frontman Martin van Drunen: "Pierwsze nagrania "Necroceros" rozpoczęliśmy w okolicach listopada 2019. Były to głównie luźne, surowe pomysły. Wynajęliśmy studio Toma na parę prób i mogliśmy od razu nagrywać to co uznaliśmy za posiadające jakiś potencjał. Zrobiliśmy jakieś 6/7 utworów, ale po paru przesłuchaniach zdecydowaliśmy, że wciąż mamy przy nich dużo do zrobienia.

    Po trzech poprzednich albumach i mając świadomość tego, że ma o być 10-ty album Asphyx mieliśmy na uwadze, że poprzeczka stoi bardzo wysoko. Naszą silną stroną było jednak to, że pierwszy raz od długiego czasu mamy stabilny skład. Już przy "Incoming Death" świetnie nam się wszystkim razem współpracowało, każdy w pewien sposób czuł czego chcą inni i do czego, w sensie muzycznym dąży. Tak więc z Paulem, który ma zawsze w zanadrzu masę riffów, mając już pierwsze, surowe wersje i nagły wybuch pandemii, która spowodowała odwoływanie naszych kolejnych koncertów, zabukowaliśmy studio Toma raz jeszcze na kolejne próby i sesje nagraniowe. Wyszło cudownie...

    2 weekendy zajęło nam ostateczne zaaranżowanie wszystkich kawałków i zarejestrowanie ścieżek bębnów. Grając te kawałki naprawdę wariowaliśmy i byliśmy cholernie zadowoleni ze zróżnicowania, surowości, brutalności i dynamiki każdego z utworów. Byliśmy w 100% pewni, że idziemy w dobrym kierunku.

    Na długo zanim to wszystko się wydarzyło przedstawiłem "Necroceros" jak roboczy tytuł płyty. Wynikł dosyć spontanicznie i brzmiał potężnie, a, jako że (od czasu powrotu w 2007) używaliśmy słowa "Death" w tytule każdego wydawnictwa, toteż i teraz pasowało nam "Necro". Koncept opiera się na istocie z gatunku sc-fi/fantasy, która w swej wiecznej wędrówce pożera planety, zamieniając wszechświaty w bezsensowne pustki. Tak więc, gdy chłopaki nagrywali ścieżki gitar i basu na bębny, ja szukałem tematów i pisałem teksty na każdy z kawałków.

    Pomysł na miksy z Seebem to był strzał w ciemno. , ale powiedział mi kiedyś, że jednym z jego marzeń było, aby miksować death metalowy album dla zespołu takiego jak Asphyx. A ponieważ chcieliśmy powiewu świeżości pozwoliliśmy mu spróbować i to połaczenie wyszło bezbłędnie.

    Jak zwykle przesłaliśmy tytuł naszego albumu do Axela Hermanna, aby mógł uruchomić swoją chorą wyobraźnię i po raz kolejny nie zawiódł nas dostarczając genialne dzieło.

    Tak więc mamy to. Coś starego, coś nowego, coś miażdżącego, coś iskrzącego, coś alkoholowego, coś genialnego, ale wszystko bardzo, bardzo w stylu Asphyx!"


    Pierwszy singiel i klip video zostaną upublicznione wraz ze szczegółami dotyczącymi "Necroceros" na starcie kampanii promocyjnej z preorderami, która ruszy 6 listopada 2020.

    www.asphyx.nl
    www.facebook.com/officialasphyx

    search for Asphyx
  • listen and enjoy!






Hostia

Na nowej płycie znajdziecie numer "Krasnodar Kitchen", opowiada on o zakochanych ptaszkach – Dmitry i Natalii Baksheevy z Rosji. Para przyznała się do kilkunastu morderstw od 1999. Podczas przeszukania znaleziono zdjęcia przedstawiające świąteczną kolację, gdzie dekoracjami stołu były ludzkie części ciała.

Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.