upcoming releases

  • Epitome

    AUTOE'ROT'ICISM + ENGULF THE DECREPITUDE

    record label: Deformeathing Production
    date of release: 2020-08-07
    POLAND

    Winylowa wersja dwóch kultowych demosów Epitome – "Autoe'ROT'icism" wydanego oryginalnie w 1998 roku oraz "Engulf The Decrepitude" z 1994 roku. Wcześniej w barwach Deformeathing Production ukazała się wersja CD oraz kaseta + okolicznościowa, limitowana koszulka.

    Epitome – zespół który swoją muzyką, oryginalnym podejściem do tworzenia dźwięków, niesamowitymi koncertami wywrócił scenę do góry nogami. Miejmy jasność – po ukazaniu się "autoe'ROT'icism" nic nie było takie jak wcześniej. Jest to jeden z tytułów który ponad 20 lat temu kreował brutalną scenę i stanowił o jej standardach. Zimny, mechaniczny, mega brutalny grind nie bojący się eksperymentów i nieszablonowych rozwiązań. Jako bonus pierwsze demo zespołu "Engulf The Decrepitude". Materiał surowy, brutalny i już w czasie kiedy się ukazał zdradzający to z czym w przyszłości będziemy mieli do czynienia pod nazwą Epitome.

    12" White/Red Splatter Vinyl (limitowany do 250 sztuk!) spakowany w lakierowaną kopertę + insert.

    Lista utworów:
    Side A:
    "Autoe'ROT'icism":
    A1. The Surgeon's Complex
    A2. Autoe'ROT&'icism
    A3. Skinpeeled
    A4. Hermetic Flesh Capsule
    A5. Adrenalin Vitamine
    A6. Adrenalin Vitamine (Grind'n'Bass Version)
    A7. Two Spanish Flies
    Side B:
    "Engulf The Decrepitude":
    B1. Involuntary Ascension
    B2. Incarnated of Morbidity
    B3. Divinely Offering
    B4. Spasmodic Serenity

    Zespół:
    www.facebook.com/SupeROTic

    Label:
    www.deformeathing.com
    www.facebook.com/deformeathing
    www.bandcamp.deformeathing.com

    search for Epitome

Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.