upcoming releases

  • Judas Priest

    FIREPOWER

    record label: Sony Music
    date of release: 2018-03-09
    UK

    Istniejąca już prawie pół wieku ikona metalu wypuszcza swój osiemnasty album pod wymownym tytułem "Firepower". To że w tych starych dziadkach drzemie jeszcze spora dawka ognia można było przekonać się już po pierwszych przeciekach. Niezniszczalny głos Roba naprawdę wciąż robi wrażenie nawet jeżeli, co zrozumiałe, nie jest to już taka żyleta jak w latach 80-tych.
    Płyta została wyprodukowana przez Toma Alloma, który wcześniej już współpracował z zespołem, oraz Andy'ego Sneapa (m.in. Megadeth, Exodus czy Testament), który w wywiadzie dla serbskich mediów tak wspominał początek prac nad płytą: "Kiedy się spotkaliśmy, mieliśmy chyba z 26 pomysłów, nad którymi pracowaliśmy, które okroiliśmy do 14 albo 15. Jeszcze nie zdecydowaliśmy, które utwory i w jakiej kolejności trafią na płytę. Album wypełnia świetna energia i są na nim klasyczne momenty. Rob Halford śpiewa świetnie, a Richie Faulkner gra na pełnych obrotach. Myślę, że udało nam się uzyskać świeżość i całkiem oldskulowe podejście. Nakłoniliśmy Roba, żeby w zwrotkach nieco bardziej zróżnicował swoje melodie."

    Tracklista "Firewpower":
    1. Firepower
    2. Lightning Strike
    3. Evil Never Dies
    4. Never the Heroes
    5. Necromancer
    6. Children of the Sun
    7. Guardians
    8. Rising from Ruins
    9. Flame Thrower
    10. Spectre
    11. Traitors Gate
    12. No Surrender
    13. Lone Wolf
    14. Sea of Red

    Przypominamy, że Judas Priest wystąpi w Polsce wraz z Megadeth, 13 czerwca, w katowickim Spodku

    www.facebook.com/OfficialJudasPriest
    www.judaspriest.com/
    play.spotify.com/artist/2tRsMl4eGxwoNabM08Dm4I
    twitter.com/judaspriest
    www.youtube.com/user/JudasPriestVEVO

    search for Judas Priest
  • listen and enjoy!






Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.