TODAY IS A RELEASE DAY OF

CULT OF FIRE

MOKSHA/NIRVANA

news





the newest reviews

Rattenfänger

Geisslerlieder ___2019
Przyznam szczerze, że Roman Saenko, razem z resztą ekipy z Drudkh zaimponowali mi tym, że u szczytu eksplozji nowej fali old school doom/death metalu udało im się wyjść z czymś, co będzie brzmiało klasycznie, nawet antycznie, a przy tym miało jednak własny, wyjątkowy charakter. W tłumie rekultywatorów szkoły -ation death metalu, starej Finlandii i Szwecji styl Rattenfänger wyróż...





Deiphago

I, The Devil ___2019
Uwielbiam ten zespół zwłaszcza od czasów, gdy ich płyty przestały tonąć w zalewie pogłosów i postawili na bardziej zbite brzmienie. Na “I, The Devil” ewolucja tego podejścia postąpiła jeszcze dalej zabierając nas wręcz bardzo blisko innych rejonów muzycznych. Chaotyczny war/black? To już jest bardziej bestialski, bezwzględny, sataniczny powerviolence. Utwory, na crustowy wzó...





news

  • Debiut Proscrito (spa) pod koniec stycznia

    2020-01-04

    Na 27 stycznia zapowiedziana została premiera debiutanckiego długograja hiszpańskich death/doom/black metalowców z Proscrito. Album zatytułowano "Llagas y Estigmas", ukaże się on nakładem Memento Mori, a jak zapowiada wydawca zainteresować powinni się nim ci, którzy czują duży sentyment do takich kultowych pozycji jak "Satanic Rites", "Erupted Evil", "The Dying Truth", "Embrace the Death", "Mental Funeral", "Lost Paradise", "Into Darkness", "Worship Him", czy "Reflections of the Solstice". 

     Tracklista:

    1 Persistiendo

    2 Tronos de Oprobio

    3 Exequias

    4 Marcado por la Pezuña

    5 Pantalgia

    www.facebook.com/proscritoyolvidado

    www.proscritoyolvidado.bandcamp.com

    www.memento-mori.es

    www.facebook.com/memento.mori.label

    added by: Paweł Palica
    source: Suspicious Activities PR

    proscritomemento mori


Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.