news





the newest reviews

Chaos Echœs

Mouvement ___2018
Śledzę ten zespół od samych ich początków, jeszcze pod szyldem Bloody Sign i kontakt z tymi Francuzami zawsze robił mi dobrze. Wprawdzie forma pierwszego długograja nagranego już po zmianie nazwy była dla mnie osobiście rozczarowująca, ale staram się zrozumieć zamysł; muzyków, którzy zapowiadali to jako pierwszą część z trzyczęściowego cyklu, gdzie “Transient”, jak sama ...





Betrayer

Scaregod ___2018
Wreszcie! Wreszcie w pełni godny następca genialnego “Necronomical Exmortis” - demo, które wyniosło Betrayer na top death metalowej sceny w naszym kraju i którego, w mojej ocenie nie pobili już ani na “Calamity”, ani tym bardziej powrotnym “Infernum in Terra” - obydwa skądinąd zajebiste albumy, ale albo każdemu odrobinę czegoś brakowało, albo czegoś było za dużo - nawet ...





news

  • Pestilence (nl) w Agonia Records

    2019-08-04

    Legendarni progresywni death metalowcy Pestilence podpisali umowę wydawniczą z Agonia Records. Nowy album, nad którym zespół obecnie pracuje, będzie się nazywał "Exitivm", ale na więcej info na ten temat musimy jeszcze trochę poczekać.

     

    Wytwórnia przypomina nam w pigułce historię Pestilence. Formacja powstała w 1986 w Holandii i zaczynała karierę od thrash metalu, by następnie zmienić styl i na początku lat dziewięćdziesiątych przejść w progresywny death metal. To właśnie dzięki tej zmianie zespół uznawany jest dzisiaj za jednego z prekursorów gatunku, obok Death, Cynic i Atheist. Jego pierwszym wydawcą był Roadrunner Records. Na łamach tej wytwórni ukazały się pierwsze cztery albumy grupy, dzięki którym formacja święciła sukcesy aż do pierwszego rozpadu w 1994. Pomimo burzliwej przeszłości (zespół znikł ze sceny na piętnaście lat, a następnie dwukrotnie się reaktywował) Pestilence należy do czołowych przedstawicieli gatunku obok swoich amerykańskich rówieśników. Od początku istnienia, jego główną siłę napędową stanowił założyciel, gitarzysta i wokalista, Patrick Mameli, który tak skomentował  podpisanie umowy:

    "Pestilence i Hadeon Records [wydawnictwo należące do Pestilence] są bardzo podekscytowani podpisaniem ekskluzywnej umowy z Agonia Records, na terytorium całego świata. Będziemy wspólnie pisać historię i poznawać nowe szlaki".

    Mameli to obecnie jedyny oryginalny członek zespołu, którego styl przetarł szlak dla kolejnych generacji na scenie. Pierwszy skład Pestilence tworzyli także Randy Meinhard (gitara) oraz Marco Foddis (perkusja). Niedługo później dołączył do nich Martin van Drunen (Apshyx). W niemal niezmienionym składzie (miejsce Meinharda wkrótce zajął Patrick Uterwijk), Pestilence wydał dwa albumy: "Malleus Maleficarum" (1988) i "Consuming Impulse" (1889). Drugi z nich (wprowadzony do "Hall Of Fame" amerykańskiego magazynu Decibel w 2013), okazał się przełomowym i zainaugurował wspomnianą na wstępie transformację Pestilence; z zespołu grającego surowy thrash metal, w death metal. Nie tylko wokale Martina van Drunena przeszły metamorfozę; Pestilence zyskał międzynarodową renomę, stojąc na czele sceny którą tworzył razem z Death, Obituary, Sepultura, Morbid Angel, Bolt Thrower i Autopsy.
    Po tym jak van Drunen opuścił zespół by skupić się na Asphyx, Mameli stanął przed koniecznością rekonfiguracji Pestilence. Dołączył wówczas basista Tony Choy (grający także w Cynic), natomiast Mameli na dobre przejął rolę wokalisty. Efektem tych zmian był wydany w 1991 album "Testimony Of The Ancients", współcześnie oceniany jako klasyka gatunku. Materiał nie był tak szorstki jak wcześniejsze dokonania, zyskał za to dojrzałe brzmienie,  za sprawą Scotta Burnsa ze sławnego Morrissound Studios na Florydzie, gdzie album został nagrany. Zainteresowanie Pestilence było jeszcze większe i zaowocowało licznymi trasami koncertowymi oraz legendarnym już występem na festiwalu Dynamo Open Air.

    W jakiś czas po wydaniu albumu Choy powrócił na Florydę być grać z Atheist. Do składu dołączył wtedy Jeroen Paul Thesseling (w późniejszym czasie członek Obscura), a Pestilence wydał album "Spheres" w 1993. Był to ich ostatni album dla Roadrunner Records, a jednocześnie pierwszy który połączył elementy jazz fusion z death metalem. Z początku niedoceniany, "Spheres" wyprzedzał swoje czasy. Był inspiracją dla takich formacji jak Gorguts, Necrophaigst czy Obscura.

    Wewnętrzne napięcia w Pestilence, do których doszło po wydaniu "Spheres", doprowadziły do pierwszego rozpadu zespołu w 1994. Zespół przestał istnieć na ponad dziesięć lat, jeśli nie liczyć albumu "the best of" wydanego przez Roadrunner Records oraz licznych reedycji, z których wiele wydano bez zgody czy nawet świadomości zespołu.

    Mameli po raz pierwszy przywrócił Pestilence do życia w 2008. Wraz z nim do składu powrócił basista Tony Choy, perkusista Peter Wildoer oraz gitarzysta Patrick Uterwijk. Wydany w 2009 dla Mascot Records album nosił przewrotny tytuł "Resurrection Macabre", a w ślad za nim podążyła północnoamerykańska trasa koncertowa. Razem z albumami "Doctrine" (2011) i "Obsideo" (2013), które ukazały się nakładem Candlelight Records, stanowiły one zróżnicowany obraz reaktywowanego Pestilence, który odważnie eksplorował granice gatunku.

     

    O tym, że Mameli to niespokojny duch, można było się przekonać w 2014, kiedy znienacka ogłosił zawieszenie działalności Pestilence, by pełni poświecić się pobocznemu projektowi o nazwie Neuromorph. Przerwa w działalności zespołu okazała się jednak krótka. Mameli ponownie wskrzesił Pestilence w 2016 (dołączyli do niego basista Tilen Hudrap z Testament, gitarzysta Santiago Dobles z Cynic oraz perkusista Septimiu Harsan) i podpisał kontrakt z rodzimą wytwórnią Hammerheart Records, do czego skłoniły go liczne spotkanie z jej właścicielem. Kontrakt objął także ponowne wydanie wczesnych albumów grupy. Agencją koncertową zespołu została Eternal Rock Music Agency.

    Ostatni album Pestilence, "Hadeon", został wydany w 2018, ku uciesze i zaskoczeniu fanów: stanowił powrót do korzeni, w przeciwieństwie do wcześniejszych, zawsze innowacyjnych posunięć grupy.  Po jego wydaniu zespół koncertował niemal do końca roku, zaczynając od dużej europejskiej trasy, poprzez trasy w Afryce Południowej i Ameryce Południowej, a kończąc na licznych festiwalach i pojedynczych występach. Nie zwolnił tempa wraz z początkiem 2019, kiedy to udał się na trasę po Wielkiej Brytanii i Europie. Latem tego roku, Pestilence wystąpił m.in. na Netherlands Deathfest 2019 (NL), Maryland Deathfest 2019 (USA), Metal East Fest 2019 (UA), Dokk'em Open Air 2019 (NL), Goathell Fest 2019 (HU), In Flammen 2019 (GER), a także zagrał ekskluzywny koncert w Singapurze. Jeszcze w tym roku, Pestilence wystąpi podczas Leyendas Del Rock 2019 (ESP), Iberian Warriors Metal Fest 2019 (ES) i Kaltenbach Open Air 2019 (AT), natomiast w październiku zagra w Japonii.

    Nadchodzące koncerty:
    09.08.2019: Vilhena @ Leyendas Del Rock, ESP
    24.08.2019: Spital Am Emmering @ Kaltenbach Open Air, AT
    27.0.2019: Zaragoza @ Iberian Warriors Metal Fest, ESP
    11/12.10.2019: Tokyo @ Asakusa Deathfest, JP

    Skład:
    Patrick Mameli - gitara, wokal
    Tilen Hudrap - bass
    Calin Paraschiv - gitara
    Septimiu Harsan – perkusja

    Pestilence on-line:
    Website: www.Pestilence.nl
    Facebook: www.facebook.com/Pestilenceofficial
    Instagram: www.instagram.com/Pestilenceofficial/
    Spotify: open.spotify.com/artist/6JcFn4PlXFuXmhRXpOpsan

    Agonia Records:
    Website: agoniarecords.com
    Webshop: tinyurl.com/agoniashop
    Facebook: facebook.com/agoniarecords
    Twitter: twitter.com/agoniarecords
    SoundCloud: soundcloud.com/agoniarecords
    Bandcamp: agoniarecords.bandcamp.com
    Instagram: instagram.com/agoniarecordsofficial
    YouTube: youtube.com/AgoniaRec

    added by: Olo
    source: Agonia Records

    PestilenceAgonia RecordsPatrick Mameli


Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.