news





the newest reviews

Rattenfänger

Geisslerlieder ___2019
Przyznam szczerze, że Roman Saenko, razem z resztą ekipy z Drudkh zaimponowali mi tym, że u szczytu eksplozji nowej fali old school doom/death metalu udało im się wyjść z czymś, co będzie brzmiało klasycznie, nawet antycznie, a przy tym miało jednak własny, wyjątkowy charakter. W tłumie rekultywatorów szkoły -ation death metalu, starej Finlandii i Szwecji styl Rattenfänger wyróż...





Deiphago

I, The Devil ___2019
Uwielbiam ten zespół zwłaszcza od czasów, gdy ich płyty przestały tonąć w zalewie pogłosów i postawili na bardziej zbite brzmienie. Na “I, The Devil” ewolucja tego podejścia postąpiła jeszcze dalej zabierając nas wręcz bardzo blisko innych rejonów muzycznych. Chaotyczny war/black? To już jest bardziej bestialski, bezwzględny, sataniczny powerviolence. Utwory, na crustowy wzó...





news

  • Nowy album Corpsessed (fin) w listopadzie

    2018-09-27

    Twórcy genialnego "Abysmal Thresholds" (2014, Dark Descent Records) - fiński Corpsessed zapowiada na 23 listopad swój drugi album "Impetus of Death". Upubliczniona została już okładka autorstwa Mattiasa Friska z Vanhelgd, którego Matti Mäkelä, główny mózg Corpsessed poznał w 2015 roku w Kopenhadze, gdy grał na Heavy Days in Doom Town wraz z Profetus. Jak opowiada Mäkelä: "Powiedzieliśmy mu po prostu, żeby stworzył coś co według niego samego będzie pasowało do muzyki, ale żeby unikał standardowych klisz w styli tajemniczych figur spętanych linami, kozłogłowych kapłanów i nagich lasek na ołtarzach. Chcieliśmy także, aby, w odróżnieniu od naszych poprzednich czarno-białych okładek, nowa była w kolorach."

     

    Odnośnie samego procesu tworzenia Mäkelä przyznaje, że wszystko szło bardzo sprawnie: "Nigdy tak szybko nie pisaliśmy muzyki. Trzeba jednak pamiętać o zachowaniu klimatu, riffy mają być zabójcze i cała reszta na najwyższym poziomie. Wiedzieliśmy też, że musimy tym razem podnieść poprzeczkę więc wszyscy członkowie mieli swój udział w tworzeniu i nagraliśmy aż trzy wersje demo praktycznie wszystkich kawałków. Było to dosyć czasochłonne, ale bezcenne w kontekście właściwego zobrazowania całości. Ponownie też sami nagrywaliśmy cały materiał."

    Ostateczne nagrania miały więc miejsce na sali prób zespołu z dodatkową i trwały od listopada 2017 roku do lutego 2018 i pomagali im ich kumple z wytwórni - Lie In Ruins oraz Desolate Shrine. Masteringiem zajął się w kwietniu Dan Lowndes z  Resonance Sound Studio.

    Tytuł albumu inspirowany jest przemyśleniami nt. śmierci: "Śmierć tak naprawdę popycha rzeczy do ruchu. Czy to ze względu na strach, czy czającą się obecność końca naszego lub tych których kochamy. Możemy ją postrzegać jako siłę, która skłania nas do działania i wyznacza limit czasowy naszej egzystencji. Można ją postrzegać jako coś ponurego i nihilistycznego, ale, z drugiej strony, jako najpotężniejszą rzecz, która nadaje Twojemu życiu siłę do zrobienia czegokolwiek. Aby coś zostało stworzone, coś musi zostać zniszczone - 'solve at coagula' nieprawdaż? Śmierć daje początek czemuś nowemu... To jest życie i śmierć jest jego nierozłączną częścią. A muzyka jaką gramy to metal ŚMIERCI więc czy może być coś lepiej pasującego?".

    Wydawcą "Impetus of Death" będzie oczywiście amerykańska Dark Descent Records.

    Tracklista wrqaz czasami utworów:
    01 Impetus of the Dead - 6:20
    02 Sortilege - 5:33
    03 Endless Plains of Dust - 5:15
    04 Graveborne - 4:31
    05 Paroxysmal - 3:26
    06 Forlorn Burial - 5:50
    07 Begetter of Doom - 4:32
    08 Starless Event Horizon - 10:25

    www.facebook.com/Corpsessed
    corpsessed.bigcartel.com
    www.darkdescentrecords.com

    added by: Olo
    source: fb/Corpsessed

    CorpsessedDark Descent Records


Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.