news





the newest reviews

Dakhma

Passageways to Daena (The Concomitant Blessings of Putrescing Impurity) ___2016
Mawiają, że metal to nie rurki z kremem. Ponoć metal to wojna. Dakhma na swojej debiutanckiej płycie zdecydowanie staje po stronie zwolenników takich poglądów. „Passageways to Daena (The Concomitant Blessings of Putrescing Impurity)” to płyta skrajnie radykalna niemal pod każdym względem. Na dodatek równie zawiła i złożona. Czegóż my tu nie mamy! Na pierwszy rzut ucha dominuje ...





Warfist

Metal to the Bone ___2016
Jeśli lubisz metal, to polubisz Warfist. To proste. Niezależnie od tego, czy jesteś zwolennikiem starego speed, thrash, death, black metalu. Warfist gra metal ponad podziałami. "Metal to the Bone" w perfekcyjny sposób łączy niemal wszystko to, co w ekstremalnej muzyce najlepsze. Owszem, słychać że muzyków interesuje głównie "stara szkoła". Równocześnie doskonale...





news

  • Nowy klip Black Altar do utworu ze splitu z Beastcraft

    2017-11-03

    Pisaliśmy już wcześniej o przesunięciu przez Odium Records wydania splitu Black Altar z Beastcraft na listopad ze względu na prace nad teledyskiem do utworu "Tophet". Emanujący wzniosłą, czarnomszalną atmosferą klip, który kręcono w Anglii, Szwecji, Norwegii, Polsce i USA możemy oglądać już od paru dni na kanale wytwórni:

     

    Ostateczny termin wydania splitu to 30 listopada. Ma on się ukazać w formie 8 panelowego digipacka z 16-to stronicową książeczką, jako 180 gramowy, czarny winyl w gatefoldzie oraz w limitowanym do 50 sztuk drewnianym boksie z CD, czerwonym winylem, 2 t-shirtami, naszywką, przypinką, plakatami i masą innych rarytasów dotyczących Black Altar. Preordery znajdziecie w sklepie Odium Records.

    Split z Beastcraft był pierwotnie planowany jako ostatnie wydawnictwo Black Altar, po którym Shadow miał zamiar zakończyć działalność zespołu, z - jak sam tłumaczy - względów personalnych. "Tophet" miał być przy tym ostatnim utworem zespołu i z tej okazji Shadow zaprosił do nagrań takie osoby jak James Stewart z
    Vader, V. Priest z Acherontas, Acerbus z Ondskapt, Soroth Northgrove z
    Beastcraft czy Nihil z Furia.

    Jak opowiada lider Black Altar: "Nie było łatwo zaaranżować to wszystko - zwłaszcza nagrania scen w różnych lokalizacjach, bo każdy z zaproszonych gości kręcił swoje ujęcia w kraju, w którym obecnie mieszka. Materiał ten różni się zatem w różnych aspektach technicznych, w tym w surowych, undergroundowych kwestiach. Mimo wszystko wydaje mi się, że przy tak wąskim budżecie jakim dysponowałem, ostateczny efekt jest co najmniej zadowalający".

    Ostatecznie, plany zakończenia działalności zostały tymczasowo odroczone, a split z Beastcraft jest tylko pierwszym z serii kolejnych wydawnictw jakie Shadow planuje wydać pod banderą odnawiającego aktywność Black Altar: "Następne materiały jakie są w planach to winylowa edycja i kompaktowa reedycja epki "Suicidal Salvation" (2013, Darker than Black Records - przyp. Olo), który to materiał pierwotnie miał się znaleźć na splicie z Shining; reedycja zremasterowanego debiutu Black Altar z nową okładką, a później przyjdzie czas na kompletnie nowe utwory, które trafią albo na trzeci długograj, albo split z pewnym dobrze znanym szwedzkim zespołem. Planuję także pierwsze tegoroczne koncerty Black Altar, więc zobaczymy co przyniesie przyszłość..."

     

    www.odiumrex.com
    odiumrecords.bandcamp.com
    www.facebook.com/OdiumRex

    added by: Olo
    source: Odium Records

    BeastcraftBlack AltarOdium RecordsVaderOndskaptAcherontasFuria


Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.