news





the newest reviews

Undead

Redemption ___2016
Hiszpańsko/brytyjski kwartet Undead uraczył mnie kilka dobrych miesięcy temu swoją kolejną epką (tym razem na CD) i jestem z tego powodu równie szczęśliwy jak komisja Macierewicza ze znalezienia nowego dowodu na bombę w Tupolewie. W przypadku Undead mamy jednak prawdziwy, a nie urojony wybuch prosto w twarz czterema konkretnymi petardami, z których każda trwa niewiele ponad trzy minuty...





Rotheads

Sewer Fiends ___2018
Rotheads powstało jako poboczny projekt trójki muzyków eksperymentalnego doom/noise/stonerowego Keeng Ra'at. Tutaj jednak ich założeniem było granie stuprocentowego old school death metalu. Po dosyć obiecującym demo "Unfazed by Death" z kwietnia 2016 (które można sprawdzić na bandcampie zespołu), po kilku zmianach personalnych i po zagraniu paru koncertów - w tym najbardziej...





news

  • Dying Fetus - klip do kawałka otwierającego nadchodzący album "Wrong One To Fuck With"

    2017-04-21

    Dying Fetus wciąż jeszcze są na trasie z Hatebreed (u nas grali 14 kwietnia w Progresji), ale nie przestają informować nas o swoim nadchodzącym albumie "Wrong One To Fuck With", którego wydanie Relapse zapowiedziała na 23 czerwca.

    Wczoraj dostaliśmy klip do utworu "Fixated On Devastation" otwierającego płytę:


    Klip reżyserował  Mitch Massie, a występ na nim uwieczniony miał miejsce w Voltage Lounge w Filadelfii.

    Preordery kopii fizycznych znajdziecie tutaj, a cyfrowe na bandcampie zespołu.

    Tracklista "Wrong One To Fuck With":
    1. Fixated on Devastation
    2. Panic Amongst the Herd
    3. Die With Integrity
    4. Reveling in the Abyss
    5. Seething With Disdain
    6. Ideological Subjugation
    7. Weaken the Structure
    8. Fallacy
    9. Unmitigated Detestation
    10. Wrong One To Fuck With

     

    www.facebook.com/DyingFetus
    www.twitter.com/DyingFetusBand
    www.relapse.com

    added by: Olo
    source: Relapse Records

    Dying FetusRelapse Records


Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.