news





the newest reviews

Supreme Carnage

Morbid Ways to Die ___2018
Niemiecki Supreme Carnage miele death metal wg. klasycznych, europejskich przepisów - ciężko przewalające się, motoryczne riffy, wyraźne linie melodyczne, głębokie, gardłowe growle i bezlitośnie gniotąca, masywna maszyna bębnów. Skojarzenia głównie z Gorefest, Hail of Bullets, ale też Centinex, Vader, Vomitory, współczesnym Asphyx, no i oczywiście Grave, od których, jak się wy...





Ataraxy

Where All Hope Fades ___2018
Trochę nieszczęśliwe jest według mnie opisywanie Ataraxy jako zespołu death/doom metalowego - znacznie bliższe prawdy byłoby określenie ich twórczości jako współczesny dark metal z death metalowymi korzeniami. O ile oczywiście przywiązujecie jakąkolwiek wagę do nomenklatury stylistycznej, bo sam zespół raczej nie wydaje się zawracać tym sobie głowy. Produkcje Hiszpanów są w ...





news

  • To The Mountains 2017 już za kilka dni (Ash Borer, Lycus, Vanum, Frón)

    2017-04-11

    Już za kilka dni, 17 kwietnia (poniedziałek) we wrocławskim Centrum Reanimacji Kultury (ul. Jagiellończyka 10c/d) odbędzie się mini fest pod szyldem To The Mountains - impreza, której pretekstem jest m.in. piąta rocznica powołania do życia wytwórni Behind The Mountain. Będzie to też jednocześnie 15 edycja cyklu koncertów, pod szyldem No Gods No Masters. Najważniejsze jednak nie cyfry, ale kto w ten wieczór zagra:

    ASH BORER (U.S. black metal / Profound Lore Records.)
    Jedna z najbardziej nowatorskich ekip black z za oceanu. Muzyka osadzona w black metalu, niemniej w swojej formie wymykająca się każdej próbie definicji, na wskroś oryginalna, uwodząca, hipnotyzująca. Jedyni w swoim rodzaju.
    profoundlorerecords.bandcamp.com/album/the-irrepassable-gate

    LYCUS (U.S. funeral doom / Relapse Records.)
    Funeral Doom z pierwszej linii walki o pogrzebanie żywcem. Niech fakt, iż w zeszłym roku zawędrowali pod skrzydła Relapse Records będzie rekomendacją samą w sobie. Formacja wymieniana dziś jednym tchem obok takich tuzów gatunku jak Inverloch czy Worship.
    lycus.bandcamp.com/

    VANUM (U.S. black metal / Profound Lore Records.)
    U.S.B.M czyli amerykańska szkoła black metalu. Szczypta melancholii i subtelna melodia - wszystko to w proporcjach, które sprawiły, że ich debiut "Realm of Sacrifice" to dzieło uważane przez 'znawców' tematu za album wyjątkowy. Czarny koń tego wieczoru.
    profoundlorerecords.bandcamp.com/album/realm-of-sacrifice

    FÓRN (U.S funeral sludge / Gilead Media.)
    Wolni, brzydcy & monumentalni. Ten zespół to kolos, łączący funeral ze starą szkołą u.s. sludge. Typowa załoga, która zadba o spowolnienie pracy serca, obniży puls do granicy odczytu, itd. Od kilku lat wypluwają doskonałe materiały, natomiast ich koncerty porównywane są do oglądania prób nuklearnych w zwolnionym tempie … nie śpiesząc się niszczą wszystko na swojej drodze.
    forn.bandcamp.com/

    Powyższa obsada zbiera od lat masę laurów w corocznych podsumowaniach, może się pochwalić toną entuzjastycznych recenzji. Wszystkie cztery ekipy pojawiają się w Polsce po raz pierwszy, oraz, co warto podkreślić, na jedynym koncercie w naszym kraju.

    BILET: 45 zł (będzie dostępny tylko na bramce - organizator zapewnia, że biletów nie zabraknie)

    Wydarzenie na FB: www.facebook.com/events/1890087021220916/


    added by: Olo
    source: Tomasz Zagórski / Into The Abyss

    To The MountainsAsh BorerLycusVanumFrónInto The Abyss


Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.