news





the newest reviews

Ataraxy

Where All Hope Fades ___2018
Trochę nieszczęśliwe jest według mnie opisywanie Ataraxy jako zespołu death/doom metalowego - znacznie bliższe prawdy byłoby określenie ich twórczości jako współczesny dark metal z death metalowymi korzeniami. O ile oczywiście przywiązujecie jakąkolwiek wagę do nomenklatury stylistycznej, bo sam zespół raczej nie wydaje się zawracać tym sobie głowy. Produkcje Hiszpanów są w ...





Disembowel

Plagues and Ancient Rites ___2017
Fajne logo, fajna okładka, lovecraftowe tytuły kawałków i bandycko-oldskulowy wizerunek zespołu. Wydaje się, że bez słuchania można już ładować karabin pochwalnymi spustami pod adresem tej chilijskiej hordy, a tu dupa - na wspomnianych atrybutach kończą się ‘plusy dodatnie’ Disembowel, których nazwa nie powinna Was zmylić - nie jest to absolutnie stylistyczny hołd dla pewnego...





news

  • Ulsect (hol) nowym nabytkiem Season Of Mist

    2016-12-15

    Season Of Mist donosi o podpisaniu papierów z holenderskim kwintetem Ulsect. W składzie zespołu znajdują się dwaj muzycy Dodecahedron - gitarzysta Joris Bonis i pałker Jasper Barendregt, a także były basista Textures - Dennis Aarts. Stylistycznie zespół porusza się podobno w klimatach "innowacyjnego death metalu". Debiut zaplanowano wstępnie na rok 2017.

     

    www.facebook.com/ulsect
    www.season-of-mist.com
    www.facebook.com/seasonofmistofficial

    added by: Olo
    source: Season Of Mist

    UlsectSeason Of Mist


Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.