news





the newest reviews

Neocaesar

11:11 ___2017
Czterech muszkieterów znanych z Sinister powróciło zza światów. Na pokładzie Sinister nigdy co prawda nie spotkali się w komplecie, lecz to mało istotne. Wartym odnotowania jest, że każdy z nich odcisnął piętno, mniejsze lub większe, na historii tego zasłużonego zespołu. Role epizodyczne odegrali basista Michel Alderliefsten, który zagrał na "Bastard Saints" i perkusis...





Supreme Carnage

Morbid Ways to Die ___2018
Niemiecki Supreme Carnage miele death metal wg. klasycznych, europejskich przepisów - ciężko przewalające się, motoryczne riffy, wyraźne linie melodyczne, głębokie, gardłowe growle i bezlitośnie gniotąca, masywna maszyna bębnów. Skojarzenia głównie z Gorefest, Hail of Bullets, ale też Centinex, Vader, Vomitory, współczesnym Asphyx, no i oczywiście Grave, od których, jak się wy...





news

  • Trzy nowe zespoły w My Kingdom Music

    2008-02-13
    Pierwszy to portugalski Thanatoschizo wykonujący awangardowy death metal, który powinien podejść fanom Pain Of Salvation czy Ayreon. 21 marca ukaże się ich czwarty już album zatytułowany "Zoom Code".
    www.myspace.com/thanatoschizo

    Kolejny zespół to meksykański thrash metalowy Ticket To Hell - jednoosobowy projekt Jacobo Cordova znanego m.in. z Antiqua. Jego debiutancki krążek ma nosić tytuł "Man Made Paradise", ukaże się 18 kwietnia i wytwórnia opisuje go jako miażdżący czaszki ekstremalny metal w stylu Slayer i The Haunted.
    www.myspace.com/tickettohellband

    Ostatni z tych którzy dołączyli ostatnio do My Kingdom Music to nasz krajowy thrash/death metalowy Saratan, których materiał "The Cult Of Vermin" zostanie wreszcie oficjalnie wydany 18 kwietnia. Recenzja na naszych łamach już wkrótce.
    www.myspace.com/saratanband

    www.mykingdommusic.netadded by: Olo
    source: My Kingdom Music



Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.