news





the newest reviews

Neocaesar

11:11 ___2017
Czterech muszkieterów znanych z Sinister powróciło zza światów. Na pokładzie Sinister nigdy co prawda nie spotkali się w komplecie, lecz to mało istotne. Wartym odnotowania jest, że każdy z nich odcisnął piętno, mniejsze lub większe, na historii tego zasłużonego zespołu. Role epizodyczne odegrali basista Michel Alderliefsten, który zagrał na "Bastard Saints" i perkusis...





Supreme Carnage

Morbid Ways to Die ___2018
Niemiecki Supreme Carnage miele death metal wg. klasycznych, europejskich przepisów - ciężko przewalające się, motoryczne riffy, wyraźne linie melodyczne, głębokie, gardłowe growle i bezlitośnie gniotąca, masywna maszyna bębnów. Skojarzenia głównie z Gorefest, Hail of Bullets, ale też Centinex, Vader, Vomitory, współczesnym Asphyx, no i oczywiście Grave, od których, jak się wy...





news

  • In Aeternum

    2006-12-10
    Swedish death/black metallers IN AETERNUM have completed work on a new mini-CD, entitled "Curse of Devastation", at Abyss Studios with producer Tommy Tägtgren. An early 2007 release via Pulverised Records is expected. According to the band, the new songs are "in the classic IN AETERNUM style . . . The rough solo parts sounds really cool, a bit like old-style MORBID ANGEL solos. The new guitar player Erik Kumpulainen is really giving his best while bending those insane tunes."

    According to a band update, they "are also in the planning stages for touring during spring 2007. Expect no mercy in the name of SATAN."

    IN AETERNUM recently parted ways with Agonia Records. The group earlier in the year announced the addition of Kumpulainen and bassist Claes Ramberg to the band's ranks.

    IN AETERNUM's fourth album, "Dawn of a New Aeon", was released last year via Agonia.

    www.inaeternum.com/added by: Wouter
    source: blabbermouth.net



Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.