nie sięngły czasowo, tymczasem, mnie te wydarzenia, spułczesne bieżonco, niemniej kolego wew formule aktyVnym, rzyczyć hciałbym, doskonałę zabavvy. Na tym gigsu. Tzo to się odbyć za niedavno ma.
Biała kaseta demo, z kawałkiem biblliu w 1998, niehajżeonegdaj, będzie noblivitym, zapodajpuściem na występu tym.
Reino Juhani Aspa, w najlepszej forum'ię.
CLANDESTINE BLAZE 09.2026 (PL)
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- SODOMOUSE
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11753
- Rejestracja: 21-06-2006, 20:27
- Lokalizacja: POSERSnań
Re: CLANDESTINE BLAZE 09.2026 (PL)
NYCHTS
https://www.youtube.com/watch?v=0aItxEaNx4o
Zygmunt Konieczny - Jańcio Wodnik (1994)
https://www.youtube.com/watch?v=TFDS5dh ... rt_radio=1
https://www.youtube.com/watch?v=0aItxEaNx4o
Zygmunt Konieczny - Jańcio Wodnik (1994)
https://www.youtube.com/watch?v=TFDS5dh ... rt_radio=1
- KKK
- postuje jak opętany!
- Posty: 524
- Rejestracja: 29-07-2010, 19:01
Re: CLANDESTINE BLAZE 09.2026 (PL)
Dziękówa w imieniu swoim i kolego wew formule aktyVnym!SODOMOUSE pisze: ↑05-08-2026, 20:32nie sięngły czasowo, tymczasem, mnie te wydarzenia, spułczesne bieżonco, niemniej kolego wew formule aktyVnym, rzyczyć hciałbym, doskonałę zabavvy. Na tym gigsu. Tzo to się odbyć za niedavno ma.
Biała kaseta demo, z kawałkiem biblliu w 1998, niehajżeonegdaj, będzie noblivitym, zapodajpuściem na występu tym.
Reino Juhani Aspa, w najlepszej forum'ię.
- winterforest
- postuje jak opętany!
- Posty: 586
- Rejestracja: 18-10-2009, 10:54
Re: CLANDESTINE BLAZE 09.2026 (PL)
BDB! Trochę to trwało. Koncert w Niemczech rok temu w tydzień się wyprzedał po czym ślad po nim zaginął w necie. No ale w tym roku trochę grają i pewnie dlatego. Jak dobrze liczę to będzie ich czwarty koncert w tym roku i nie ostatni. Zajebiecie, że gig tylko na 300 osób. Im mniej metalofców tym lepiej. Ogólnie szykuje się fajny zlot dobrych chłopaków z całej Polski.
-
john_doe
- świeżak
- Posty: 4
- Rejestracja: 29-05-2017, 21:44
Re: CLANDESTINE BLAZE 09.2026 (PL)
Cześć, mam do odsprzedania 2 bilety (Pan Desecration Command nie ma problemu z odsprzedażą) - jeżeli ktoś jest zainteresowany to proszę o priv.
- winterforest
- postuje jak opętany!
- Posty: 586
- Rejestracja: 18-10-2009, 10:54
Re: CLANDESTINE BLAZE 09.2026 (PL)
Orientacyjna rozpiska czasowa:
17:30 - bramy
19 - प्रलय
20 - Cold Earth
21 - Nécropole
22 - Clandestine Blaze
17:30 - bramy
19 - प्रलय
20 - Cold Earth
21 - Nécropole
22 - Clandestine Blaze
-
umrzywator
- świeżak
- Posty: 2
- Rejestracja: 18-10-2015, 15:11
Re: CLANDESTINE BLAZE 09.2026 (PL)
Odsprzedam jeden bilecik.
-
valmir
- postuje jak opętany!
- Posty: 359
- Rejestracja: 17-08-2004, 15:32
- Lokalizacja: Warszawa
Re: CLANDESTINE BLAZE 09.2026 (PL)
Masz jeszcze ten bilet? Albo ktoś inny się rozmyślił i ma pogonić?
Aspa gra covery Deathspell Omega?
controle and abuse
- winterforest
- postuje jak opętany!
- Posty: 586
- Rejestracja: 18-10-2009, 10:54
- Mol
- zahartowany metalizator
- Posty: 3700
- Rejestracja: 03-02-2003, 22:26
- Lokalizacja: Chocianów
Re: CLANDESTINE BLAZE 09.2026 (PL)
kolego winterforest, chodza sluchy, ze byles niegrzeczny na koncercie, ile w tym prawdy?
-
C//A
- w mackach Zła
- Posty: 978
- Rejestracja: 14-01-2024, 14:45
Re: CLANDESTINE BLAZE 09.2026 (PL)
Koncert CB bdb. Bardzo fajne brzmienie. Część utworów zyskała na tym względem wykonań płytowych. Chodzi mi głównie o numery z płyt, z dużą dozą hałasu - np. Chambers.
Swoją drogą zastawiam się co czuje Aspa kiedy krzyczy "Reopen the Chambers!" patrząc z wysokości sceny na lekko zawiany kwiat narodu pod sceną.
Same Fist i Psychopatia to są numery, dla których warto ścierać opony Michelin w drodze na koncert - ***.
Swoją drogą zastawiam się co czuje Aspa kiedy krzyczy "Reopen the Chambers!" patrząc z wysokości sceny na lekko zawiany kwiat narodu pod sceną.
Same Fist i Psychopatia to są numery, dla których warto ścierać opony Michelin w drodze na koncert - ***.
- Alkoholokaust
- postuje jak opętany!
- Posty: 660
- Rejestracja: 09-01-2007, 13:49
- Lokalizacja: delirium
- Kontakt:
Re: CLANDESTINE BLAZE 09.2026 (PL)
Pralaya bardzo dobrze, moim zdaniem dużo lepiej to wypada niż studyjnie, gdzie mnie nie przekonało. Muszę dać kolejną szansę. Cold Earth mi jakoś nie podeszło, pochłonęło mnie zresztą grzebanie w merchu i pogaduchy (swoją drogą bdb ceny za merch, stówka za koszulkę na koncercie uważam za godny deal). Necropole niestety straszny jazgot, głośno i nieczytelnie. Poszedłem potem na tyły to znowu wszystko zagłuszała stopa.
Clandestine Blaze wzorowo. Towarzysko przewspaniale
Clandestine Blaze wzorowo. Towarzysko przewspaniale
hare hare supermarket
nsbm.pl
nsbm.pl
- Stoigniew
- zahartowany metalizator
- Posty: 4490
- Rejestracja: 09-01-2012, 18:20
Re: CLANDESTINE BLAZE 09.2026 (PL)
Pralaya bardzo dobrze. Różne głosy słyszałem, od zachwytów do krytyki, że nudne, wtórne, zamulające itp., itd… nie wiem, szanuję każdą opinię, ale mnie się bardzo podobało. Brzmienie w punkt, na żywo wypadają chyba nawet lepiej niż z płyt. Znakomite otwarcie.
Cold Earth to był pokaz nienawiści, śmierci, zła i pogardy. Potężny cios w ryj, półgodzinne soniczne piekło jakie zaprezentował nam zespół spowodował u mnie opad szczęki. Nie znałem wcześniej, uwielbiam takie niespodzianki. Będzie sprawdzane. Czy na basie nie grał Pan Wokalista GBK ?
Necropole nie obniżyło poziomu w stosunku do tego co pokazali rok temu. Świetny koncert. Nic więcej nie trzeba pisać.
Clandestine Blaze to był nokaut. Oczekiwałem sporo, ale to co zobaczyłem i usłyszałem przerosło wszystkie moje oczekiwania. Nie mam porównania jak Kol. Winterforest, bo widzę ich pierwszy raz, ale to co zobaczyłem to było rewelacyjne. Świetne brzmienie, charyzma, … kurwa… po co strzępić ryja… kto nie był ten może żałować.
Koncert jako całość doskonały. Brak słabych punktów, frekwencja mniejsza niż dwa tygodnie wcześniej na GBK, ale to zdecydowanie na plus.
Pozdrowienia dla imć Winterforesta i Immanisa.
No i wielkie brawa dla organizatorów – chcemy więcej !!!
Cold Earth to był pokaz nienawiści, śmierci, zła i pogardy. Potężny cios w ryj, półgodzinne soniczne piekło jakie zaprezentował nam zespół spowodował u mnie opad szczęki. Nie znałem wcześniej, uwielbiam takie niespodzianki. Będzie sprawdzane. Czy na basie nie grał Pan Wokalista GBK ?
Necropole nie obniżyło poziomu w stosunku do tego co pokazali rok temu. Świetny koncert. Nic więcej nie trzeba pisać.
Clandestine Blaze to był nokaut. Oczekiwałem sporo, ale to co zobaczyłem i usłyszałem przerosło wszystkie moje oczekiwania. Nie mam porównania jak Kol. Winterforest, bo widzę ich pierwszy raz, ale to co zobaczyłem to było rewelacyjne. Świetne brzmienie, charyzma, … kurwa… po co strzępić ryja… kto nie był ten może żałować.
Koncert jako całość doskonały. Brak słabych punktów, frekwencja mniejsza niż dwa tygodnie wcześniej na GBK, ale to zdecydowanie na plus.
Pozdrowienia dla imć Winterforesta i Immanisa.
No i wielkie brawa dla organizatorów – chcemy więcej !!!
- SadoGoat666
- postuje jak opętany!
- Posty: 331
- Rejestracja: 01-09-2007, 15:57
- Lokalizacja: Katowice
Re: CLANDESTINE BLAZE 09.2026 (PL)
Jak dotarłem to Cold Earth już grało. Nie znam ich z płyt, ale wypadli bardzo dobrze. Potupałem nóżką, nie nudziłem się, na plus. Co innego Necropole, straszna bieda. Ten słabowity wokal plus muzyczny jazgot to była tragedia. W sumie to nawet dobrze, bo jak po nich CB dopierdoliło to nie było co zbierać. Potęga! Zero interakcji tylko nakurwianie na maxa. Czysty black metal. Występ przeleciał mi jakby grali 15 minut. Dźwiękowo doskonale. Duży plus dla organizatora, że zamknął pulę biletów na (chyba?) 300, dzięki czemu nie było ścisku na sali. Świetna impreza.
- DST
- zahartowany metalizator
- Posty: 3469
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: CLANDESTINE BLAZE 09.2026 (PL)
PRALAYA - debiut mnie nie ruszył, taki gruzowy death metal bez ciekawych riffów. Na gigu stałem poza namiotem i brzmiało to wspaniale. Ciężko i przytłaczająco, ale selektywnie. Fajne użycie sampli, dużo przestrzeni, wybrzmiewania, pisków i momentami było to nieproste rytmicznie ku mojemu zaskoczeniu. Muza kojarzyła mi się trochę z TEITANBLOOD, momentami szczekane wokale trochę z BLASPHEMY, ale nie brzmieli jak kopia którejkolwiek z tych kapel, choć oczywiście można ich umiejscowić w tej gruzowej scenie.
COLD EARTH - bdb koncert. Nie jestem wielkim fanem JUDAS ISCARIOT i nie słyszałem w tej kapeli nic szczególnego. Może chodzi o to, że są z USA i biorąc pod uwagę ich scenę to na bezrybiu i rak ryba, nie wiem. Niemniej, pomimo że COLD EARTH otwarcie się amerykanami inspiruje to gig mi bardzo siadł. Duża intensywność (non stop blasty z wyjątkiem jednego numeru), zajebisty wokalista i piękne melodie, na tyle agresywnie podane, że nie wpadały w mdłe pitolenie. Dość hermetyczny, nieprzystępny koncert, taki black metal dla wtajemniczonych.
NECROPOLE - może i by mi się podobało gdyby nie byli totalnie rozjechani przez większość koncertu. Bębniarz w każdym numerze walczył o przetrwanie i na trzech ostatnich numerach poszedłem w pizdu. Sprawdzałem kiedyś ich wcześniejsze materiały i też nie bardzo mi to siedziało. Nie chcę być specjalnie surowy, bo może mieli za mało czasu, żeby się zgrać czy coś, no ale końcowy efekt był jaki był.
CLANDESTINE BLAZE - jedyny powód w sumie dla którego jechałem tyle kilometrów. Muza Aspy do mnie przemawia od lat i na żywo nie było zaskoczeń. Gig był perfekcyjny. Brzmieniowo praktycznie idealnie, odegranie również idealne. Nie wiem w sumie co napisać więcej, bo poza muzyką nie działo się tam nic więcej. Zero interakcji, pajacowania, kominiarki na głowach i black metal. Zagrali, rozjebali i zeszli. Finito.
Naszła mnie też myśl po słuchaniu tych poprzednich kapel i potem CB, że same kawałki Aspy są po prostu na innym levelu. Doskonale skomponowana muza od kilkunastu albumów.
COLD EARTH - bdb koncert. Nie jestem wielkim fanem JUDAS ISCARIOT i nie słyszałem w tej kapeli nic szczególnego. Może chodzi o to, że są z USA i biorąc pod uwagę ich scenę to na bezrybiu i rak ryba, nie wiem. Niemniej, pomimo że COLD EARTH otwarcie się amerykanami inspiruje to gig mi bardzo siadł. Duża intensywność (non stop blasty z wyjątkiem jednego numeru), zajebisty wokalista i piękne melodie, na tyle agresywnie podane, że nie wpadały w mdłe pitolenie. Dość hermetyczny, nieprzystępny koncert, taki black metal dla wtajemniczonych.
NECROPOLE - może i by mi się podobało gdyby nie byli totalnie rozjechani przez większość koncertu. Bębniarz w każdym numerze walczył o przetrwanie i na trzech ostatnich numerach poszedłem w pizdu. Sprawdzałem kiedyś ich wcześniejsze materiały i też nie bardzo mi to siedziało. Nie chcę być specjalnie surowy, bo może mieli za mało czasu, żeby się zgrać czy coś, no ale końcowy efekt był jaki był.
CLANDESTINE BLAZE - jedyny powód w sumie dla którego jechałem tyle kilometrów. Muza Aspy do mnie przemawia od lat i na żywo nie było zaskoczeń. Gig był perfekcyjny. Brzmieniowo praktycznie idealnie, odegranie również idealne. Nie wiem w sumie co napisać więcej, bo poza muzyką nie działo się tam nic więcej. Zero interakcji, pajacowania, kominiarki na głowach i black metal. Zagrali, rozjebali i zeszli. Finito.
Naszła mnie też myśl po słuchaniu tych poprzednich kapel i potem CB, że same kawałki Aspy są po prostu na innym levelu. Doskonale skomponowana muza od kilkunastu albumów.







