PYREXIA/SCATOLOGY SECRETION Warszawa 17/5/26 Hydrozagadka
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Mol
- zahartowany metalizator
- Posty: 3649
- Rejestracja: 03-02-2003, 22:26
- Lokalizacja: Chocianów
PYREXIA/SCATOLOGY SECRETION Warszawa 17/5/26 Hydrozagadka
co z wami? taki koncert i nie ma tematu? zebym ja tu musial zakladac? XD
- Sybir
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11945
- Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
- Lokalizacja: Voivodowice
Re: PYREXIA/SCATOLOGY SECRETION Warszawa 17/5/26 Hydrozagadka
Właściwy człowiek w odpowiednim miejscu. 

nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
- Mol
- zahartowany metalizator
- Posty: 3649
- Rejestracja: 03-02-2003, 22:26
- Lokalizacja: Chocianów
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17297
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: PYREXIA/SCATOLOGY SECRETION Warszawa 17/5/26 Hydrozagadka
ktoś musi 
ostatnio było zajebiście wiec licze na powtórke
ostatnio było zajebiście wiec licze na powtórke
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- ramonoth
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3101
- Rejestracja: 11-07-2011, 10:02
- Lokalizacja: Lublin
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16610
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: PYREXIA/SCATOLOGY SECRETION Warszawa 17/5/26 Hydrozagadka
Czyli jednak Chris dotrzymał obietnicy, kiedy powiedział że wróci jak najszybciej 
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17297
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: PYREXIA/SCATOLOGY SECRETION Warszawa 17/5/26 Hydrozagadka
doszło
CZERŃ (PL) - warszawska ekipa, która zaczynała od siarczystego hardcore by dziś pruć ze sceny pełnoprawny, korzenny death metal.
W 2024 roku wydali ostatni, bardzo udany LP "Klątwa", który ugruntował death metalowe oblicze zespołu.
https://czern.bandcamp.com/
NECRO PROTOCOL (PL) - nowy skład na polskiej scenie death/grind stworzony przez muzyków min. Sphere, Toxic Bonkers.
To będzie ich debiutancki koncert!
![]()
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- ramonoth
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3101
- Rejestracja: 11-07-2011, 10:02
- Lokalizacja: Lublin
Re: PYREXIA/SCATOLOGY SECRETION Warszawa 17/5/26 Hydrozagadka
Bilet zakupiony.
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17297
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: PYREXIA/SCATOLOGY SECRETION Warszawa 17/5/26 Hydrozagadka
plan lekcji 
18:00 drzwi
18:15 NECRO PROTOCOL
19:00 CZERŃ
20:00 SCATOLOGY SECRETION
21:00 PYREXIA
18:00 drzwi
18:15 NECRO PROTOCOL
19:00 CZERŃ
20:00 SCATOLOGY SECRETION
21:00 PYREXIA
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16610
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
- Sybir
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11945
- Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
- Lokalizacja: Voivodowice
Re: PYREXIA/SCATOLOGY SECRETION Warszawa 17/5/26 Hydrozagadka
Tzo takiego.
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
- Mol
- zahartowany metalizator
- Posty: 3649
- Rejestracja: 03-02-2003, 22:26
- Lokalizacja: Chocianów
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17297
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: PYREXIA/SCATOLOGY SECRETION Warszawa 17/5/26 Hydrozagadka
krótko ale sympatycznie 
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16610
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: PYREXIA/SCATOLOGY SECRETION Warszawa 17/5/26 Hydrozagadka
Zabawunia była przednia.
Zaczęło się od delikatnej obsuwy czasowej, co dawno już nie miało miejsca, no może poza niedawnym koncertem Sublime Cadaveric Decomposition, ale dzieki temu można było spotkać kilka znajomych twarzy, pogadać chwilę i powspominać jak to drzewiej bywało. Polowaliśmy na Żułka na pobliskich przystankach tramwajowych, tam jednak mimo obiecywanej wysokiej nagrody nikt pary z gęby nie puścił i nie zdradził jego tożsamości. Przez to też nie wiadomo czy był, czy tylko tak sobie pisze dla podbicia ilości postów - no ale Mariana też nie było, więc może zrezygnował. Kto go tam wie.
Na pierwszy ogień posłano Necro Protocol, dla których to był debiutancki występ. Tak w sumie to nie wiem co dokładnie napisać, bo do moich uszu dotarło dość szybkie oblicze death metalu, które jednak niczym niezwykłym się nie wybijało, ale też zbytnio nie męczyli buły. Rola supportu bywa niewdzięczna, bo ludzie dopiero się schodzą, czasem nie przywiązują zbyt wielkiej wagi do tego co akurat na scenie wybrzmiewa, ale by nie być zbyt surowym w osądach, powiem tyle, że się sprawdzili.
Drugim supportem była stołeczna Czerń. Spodziewałem się czegoś po linii Mgła, Szadź, Sznur, Grad czy inne Chmury Burzowe, a jednak panowie wycinali nawet przyzwoicie brzmiący death metal. Nie będę udawał, że przybyłem wyłącznie na nich, jeśli chodzi o ich dokonania to też niewiele mogę powiedzieć, poza tym, że moja pierwsza styczność z nimi była właśnie tego wieczoru - zabrzmieli chyba lepiej niż poprzednicy, zagrali dłużej, męczenia buły nie było, ale jakichś fajerwerków też nie zanotowałem. Nie drażniło po uszach, solidnie, mocno, przyzwoicie.
Tak trochę po łebkach przedstawiam polskich reprezentantów, ale bądźmy szczerzy - ja, a podejrzewam, że zdecydowana większość publiki pojawiła się w Hydrozagadce tylko dla gwiazdy wieczoru. Kolejną zagadką był dla mnie Scatology Secreteion, który po wczorajszym występie zaintrygował mnie na tyle, że sięgnąłem po ich studyjne nagrania. Tutaj już sprawa wyglądała zupełnie inaczej - typowy amerykański death metal, czerpiący garściami z dokonań takich kapel jak chociażby Disgorge. Brutalne bulgoczące wokale, ekstremalne tempa i miażdżąca ściana gitar. Utwory krótkie, niekoniecznie skomplikowane rozruszały warszawską publiczność i zaczęły się pierwsze tańce i hulańce. Nawet jeśli po ich występie słychać było głosy, że niczego oryginalnego nie zaprezentowali, a nawet w zalewie wszystkich brutalnych kapel zza oceanu po prostu gdzieś się gubią, to nie zanotowałem żadnego głosu niezadowolenia po ich występie. Było naprawdę mocno, szybko i tak, jak powinno być - szkoda tylko, że tak krótko, bo mi osobiście bardzo ten zespół przypasował.
No i w końcu przyszedł czas na gwiazdę wieczoru. Jeśli porównać wczorajszy koncert do tego sprzed roku, to wczoraj było o kilka kręgów piekieł lepiej. Wydawało mi się, że było więcej ludzi, reakcja publiczności była bardziej żywiołowa, brzmienie było lepsze, i nawet atmosfera pełnego luzu była o wiele większa. Tak potrafią grać tylko amerykanie - ile razy już słyszeliśmy takie wypowiedzi po koncertach kapel zza wielkiej kałuży, ale i dziś muszę ten banał powtórzyć. Na scenie pełen luz, panowie się rozkręcili i nie stali jak słupy soli, muzyka zaczęła bujać publicznością a kolejne utwory coraz mocniej podkręcały i tak już wysoką temperaturę. W pewnym momencie basista wskoczył w tłum i był przez chwilę niesiony nie tylko emocjami ale także rękoma fanów. Po jego minie, a także pozostałych muzyków, można wnioskować, że występ uważali za udany, bo gęby im się śmiały niemal przez cały czas. W końcu publika także postanowiła zawitać na scenie, wokal ryczał do mikrofonu stojąc w tłumie i było to doskonałe zwieńczenie tego emocjonującego wieczoru. Muzycznie było rewelacyjnie, miło było spotkać kilku użytkowników, zamienić kilka słów i przeżyć te kilka godzin wypełnionych po brzegi dobrą muzyką.
Pozdrowienia dla kolegów Ramonotha, Klemensa, Dronea ( któremu w tym miejscu jeszcze raz chciałbym podziękować - a o co, to sam zainteresowany już wie), I Mola. Do zobaczenia na nastepnym gigu, być może w innym miejscu i z innym składem, ale podejrzewam, że tak samo udanym.
Zaczęło się od delikatnej obsuwy czasowej, co dawno już nie miało miejsca, no może poza niedawnym koncertem Sublime Cadaveric Decomposition, ale dzieki temu można było spotkać kilka znajomych twarzy, pogadać chwilę i powspominać jak to drzewiej bywało. Polowaliśmy na Żułka na pobliskich przystankach tramwajowych, tam jednak mimo obiecywanej wysokiej nagrody nikt pary z gęby nie puścił i nie zdradził jego tożsamości. Przez to też nie wiadomo czy był, czy tylko tak sobie pisze dla podbicia ilości postów - no ale Mariana też nie było, więc może zrezygnował. Kto go tam wie.
Na pierwszy ogień posłano Necro Protocol, dla których to był debiutancki występ. Tak w sumie to nie wiem co dokładnie napisać, bo do moich uszu dotarło dość szybkie oblicze death metalu, które jednak niczym niezwykłym się nie wybijało, ale też zbytnio nie męczyli buły. Rola supportu bywa niewdzięczna, bo ludzie dopiero się schodzą, czasem nie przywiązują zbyt wielkiej wagi do tego co akurat na scenie wybrzmiewa, ale by nie być zbyt surowym w osądach, powiem tyle, że się sprawdzili.
Drugim supportem była stołeczna Czerń. Spodziewałem się czegoś po linii Mgła, Szadź, Sznur, Grad czy inne Chmury Burzowe, a jednak panowie wycinali nawet przyzwoicie brzmiący death metal. Nie będę udawał, że przybyłem wyłącznie na nich, jeśli chodzi o ich dokonania to też niewiele mogę powiedzieć, poza tym, że moja pierwsza styczność z nimi była właśnie tego wieczoru - zabrzmieli chyba lepiej niż poprzednicy, zagrali dłużej, męczenia buły nie było, ale jakichś fajerwerków też nie zanotowałem. Nie drażniło po uszach, solidnie, mocno, przyzwoicie.
Tak trochę po łebkach przedstawiam polskich reprezentantów, ale bądźmy szczerzy - ja, a podejrzewam, że zdecydowana większość publiki pojawiła się w Hydrozagadce tylko dla gwiazdy wieczoru. Kolejną zagadką był dla mnie Scatology Secreteion, który po wczorajszym występie zaintrygował mnie na tyle, że sięgnąłem po ich studyjne nagrania. Tutaj już sprawa wyglądała zupełnie inaczej - typowy amerykański death metal, czerpiący garściami z dokonań takich kapel jak chociażby Disgorge. Brutalne bulgoczące wokale, ekstremalne tempa i miażdżąca ściana gitar. Utwory krótkie, niekoniecznie skomplikowane rozruszały warszawską publiczność i zaczęły się pierwsze tańce i hulańce. Nawet jeśli po ich występie słychać było głosy, że niczego oryginalnego nie zaprezentowali, a nawet w zalewie wszystkich brutalnych kapel zza oceanu po prostu gdzieś się gubią, to nie zanotowałem żadnego głosu niezadowolenia po ich występie. Było naprawdę mocno, szybko i tak, jak powinno być - szkoda tylko, że tak krótko, bo mi osobiście bardzo ten zespół przypasował.
No i w końcu przyszedł czas na gwiazdę wieczoru. Jeśli porównać wczorajszy koncert do tego sprzed roku, to wczoraj było o kilka kręgów piekieł lepiej. Wydawało mi się, że było więcej ludzi, reakcja publiczności była bardziej żywiołowa, brzmienie było lepsze, i nawet atmosfera pełnego luzu była o wiele większa. Tak potrafią grać tylko amerykanie - ile razy już słyszeliśmy takie wypowiedzi po koncertach kapel zza wielkiej kałuży, ale i dziś muszę ten banał powtórzyć. Na scenie pełen luz, panowie się rozkręcili i nie stali jak słupy soli, muzyka zaczęła bujać publicznością a kolejne utwory coraz mocniej podkręcały i tak już wysoką temperaturę. W pewnym momencie basista wskoczył w tłum i był przez chwilę niesiony nie tylko emocjami ale także rękoma fanów. Po jego minie, a także pozostałych muzyków, można wnioskować, że występ uważali za udany, bo gęby im się śmiały niemal przez cały czas. W końcu publika także postanowiła zawitać na scenie, wokal ryczał do mikrofonu stojąc w tłumie i było to doskonałe zwieńczenie tego emocjonującego wieczoru. Muzycznie było rewelacyjnie, miło było spotkać kilku użytkowników, zamienić kilka słów i przeżyć te kilka godzin wypełnionych po brzegi dobrą muzyką.
Pozdrowienia dla kolegów Ramonotha, Klemensa, Dronea ( któremu w tym miejscu jeszcze raz chciałbym podziękować - a o co, to sam zainteresowany już wie), I Mola. Do zobaczenia na nastepnym gigu, być może w innym miejscu i z innym składem, ale podejrzewam, że tak samo udanym.
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17297
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: PYREXIA/SCATOLOGY SECRETION Warszawa 17/5/26 Hydrozagadka
bo ja raczej unikam supportów
reszta recenzji mniej więcej się zgadza więc się nie bede powtarzał
płyty Pyrexia za 75zł
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
-
Azrik
- rozkręca się
- Posty: 74
- Rejestracja: 28-12-2010, 15:07
Re: PYREXIA/SCATOLOGY SECRETION Warszawa 17/5/26 Hydrozagadka
Pierwsze dwa zespoły zagrały dobrze ale bez szału, scatology bardzo mi się podobało aż kupiłem sobie koszulkę plus czapkę. Pyrexia mi się nie podobała(po kiego grzyba te całe jump jump). Dopiero jak weszli z sermon of mockery to zagrali z mocą .
- SODOMOUSE
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11455
- Rejestracja: 21-06-2006, 20:27
- Lokalizacja: POSERSnań
Re: PYREXIA/SCATOLOGY SECRETION Warszawa 17/5/26 Hydrozagadka
House Of Pain, czy Pyrexia, swój jump zaczynali prawie równo 1992/93... może dlatego.
NYCHTS
https://www.youtube.com/watch?v=0aItxEaNx4o
Zygmunt Konieczny - Jańcio Wodnik (1994)
https://www.youtube.com/watch?v=CEqmNme7TF4
https://www.youtube.com/watch?v=0aItxEaNx4o
Zygmunt Konieczny - Jańcio Wodnik (1994)
https://www.youtube.com/watch?v=CEqmNme7TF4






