Crowbar 31.07.2026 Wrocek

zareklamuj koncert / wrazenia z koncertow...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Żułek
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16912
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Crowbar 31.07.2026 Wrocek

13-03-2026, 15:45



Ciężki, powolny i pełen tłustych riffów wieczór w środku lata? Brzmi jak doskonały plan, szczególnie jeśli mowa o koncercie legendy sludge’u. Crowbar powracają do Polski i 31 lipca wystąpią w Klub Łącznik we Wrocławiu🔥
Dołącz do wydarzenia:
📅 CROWBAR / 31.07.26 / Łącznik, Wrocław
🎟Wraz z ogłoszeniem rusza przedsprzedaż biletów: https://bit.ly/CROWBAR_WRO
Crowbar powstali w 1990 roku na gruzach The Slugs. Wraz z wydaniem debiutanckiego albumu “Obedience Thru Suffering” dali początek gatunkowi NOLA sludge. “This music is slow and fat” - tak Beavis and Butt-Head komentowali dźwięki “Existence is Punishment” z drugiej, wyprodukowanej przez Phila Anselmo płyty załogi Kirka Windsteina i chyba ciężko o lepszy opis jej twórczości.
Grupa z Nowego Orleanu od blisko 4 dekad stoi na straży sludge metalu, a w tym czasie przez jej szeregi przewinęli się m.in. muzycy Acid Bath, Pantery, czy Black Label Society. Crowbar to żywa marka ciężkiego grania, która każdą kolejną płytą umacnia swoją legendę. Ich koncerty nigdy nie zawodzą, o czym kolejny raz będziecie mogli się przekonać ostatniego dnia lipca we wrocławskim Łączniku.
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
Awatar użytkownika
Żułek
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16912
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Re: Crowbar 31.07.2026 Wrocek

18-03-2026, 15:20

SOLD OUT ;)
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
Nasum
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16422
Rejestracja: 21-01-2011, 11:12

Re: Crowbar 31.07.2026 Wrocek

18-03-2026, 18:18

Ledwo co ogłosili koncert a już został wyprzedany? Takie jest ciśnienie w Polsce by ich zobaczyć? W sumie nie spodziewałem sie.
Awatar użytkownika
Żwirek i Muchomorek
w mackach Zła
Posty: 781
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: Crowbar 31.07.2026 Wrocek

18-03-2026, 18:40

Ja też - tym bardziej, że grali rok temu w Wawie przed NAPALM ŚMIERĆ. Było bdb, ale na pewno nie aż tak, żeby się od razu zadeptywać za powtórkę. Wrocław leży spory kawałek od stolicy, no ale też nie tak daleko, żeby ludziom stamtąd nie chciało się jechać do wawy i odwrotnie. Chyba?
Przygody Batona na czarnym lądzie
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1443
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: Crowbar 31.07.2026 Wrocek

18-03-2026, 19:27

Panowie, powód sold outu jest bardziej prozaiczny. Crowbar aktualnie jest viralem wśród młodzieży i słuchanie ich jest w dobrym guście. W ciągu ostatniego pół roku ilość osób, która ich słucha wzrosła na Spotify nie 2, czy 3-krotnie, a ok. 10x. Instagram, jak i TikTok (którego nie mam) roi się od memów z nimi - chodzi bardziej o sympatyczne podśmiechujki z osób grubych, że niby od słuchania Crowbar się tyje. Albo różne utuczone nienaturalnie zwierzątka są wrzucane z podłożonym Crowbarem. To wszystko głównie w USA, ale w Polsce tez te żarty w jakiejś formie były. Ponadto sam Kirk jest prawdopodobnie najbardziej sympatycznym i pro-fanowskim muzykiem jaki istnieje, więc nie da się go nie lubić. Kiedyś ktoś w komentarzu naprostował "nie róbmy z tak fajnego zespołu żałosnego Tik-Tokowego trendu", a właśnie Kirk go naprostował, że koncertuje od 30 lat i fajnie, że w końcu ma pokaźną publikę (coś w tym stylu).

Sam Crowbar gra bardzo często w Polsce, zjeździł chyba wszystkie możliwe miasta, sam widziałem ich pewnie koło 10, za każdym razem są to rewelacyjne występy, a to wszystko wszystko w ostatnich latach. Występ z Napalm Death też widziałem, był spoko, ale w porownaniu do ich pełnoprawnych headlinerskich koncertów był tylko skromnym przedsmakiem. Właściwie to właśnie Crowbar mnie zmotywował, by tamtego popołudnia wyjść spontanicznie z domu.

Właśnie w takich malutkich klubach jak dawny warszawski Pogłos moim zdaniem wypadają najfajniej, o wrocławskim klubie słyszę pierwszy raz, ale klimat wydaje się ich (choć mam nadzieję, że przeniosą/dołożą datę, wtedy mógłbym przyjechać).

Niech więc korzystają z 5 minut sławy i niech trwa jak najdłużej. Od tylu dekad grali dla garstki w najmniejszych klubach, zostawiali tam masę potu i łzów, zjeździli świat wzdłuż i wszerz te wszystkie malutkie piwnice, więc zasłużyli jak mało kto na soldouty i większe miejsca. Widzialem na IG kolejkę przed wejściem do koncertu londynskiego i była kolosalna.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Nasum
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16422
Rejestracja: 21-01-2011, 11:12

Re: Crowbar 31.07.2026 Wrocek

18-03-2026, 19:58

Jeśli faktycznie takie podśmiechujki na tik-toku lub innym instagramie sprawiły, że słuchalność Crowbar zwiększyła się na Spotify ( wiem, że to nie sprzedaż płyt, ale jakiś grosz lub dwa muzykom też tam wpadnie ), że ogólnie stało się cool słuchanie takiej muzyki.... to szczerze powiedziawszy, jestem chyba w jeszcze większym szoku.

Wiadomo, że ludzka ciekawość każe sprawdzić coś, co się usłyszało we fragmencie - ale żeby aż tak wywindować popularność, żeby stała się niemalże trendem? Z jednej strony fajnie, należy im się, i zapewne jeszcze wielu innym kapelom, bo każdy potrafiłby wymienić bez namysłu z dziesięć takich zespołów, a z drugiej zadziwiające. Czasem chwytam się na tym, że chyba nie nadążam za współczesnym światem. Nie żeby mnie to jakoś martwiło, ale zastanawiam się, czy współczesna młodzież sama za tym nadąża.

Niemniej, ciekawa teza.
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5219
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Crowbar 31.07.2026 Wrocek

18-03-2026, 20:14

No proszę. Miałem świadomość, że takie zjawisko istnieje wśród nieco bardziej głównonurtowych kapel. Ostatnio kumpel (ojciec nastoletniej córki, więc jest na bieżąco) donosił, że bodajże Evanescence przeżywa renesans wśród młodzieży. Ponoć to samo dotyczy Deftones - tu by się zgadzało, bo ich łódzki koncert do tanich nie należał, a wyprzedał się ładnie i szybko. Sama kapela spieniężyła zresztą prawa do tantiemów/wynagrodzeń za dystrybucję, kasując od swojej wytwórni bardzo okrągłą sumę. I bardzo dobrze, z okazji trzeba korzystać. Kto wie, jak długo ta popularność potrwa w tym nowym, dziwnym świecie?

Ale Crowbar mnie już zadziwia. Jak by nie patrzeć, to jednak bardziej niszowa kapela. Super. Niech się im powodzi. Ostatni koncert festiwalowy nic mi nie urwał, choć było fajnie, ale wieki temu w gdyńskim Uchu to była pożoga. A już na samym wejściu do klubu spotkałem roześmianego od ucha do ucha Kirka, z którym sobie piątkę przybiłem. Tej kapeli naprawdę nie da się nie lubić. Teraz już wiem, że jeśli pojawią się w mojej okolicy, to bilet trzeba kupować od razu :D
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1443
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: Crowbar 31.07.2026 Wrocek

18-03-2026, 20:41

Tzn. to też nie tak, że nagle wypełniają hale, bo to jednak wciąż trend, ale w dosyć ograniczonej liczebnie niszy i banieczce metalowej - po prostu są ciut popularniejsi niż zawsze, ale niestety za kilka miesięcy fala opadnie i wszystko zapewne wróci do normy. Ale fajnie, że ta nazwa gdzieś tam się przewija i to pomimo faktu, że nie wydali płyty. W Polsce w ogóle granie w duchu Crowbar nigdy się nie przyjęło, więc sold out po dwóch dniach cieszy, ale z tego co widzę sam klub jest mikroskopijny. Co nie zmienia faktu, że w takim 2017 pewnie bilety byłyby do samego końca w tym samym miejscu.

Takim zapalnikiem do memów stało się chyba te zdjęcie:

Obrazek

Wszedłem na Spotify i rzeczywiście - na topie ich utworów są dwa, które najczęściej się przewijają w memach, co ciekawe to nawet nie są ich największe slagiery: Repulsive In Its Splendid Beauty i Embracing Emptiness. Te dwa sobie upodobali szczególnie internauci! Ale czasem też coś mi miga z Lasting Dose, No Quarter, I Feel The Burning Sun.

Na Spotify mają na ten moment 1 200 000 słuchaczy w tym miesiącu, a od kilku lat nic nie wydali. Dla porównania:

Eyehategod: 150k
Down: 360k
Behemoth: 400k
Electric Wizard: 390k
Megadeth: 5 mln
Anthrax: 1,150 mln - praktycznie tyle samo
Testament: 850k
Mayhem: 330k
COC: 390k

Selekcja zespołów przypadkowa.

Oczywiście te liczby nie mają przełożenia na popularność i frekwencję na koncertach, bo od posłuchania Crowbar z mema do kupna biletu bardzo daleka droga, ale da się zauważyć, że jakoś tego zespołu więcej w ostatnim czasie i nie jest już tak annimowy.

A z tym naliczaniem na streamingach... nie wiem... może te wrzutki z IG też się liczą do tego? Nie znam się na tym, ale niedawno gdzieś widziałem news, że Aphex Twin prześcignął Taylor Swift chyba na YT dzięki jednemu viralowemu utworowi, który też robi furorę na IG/TT.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5219
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Crowbar 31.07.2026 Wrocek

18-03-2026, 20:47

No o Crowbar mówiło się w swoim czasie "najcięższy zespół świata", niezupełnie bez powodu :lol:
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1443
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: Crowbar 31.07.2026 Wrocek

18-03-2026, 20:52

Jeśli macie wolny wieczór, to możecie z ciekawości wpisać w wyszukiwarkę instagramową "crowbar meme". Zazwyczaj nie jest to humor najwyższych lotów nie wiadomo jak wysublimowany, tylko proste sympatyczne żarciki na jedno kopyto dla Amerykanów, ale ma to też swój urok. Niektóre z nich mają po kilkadziesiąt tysięcy serduszek :D



Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
uglak
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10244
Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
Lokalizacja: ארץ ישראל

Re: Crowbar 31.07.2026 Wrocek

18-03-2026, 21:17

Dobrze wiedzieć na okoliczność ewentualnego koncertu w Krakowie, bo mam wrażenie, że u nas jak już byli to zawsze grali niepełne sety jako support, a skoro popularność podskoczyła to może wreszcie zobaczę inną setlistę niż supportowo/festiwalową.
Guilty of being right
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1443
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: Crowbar 31.07.2026 Wrocek

18-03-2026, 21:19

Lukass pisze:
18-03-2026, 20:14
A już na samym wejściu do klubu spotkałem roześmianego od ucha do ucha Kirka, z którym sobie piątkę przybiłem. Tej kapeli naprawdę nie da się nie lubić. Teraz już wiem, że jeśli pojawią się w mojej okolicy, to bilet trzeba kupować od razu :D
To jest bardzo dobre zdanie i ujęto sedno fenomenu! Temu zespołowi naprawdę nie można nic zarzucić, oni nawet nie wydali nigdy słabej płyty. Można powiedzieć, że to jest taki ekwiwalent Motorhead, tylko że na scenie doom/HC. Na pierwszy rzut oka ciągle grają tak samo, ale zawsze tak samo solidnie. Włączasz płytę i wiesz co dostaniesz, styl też na tyle rozpoznawalny i unikalny, że po kilku sekundach wiesz kto gra. Do tego widać w nich pasję i entuzjazm, a to wszystko w parze z profesjonalizmem. Wiecie, to niby oczywiste, że muzyk powinien musi być profesjonalny.

Ale Crowbar naprawdę jest ciągle od dekad w trasie, zazwyczaj ich harmonogramy są bardzo napięte. Te wszystkie koncerty w małych klubach dla kilku osób... rok, dwa, pięć, dziesięć. Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić jak niewiarygodne pokłady pasji do tego co robi musi mieć Kirk, że z taką muzyką miał na tyle cierpliwości i determinacji, by robić to tyle dekad i pchać ten wózek pomimo zmieniającej się koniunktury, rynków, sytuacji na świecie. To nie jest zespół co gdzieś tam raz do roku zagra 5 koncertów. Gdyby inni muzycy brali przykład z Kirka, świat byłby piękniejszy.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
ODPOWIEDZ