Czekam na duet nieświętego Marka od Diabłów i Jaromiry.
Trucizna, प्रलय - Devil’s March 2026
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
C//A
- w mackach Zła
- Posty: 799
- Rejestracja: 14-01-2024, 14:45
-
atr
- w mackach Zła
- Posty: 674
- Rejestracja: 10-04-2009, 20:23
Re: Trucizna, प्रलय - Devil’s March 2026
+1zekke pisze:idealnie opisuje ten band. ciezko cos pamietac jak wszystko to farmazony na pogłosie. w tym wypadku trucizna > pralaya, tylko tez ile mozna kurwa sluchac lat 90 czy jakistam. jakbym chcial to bym puscil najlepsze plyty z tego czasu, a nie wieczne oddawanie holdu. na dodatek pakuja sie sami w pulapke z takim graniem, ale co zarobia to zarobia, pozniej mozna zrobic inny projekt. <ziewa>
Miałem wątpliwą przyjemność zobaczyć ich przed Terrestrial Hospice. Cały set brzmiał jak jeden kawałek i wyglądał bardziej jak granie w salce prób. Miałem skojarzenia z klipem Beherit spod hipermarketu, tylko że panowie mieli wtedy po 17/18 lat i w sumie więcej werwy.
Hjertet mitt slår i mørket
- DST
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3012
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: Trucizna, प्रलय - Devil’s March 2026
Do tego powinien dojść Necrosodom, ten nowy z Azarath i Embrional i dla przełamania koleś z Turbo. Kawałek jak ten tylko na kamerkach na Zoomie jak podczas pandemii
- DST
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3012
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: Trucizna, प्रलय - Devil’s March 2026
No, mam podobnie choć pałam do Trucizny sympatią za image. Ale ogólnie tak jak mówisz. Przykład Pralaya jest dość symptomatyczny dla metalu obecnie tj. weź coś starego i podkręć to do kwadratu. W tym przypadku weź np. "Onward to Golgotha" > tam był pogłos na wokalach to ty dokręć go razy dwa > zamulone, nieczytelne brzmienie też razy dwa, żeby wyszła betoniarka i riffy zostały zastąpione ambientowym klimatem > bębny pozbaw jakiegokolwiek punktu i selektywności. Spoko, ale jak się to odfiltruje to mam wrażenie że to było zagrane pierdyliard razy tylko kiedyś produkowali to inaczej.
I tak to lepsze, że w undergroundzie sprzedaje się coś takiego niż gejowskie melodyjki, ale to trochę uśmiech przez łzy.
-
C//A
- w mackach Zła
- Posty: 799
- Rejestracja: 14-01-2024, 14:45
Re: Trucizna, प्रलय - Devil’s March 2026
Ja to widzę bardziej w konwencji duetów ala 'Summer wine', tyle że z diabłem na ustach, osadzone w BM.
W sumie pisałem to trochę pół żartem, ale teraz jak o tym myślę, to intuicyjnie wydaje mi się, że jest przestrzeń na eksplorację manifestacji szatana przez pryzmat płci. I że jest taki układ klocków, w którym odwieczne napięcie międzypłciowe może wyłonić z tej muzyki jakąś nowa wartość, która z racji jej generalnej maskulinizacji nie była jeszcze wyłoniona.
- DST
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3012
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: Trucizna, प्रलय - Devil’s March 2026
Alchemiczne zjednoczenie płciowych przeciwieństw:DC//A pisze: ↑07-03-2026, 20:07Ja to widzę bardziej w konwencji duetów ala 'Summer wine', tyle że z diabłem na ustach, osadzone w BM.
W sumie pisałem to trochę pół żartem, ale teraz jak o tym myślę, to intuicyjnie wydaje mi się, że jest przestrzeń na eksplorację manifestacji szatana przez pryzmat płci. I że jest taki układ klocków, w którym odwieczne napięcie międzypłciowe może wyłonić z tej muzyki jakąś nowa wartość, która z racji jej generalnej maskulinizacji nie była jeszcze wyłoniona.
Trochę kumam, ale jak myślę o duetach jakie słyszałem w swoim życiu to wyobrażenie sobie tego w metalu wywołuje u mnie ciarki żenady. Jestem też ogólnie średnio przekonany do kolaboracji w metalu dlatego ostatnie DsO doprowadziło mnie do furii.
-
C//A
- w mackach Zła
- Posty: 799
- Rejestracja: 14-01-2024, 14:45
Re: Trucizna, प्रलय - Devil’s March 2026
Sam też nie mam oczywistego pomysłu jak to mogło by być zrobione ze smakiem. Poza tym, że musiało być to być zrobione pod włos tradycyjnym duetom. Ale ja nie jestem artystą.
-
bkbk
- rozkręca się
- Posty: 71
- Rejestracja: 11-12-2020, 19:33
Re: Trucizna, प्रलय - Devil’s March 2026
Z Poznania to tak :
-HAG bardzo udany debiut
-Pralaya dużo lepiej brzmieniowo niż w Chorzowie na debiucie scenicznym
-Trucizna odprawiała czarną magię, było znakomicie.
Bardzo miły wieczór z niemiłą muzyką, nie mam na co narzekać.
-HAG bardzo udany debiut
-Pralaya dużo lepiej brzmieniowo niż w Chorzowie na debiucie scenicznym
-Trucizna odprawiała czarną magię, było znakomicie.
Bardzo miły wieczór z niemiłą muzyką, nie mam na co narzekać.

