
Kotzen Smith 2 III 2026 Wawa Progresji
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- when_in_sodom
- postuje jak opętany!
- Posty: 571
- Rejestracja: 11-03-2018, 16:24
- when_in_sodom
- postuje jak opętany!
- Posty: 571
- Rejestracja: 11-03-2018, 16:24
- Sgt. Barnes
- zahartowany metalizator
- Posty: 6517
- Rejestracja: 13-07-2012, 07:37
Re: Kotzen Smith 2 III 2026 Wawa Progresji
Jak nic nie stanie na przeszkodzie, to się pojawię. Ostatnio mam fazę na Ryśka, obie płyty Mother's Reunion nie wychodzą z odtwarzacza.
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
- when_in_sodom
- postuje jak opętany!
- Posty: 571
- Rejestracja: 11-03-2018, 16:24
Re: Kotzen Smith 2 III 2026 Wawa Progresji
To juz w poniedziałek!

czasówka:
18:00 - wejście
20:00 - SMITH / KOTZEN
Miał byc support niejaki Kris Barras Band, ale ponoć jakieś problemy zdrowotne i odwolano udział. Nie znam. Posluchalem na YT to niestety odpadu szczęki nie zaliczyłem. Jakis cover Bon Jovi, refereny jakieś za popowe... Może na żywo by to przemówiło, ale i tak nie będzie nam to dane się dowiedzieć.
Tymczasem, patrzę na setliste duetu S/K: na bis grają utwór solowy Kotzena (you cant save me) i Smitha... Wasted Years! Szykuje się ciekawy wieczór! W UK na scenę wyszedł gość specjalny, sam Dickinson!
czasówka:
18:00 - wejście
20:00 - SMITH / KOTZEN
Miał byc support niejaki Kris Barras Band, ale ponoć jakieś problemy zdrowotne i odwolano udział. Nie znam. Posluchalem na YT to niestety odpadu szczęki nie zaliczyłem. Jakis cover Bon Jovi, refereny jakieś za popowe... Może na żywo by to przemówiło, ale i tak nie będzie nam to dane się dowiedzieć.
Tymczasem, patrzę na setliste duetu S/K: na bis grają utwór solowy Kotzena (you cant save me) i Smitha... Wasted Years! Szykuje się ciekawy wieczór! W UK na scenę wyszedł gość specjalny, sam Dickinson!
- when_in_sodom
- postuje jak opętany!
- Posty: 571
- Rejestracja: 11-03-2018, 16:24
Re: Kotzen Smith 2 III 2026 Wawa Progresji
Po takim gigu czuje się spełniony. To byl odjazd extaza. Piękne nagłośnienie, rewelacyjny warsztat muzylow. To niesamowite z jaką lekkością Ci gitarzysto-wokalisci (koniecznie w tej kolejności) rzucali z rękawów riffy, zagrywki, solowki i inne duperszmity. Tak wyglądają dzieci Ameryki (no i z Londynu) co to urodzili się z gitarami w łapach i do emerytury będą na nich wycinać swoje chwytajace za serca melodie. Ja nie mam wiecej pytan. Odplynalem. Smith wkręcał ludzikow, a to zaczynał grac Wicker Man, a to 2 minutes...
Na zamknięcie koncertu poleciało oczywiście Wasted Years, co wcale nie było najważniejszym punktem wieczoru, acz gardło zdzieralem...
Piękny poniedziałek!



Piękny poniedziałek!



