Rozumiem, że forma prześmiewcza, żartobliwa, czy coś koło tego, tego wpisu, powyżej, ale tak zupełnie poważnie, pierwsze z brzegu - na jakich (najniższych) lękach bazuje i pracuje Rudy Niemiec aby podjurgać swoich wyznawców? Dobra, za łatwe, sam mogę wymienić kilka takich lęków xD To inaczej zapytam, jakie grupy stawia się jako te do podstawienia pod ścianę nienawiści? Pis poczynając to od gejów, mitycznych lewaków, aborcjonistów, lekarzy, miał sporą wyliczankę. Tam każdy się może nawinąć na bęben, w zależności od mody na plucie. Najczęściej takiej z przesunięciem czasowym w stosunku do tego co wymyśliła kacapska, czy europejska "prawica". Kogo właściwie już bezideowy Tusk wskazuje palcem, daje sygnał tępej masie do opluwania? Idąc dalej kogo tym samym Trup se nawija na szpulę i z kim tutaj leci? (poza koniarzami, czy pisowcami). Bo z kim lecą pacjentovy, czy mad-y to wiemy. To tak w kontekście stawiania znaku równości pomiędzy tymi użytkownikami. Ja jedyny znak równości widzę w pewnym natręctwie i męczeniu, tutaj zgromadzonych, ideologicznym, politycznym, jednostronnym przekazem (Tak. Trup nie potrafi ani na chwilę odstąpić od lini partyjnej. Wszystko cacy, a jak nie cacy, to idziemy w przemilczenie. Choć to i tak lepsze, niż ściany tekstów manipulacji, przeinaczania u kacapskich i pisowskich forumowych odklejeńców).DST pisze: ↑26-08-2026, 17:36Dobra Żwirek, żarty się skończyły. Wrzuciłem wyżej opis hardkorowego PiSowca, z którym z grubsza się zgodziłeś. Odwróćmy sytuację. Kim jest hardkorowy wyborca KO? Jakimi mitami Tüsk karmi swoich wyborców? Na jakich słabościach żeruje i jakie kłamstwa kultywuje u szarej masy aby zbudować polityczny kapitał? Czy konstruuje, jak PiS, (pozornie) spójną narrację historyczną i, jeśli tak, to co to za narracja? Idę sobie właśnie pograć na perkusji, słucham w drodze QOTSA i zaczynam analizować to zagadnienie.
POlitykowanie
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir
Regulamin forum
"Ludzie, którzy nie potrafią kontrolować własnych emocji, próbują kontrolować zachowania innych ludzi" - John Cleese
"Ludzie, którzy nie potrafią kontrolować własnych emocji, próbują kontrolować zachowania innych ludzi" - John Cleese
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18172
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
Re: POlitykowanie
31.08.2026
-
NoGodsNoMasters
- w mackach Zła
- Posty: 799
- Rejestracja: 14-02-2026, 22:11
Re: POlitykowanie
Pan Janek często mówi, że kałowcy nienawidzą ludzi biednych, więc chyba ich pod tą ścianą nienawści stawiają.
Tymczasem
https://youtube.com/shorts/__1haklFQuE? ... sxs_uPDrcf
Tymczasem
https://youtube.com/shorts/__1haklFQuE? ... sxs_uPDrcf
- Żwirek i Muchomorek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1274
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: POlitykowanie
To jest właśnie ten znak równości o który mi chodzi
Ale okej, przyznaję się do błędu - niepotrzebnie postawiłem w jednym szeregu trupa, mada i resztę, bo to zniekształca obraz i jest trochę nieuczciwe w kontekście tego o co mi chodzi. Z faktu pewnych podobieństw nie wynika, że wszyscy są taką samą bandą troglodytów. No nie są. Mea culpa.
Bardzo dobre pytania. Spróbuję odpowiedzieć, ale - info dla tych co nie potrafią czytać - to są czyste spekulacje i teoretyzowanie z kanapy, a nie jakieś objawione prawdy. Życia za nie nie oddam. Nawet nie zamierzam ich bronić, jeśli ktoś napisze przekonująco dlaczego nie mam racjiDST pisze: ↑26-08-2026, 17:36Odwróćmy sytuację. Kim jest hardkorowy wyborca KO? Jakimi mitami Tüsk karmi swoich wyborców? Na jakich słabościach żeruje i jakie kłamstwa kultywuje u szarej masy aby zbudować polityczny kapitał? Czy konstruuje, jak PiS, (pozornie) spójną narrację historyczną i, jeśli tak, to co to za narracja? Idę sobie właśnie pograć na perkusji, słucham w drodze QOTSA i zaczynam analizować to zagadnienie.
Przede wszystkim trzeba zacząć od tego, że między herr Tuskiem a jego pisowskimi kolegami jest taka różnica - zupełnie fundamentalna - że Tusk nawet w minimalnym stopniu nie zbliża się do PiSu w budowaniu mitu, przekłamanych narracji historycznych i żerowaniu na tanich emocjach. Jeśli tam coś takiego istnieje - istnieje, o tym zaraz - to jest dużo bardziej eteryczne i słabsze. Tusk i jego koledzy są ogólnie kiepscy w te klocki, co z jednej strony jest bardzo w porządku (wolę brak wizji niż wizje zakłamane, manipulacyjne), a z drugiej - jest dla niego problemem, bo koniec historii przeszedł do historii i ludzie znowu potrzebują wielkich narracji. Tusk takiej narracji budować nie umie albo nie próbuje; na pewno ma z tym potężny problem. Wizji tam za bardzo nie ma (jak to było? jak ktoś ma wizje, to niech idzie do lekarza?). Cała ta ekipa ma problem nawet z tym, żeby programowy brak wizji i szeroko pojęty pluralizm sprzedać jako coś pozytywnego. To działa, gdy wszystko wokół jest cacy albo gdy ludzie są zmęczeni przeciwną opcją światopoglądową i potrzebują powrotu do jakiejś normalności. W sytuacji zniechęcenia, rozczarowania czy poczucia zagrożenia ta nijakość i lawirowanie według sondaży (ludzie są za tym, to my też) raczej wkurwia niż pociąga za sobą tłumy. Zostaje straszenie PiSem. O tym za chwilę.
To raczej wyborcy herr Tuska i przychylne mu media budują jakieś spinające ich nawzajem narracje (pozdro Tomasz Lis, widziałem go raz u siebie w robocie z psem, wpadł na kawę do firmowej kawiarni - chociaż miałem wrażenie, że to raczej pies wyprowadzał Lisa na spacer
W starszym pokoleniu dodaj do tego resentymenty i kompleksy związane z zacofaniem Polski (uwarunkowanym historycznie - PRL) i entuzjazmem wynikającym z przyłączenia się do zmitologizowanego i wspaniałego Zachodu, co oznacza bezkrytyczną afirmację wszystkiego, co z nim związane. Wspólne, zachodnie, europejskie - dobre. Lokalne, polskie - zacofane. Człowiek wykształcony - lepszy. Robotnik, fizol na budowie - gorszy. Czyli klasizm, klasizm, klasizm - mnóstwo klasizmu.
To wszystko razem spina się w bardzo mglisty mit, w którym bojownicy Tuska są bastionem normalności w świecie, na który napierają FASZYŚCI. Jeśli cokolwiek jest w miarę spoko, to nowoczesna lewica, ale wszystko inne to o kurwa, hrabina nie uwierzy co tu się odpierdoli jak już te ciemniaki dojdą do władzy i powieszą hrabinie krzyż w buduarze. Wszystko, co minimalnie odstępuje od tego w co wierzymy - wyobraź sobie Andrzeja Seweryna, który recytuje w Zachęcie "Pogrzeb prezydenta Narutowicza" Tuwima i całuje polską flagę - to upadek, ciemnota, faszyzm i samo zło. Kto tego nie rozumie, jest albo niedouczony, albo wrogi (czyli tez tępy). Stąd straszenie PiSem. Na forum też to widać, bo w co się najbardziej tłucze na frakcji koalicyjno-europejskiej? W PiS przecież, no i w Konfederację. I uwaga: to nie znaczy, że relatywizuję i tak naprawdę uważam, że wszystko jest spoko i nie ma się czego bać. Jest. Ale ja tu nie mówię o wartościowaniu faktów, tylko o micie.
Na marginesie: to straszenie faszyzmem to żadne nowum:
https://en.wikipedia.org/wiki/Fascist_(insult)
Po drugiej stronie barykady to samo dotyczyło komunistów.
https://en.wikipedia.org/wiki/Red-baiting
ALE - to jest mit, który podtrzymują sami wyborcy z tego najbardziej zradykalizowanego skrzydła. Bo sam Tusk et consortes kierują się raczej sondażami i sobie radośnie lawiruje od sasa do lasa, próbując reagować na to co się dzieje co przynosi dość kuriozalne efekty. Pokraczne próby przejmowania narracji prawicowych są nie tylko sprzeczne z tym, co się w micie wyżej zarysowało, ale tez buduje dysonans poznawczy. Tzn. hardkorowcy na pewno tego dysonansu nie mają, bo sobie wszystko wytłumaczą, ale mniej zaangażowani wyborcy jednak głupi nie są i raczej widzą, że specjalnie spójne to to wszystko nie jest i że całe to gadanie o tym i o tamtym nie musi być tak bardzo na serio. A do czegoś takiego trudno jest się emocjonalnie przywiązać w równie dużym stopniu jak do tych bogobojnych, przesyconych lękiem bredni sączonych przez głównonutową prawicę. Tak czy owak - PiS kreuje się na jedynych obrońców swojej wizji świata. Wizja świata Tuska w ogólnym zarysie jest wyobrażalna (demokracja, liberalizm), ale tak oględna, że nie tylko on musi mieć na nią monopol. Co jest w zasadzie wewnętrznie spójne, tyle tylko, że dla kogoś, kto musi mieć jasno powiedziane co jest dobre a co złe - a takich ludzi jest bardzo dużo - nie musi to być przekonujące.
Mit platformowy jest IMO oddolny, wycelowany w grupy lepiej sytuowane, miejskie, postepowe i w gruncie rzeczy mało ideowe, a tym samym mniej liczne niż te, do których kieruje się PiS. Jest słaby i i niekonkretny. Natomiast jest w stanie generować męczących, zacietrzewionych ultrasów, którzy zatłuką każdego, kogo będą podejrzewać choćby o cień sympatii wobec innych opcji. Są tacy na forum
I żeby nie było, że symetryzuję: pisowskie mity, oparte na podsycaniu podziałów, micie oblężonej twierdzy, skupianiu się wokól narodowej flagi podbitej metafizyką religii, a także na histoycznych nadużyciach i ordynarnych kłamstwach, uważam jednoznacznie za szkodliwe dla wszystkich. Absolutnie nie da się postawić tej wizji świata na równi z ta liberalną, to trzeba naprawdę być debilem. Ale, do cholery, cała ta dyskusja nie miała być o tym
Okej, z mojej strony tyle.
Why can't we all just walk away?
***
Baton w krainie kangurów
***
Baton w krainie kangurów
-
olgims
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2458
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
Re: POlitykowanie
Lol kolejny z pissu uczciwy inaczej piesiewicz podobno zatrzymany XD
kutasiarze rozmodleni w panice
pan Zonda będzie sypał Giertychowi RotFL z pissowcow i kaczki, która go osobiście wprowadzała na salony polityczne w 2005.
Ciekawe co Wipler i konfederuscy wymyśla - to wina piss, to wina Tuska, bo na pewno nie ich
kutasiarze rozmodleni w panice
pan Zonda będzie sypał Giertychowi RotFL z pissowcow i kaczki, która go osobiście wprowadzała na salony polityczne w 2005.
Ciekawe co Wipler i konfederuscy wymyśla - to wina piss, to wina Tuska, bo na pewno nie ich
"Hostis Dei, pietatis, et misericordiae"
-Werner von Urslingen
I laugh as I cast the first stones at Christ
-Werner von Urslingen
I laugh as I cast the first stones at Christ
- DST
- zahartowany metalizator
- Posty: 3431
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: POlitykowanie
@Żwirek
Myślałem, że będę miał inne spostrzeżenia, ale chyba nie.
KO jest partią miałką, nijaką, w większości bezideową i służącą podtrzymaniu status quo. Jeśli pojawiają się tam jakiekolwiek idee to w wersji "light", aby wciągnąć w sieć jak największą grupę wyborców (co raczej nie działa, bo brak ideologicznego zacietrzewienia budzi brak zaufania co do szczerości intencje). Uciekanie od wszelkich kontrowersji, które są kością niezgody pomiędzy liberałami a katolikami. Aborcja? Trochę tak, trochę nie. Kościół? Trochę tak, trochę nie.
Zgadzam się, że KO to partia bardziej dla klasy wyższej, bo to oni czują się względnie dobrze w obecnym systemie i im bardziej zależy na podtrzymaniu status quo. Tutaj wychodzą też najbardziej na wierzch narracyjno-propagandowe braki KO. PiS ogólnie też chuja robi dla tych ludzi i reprezentuje to środowisko tylko w teorii, ale daje im upajające poczucie "godności" i "moralnej wyższości" w stosunku do elit, faworyzując ich przywiązanie do kościoła, tradycji i stawiając ich w roli ostatniego bastionu, ludu, który tworzy zaporę przed zewnętrznymi wpływami (dosłownie jak imigracja, czy mniej dosłownie jak zewnętrzne wpływy polityczne).
Tusk nie ma możliwości zwrócenia się do hardkorowego wyborcy PiSu, bo, po pierwsze, został totalnie zdyskwalifikowany przez emocjonalną narrację bycia sprzymierzeńcem elit z Polski i UE, a po drugie, nie ma żadnej alternatywnej narracji dla tej grupy i nie umie być (używając Nietzscheańskiej terminologii) "kapłanem resentymentu" tj. wykorzystywać i przekierowywać ich niechęci służąc swoim celom politycznym.
Jeśli chodzi o profil hardkorowego wyborcy KO to w sumie też się zgadzam, podobnie jak z faktem, że nie można postawić tutaj znaku równości, bo uczucie resentymentu jest nieporównywalnie mniejsze w miałkiej narracji KO niż tej PiSowskiej.
KO jest dla mnie lepsze, bo pomimo politycznego impasu i kompletnej impotencji raczej nie jest w stanie pogorszyć mojej sytuacji bardziej niż PiS i nie muszę krztusić się podczas karmienia tą pierdoloną kościelno-patriotyczno-emocjonalno-cebularską papką, którą PiS bezustannie próbuje wysrywać w każdym możliwym miejscu.
Myślałem, że będę miał inne spostrzeżenia, ale chyba nie.
KO jest partią miałką, nijaką, w większości bezideową i służącą podtrzymaniu status quo. Jeśli pojawiają się tam jakiekolwiek idee to w wersji "light", aby wciągnąć w sieć jak największą grupę wyborców (co raczej nie działa, bo brak ideologicznego zacietrzewienia budzi brak zaufania co do szczerości intencje). Uciekanie od wszelkich kontrowersji, które są kością niezgody pomiędzy liberałami a katolikami. Aborcja? Trochę tak, trochę nie. Kościół? Trochę tak, trochę nie.
Zgadzam się, że KO to partia bardziej dla klasy wyższej, bo to oni czują się względnie dobrze w obecnym systemie i im bardziej zależy na podtrzymaniu status quo. Tutaj wychodzą też najbardziej na wierzch narracyjno-propagandowe braki KO. PiS ogólnie też chuja robi dla tych ludzi i reprezentuje to środowisko tylko w teorii, ale daje im upajające poczucie "godności" i "moralnej wyższości" w stosunku do elit, faworyzując ich przywiązanie do kościoła, tradycji i stawiając ich w roli ostatniego bastionu, ludu, który tworzy zaporę przed zewnętrznymi wpływami (dosłownie jak imigracja, czy mniej dosłownie jak zewnętrzne wpływy polityczne).
Tusk nie ma możliwości zwrócenia się do hardkorowego wyborcy PiSu, bo, po pierwsze, został totalnie zdyskwalifikowany przez emocjonalną narrację bycia sprzymierzeńcem elit z Polski i UE, a po drugie, nie ma żadnej alternatywnej narracji dla tej grupy i nie umie być (używając Nietzscheańskiej terminologii) "kapłanem resentymentu" tj. wykorzystywać i przekierowywać ich niechęci służąc swoim celom politycznym.
Jeśli chodzi o profil hardkorowego wyborcy KO to w sumie też się zgadzam, podobnie jak z faktem, że nie można postawić tutaj znaku równości, bo uczucie resentymentu jest nieporównywalnie mniejsze w miałkiej narracji KO niż tej PiSowskiej.
KO jest dla mnie lepsze, bo pomimo politycznego impasu i kompletnej impotencji raczej nie jest w stanie pogorszyć mojej sytuacji bardziej niż PiS i nie muszę krztusić się podczas karmienia tą pierdoloną kościelno-patriotyczno-emocjonalno-cebularską papką, którą PiS bezustannie próbuje wysrywać w każdym możliwym miejscu.
- Żwirek i Muchomorek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1274
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: POlitykowanie
Tak. Facet jest tam całkowicie spalony - ciekawe w jakim stopniu zdaje sobie z tego sprawę (w jakimś na pewno, ale nie umiem ocenić do jakiego stopnia Tusk ogarnia co się dzieje, a w jakim jest odklejony od rzeczywistości, co u osób na takich stanowiskach/pozycjach jest nieuniknione). Tzn. okej, na pewno może jechać dalej na swoim koniku, bo wśród tych, którym z PiSem nie po drodze, jest akceptowany, ale w dłuższej perspektywie chyba byłoby lepiej gdyby pojawił się na jego miejscu ktoś inny. To jest w ogóle dobre pytanie - czy i jak możliwe jest stworzenie akceptowalnej propozycji dla pisowskiego betonu, która nie będzie zanurzona w tych narodowo-kościołowych narracjach z gnoju i słomy, ale nie będzie dla nich jednoznacznie wroga. Na ten moment - nie wydaje mi się. Mury raczej rosną zamiast się walić - i ostatecznie zostanie tylko walenie się po ryjach. Opcjonalnie: walenie konia do ulubionych komentatorów z YouTube/X (pozdro tabaluga).DST pisze: ↑27-08-2026, 12:29Tusk nie ma możliwości zwrócenia się do hardkorowego wyborcy PiSu, bo, po pierwsze, został totalnie zdyskwalifikowany przez emocjonalną narrację bycia sprzymierzeńcem elit z Polski i UE, a po drugie, nie ma żadnej alternatywnej narracji dla tej grupy i nie umie być (używając Nietzscheańskiej terminologii) "kapłanem resentymentu" tj. wykorzystywać i przekierowywać ich niechęci służąc swoim celom politycznym.
Aczkolwiek nie wykluczam scenariusza, że gdy polaryzacja osiągnie już taką temperaturę, że znieczuli i zobojętni 90% ludzi i zostaną tylko napierdalające się po głowach oszołomy, to największe szanse na przejęcie władzy będzie miał jakiś nudziarz od ciepłej wody w kranie, który zaproponuje konkretne rozwiązania konkretnych problemów, odcinając się od wszelkiego radykalizmu. I historia, cóż, zatoczy koło. Nie wiem na ile to realne. Chyba nie niemożliwe, ale wydaje mi się, że na razie jest na to o wiele za wcześnie.
To oczywiste, jak mówił klasyk. W gruncie rzeczy nie chodzi nawet o to, żeby ta pisowska strona mocy nie istniała. Wystarczyłoby, żeby nie wpierdalała się każdemu do lodówki, sypialni, garderoby. I w drugą stronę - żeby jak ktoś sobie jest tym pisowskim cebularzem, to żeby mógł sobie nim być i żeby nikt go nie obrażał z góry od wieśniaków i ciemniaków. Polska jest duża, wszyscy się zmieszczą. Ale to już chyba totalna utopia.KO jest dla mnie lepsze, bo pomimo politycznego impasu i kompletnej impotencji raczej nie jest w stanie pogorszyć mojej sytuacji bardziej niż PiS i nie muszę krztusić się podczas karmienia tą pierdoloną kościelno-patriotyczno-emocjonalno-cebularską papką, którą PiS bezustannie próbuje wysrywać w każdym możliwym miejscu.
Why can't we all just walk away?
***
Baton w krainie kangurów
***
Baton w krainie kangurów
-
NoGodsNoMasters
- w mackach Zła
- Posty: 799
- Rejestracja: 14-02-2026, 22:11
Re: POlitykowanie
Czy pan Piesiewicz okaże się kolejnym kryształem zaszczutym przez siepaczy pana Żurka i pana Tuska?
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 6176
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
Re: POlitykowanie
Piesiewicz to prawdziwy patriota. Nawet pożyczkę zwraca gotówką a nie jakimś tfuprzelew.NoGodsNoMasters pisze: ↑27-08-2026, 14:16Czy pan Piesiewicz okaże się kolejnym kryształem zaszczutym przez siepaczy pana Żurka i pana Tuska?
-
NoGodsNoMasters
- w mackach Zła
- Posty: 799
- Rejestracja: 14-02-2026, 22:11
Re: POlitykowanie
Czy pan pączek o rzymsko brzmiącym nazwisku nagrywa dalej te swoje śmieszne tiktoki? 
- vicotnick
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2638
- Rejestracja: 25-08-2006, 22:15
Re: POlitykowanie
Bohater dzisiejszych i wczorajszych publikacji, jest w zasadzie bez skazy, w zasadzie.
-
olgims
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2458
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
Re: POlitykowanie
wartość busoli prezesa pkolu po dzisiejszym kursie euro:
173 428,00 (dwa dni temu 172.204 PLN)
w ciągu dwóch dni 1200 zyla in +
dobra inwestycja ten patek sratek
173 428,00 (dwa dni temu 172.204 PLN)
w ciągu dwóch dni 1200 zyla in +
dobra inwestycja ten patek sratek
"Hostis Dei, pietatis, et misericordiae"
-Werner von Urslingen
I laugh as I cast the first stones at Christ
-Werner von Urslingen
I laugh as I cast the first stones at Christ



