Ocean żalu i bólu się tu rozlewa. Prawdziwy dramat. Taka techniczna uwaga. Gdyby politycy czytali ten temat mieliby ubaw po pachy, a ci z popisu tarzaliby się po posadzce. We własnych odchodach.
Rafał Dutkiewicz miałby ubaw po pachy. Czy by leżał w czymkolwiek, nie wiem. Nie znam gościa, choć z Wrocławiem mocny związany.
Antoni Dudek i Jan Rokita też.
Swoją drogą, czym się różni bycie wyborcą po, piss, czy jakichś planktonów pokroju konfruskich od bycia symetrystą? W zajadłości, choćby tutaj, specjalnych różnic nie widzę. Ktoś rezolutny wyjaśni?