Esencja kolegi Lukassa - który jest tak bardzo lewacki, że aż wina Tuska (do którego nigdy nie zapomina dodać Herr) i złych libków XD za to wielki szacunek dla prezesa Kaczyńskiego bo wyciągnął karyny i sebixow z biedy XD (oczywiście pan prezes daje z własnych XD).
Esencja kolegi Olgimsa. Nie potrafi napisać jednego postu, w którym odnosi się do idei, a nie do bieżącej polityki. Do tego sporo zmyśli po drodze Ja mam taką propozycję. Zacznij rozmawiać o pomysłach, a przestań o politykach. Dziesięć postów na temat idei, a nie Tuska, Kaczyńskiego i Morawieckiego. Podobno masz ich w dupie, niedawno pisałeś. Pora to pokazać.
czekam kiedy będziesz darł znowu gębę że mam wypierdalać albo będziesz wzywał milicję bo ktoś napisał coś co ci się nie podoba Jak tam łukaszku skończyłeś już żałobę po czarlim kirku
Tymczasem ja mam kurwa nadal ubaw z rozjebanego PiSu, smutku kaczorka swietozbawa i pierdolonego pisowskiego ciemniactwa bo są teraz cztery gowno-partyjki na prawicy i przyglup nowogrodzki w pałacu i wszyscy będą się napierdalac o ten sam elektorat roszczeniowych Lukassow XD
To będzie kolego Lukass kabaret jakich mało - ruscy od memcena vs ruscy od brauna vs ruscy od kaczora vs libki od morawicka vs jany śpiewaki-adriano zandbergowe i prawie wszyscy rozmodleni XD
Już się kurwa nie mogę doczekać XD
"Hostis Dei, pietatis, et misericordiae"
-Werner von Urslingen
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
Dolne ujęcie to mocny wajb stalinizmu z rysem lat 30’ u szkopów. W kolejnych latach będzie ten iwent jeszcze „bogatszy”. Wspomnicie moje słowa. Niestety.
Co do stanowskiego. Błędem jest koncentrowanie się na jego działaności. Jest i już będzie. Odciąganie uwagi od istotnych spraw związanych ze świętowania rocznicy nawrockiego, no po to tam był przecież.
Na tym poniżej akurat bym się skoncentrował .
Jaka i skąd kasa stoi za gościem. Na ile
ma to szkodliwe skutki. Uświadomienie Mariuszom z brajton jaki narzędziami są w łapach stanowskiego, to też warte popularyzacji i nagłaśniania.
Dolne ujęcie to mocny wajb stalinizmu z rysem lat 30’ u szkopów. W kolejnych latach będzie ten iwent jeszcze „bogatszy”. Wspomnicie moje słowa. Niestety.
Nie będzie wydaje mi się. To jedynie wydmuszka będąca wynikiem demokracji parlamentarnej - sondowane są przekonania ludu i pod nie dopasowuje się wydmuszkową ideologię, żeby wygrać następne wybory. Nie wydaje mi się, żeby istniało tutaj jakiekolwiek twarde przekonanie polityczne, które mogłoby doprowadzić do totalitaryzmu w tradycyjnym pojmowaniu. Wahadło opinii publicznej będzie się przechylało raz w jedną, raz w drugą stronę i dla tej opinii publicznej z jednej lub z drugiej będzie czekał gotowy pakiet poglądowy odpowiadający ich, niezależnie jak głupim, przekonaniom.
Stanowski to jest produkt obecnych czasów. Media głównego nurtu cieszą się w dobie internetu bardzo małym zaufaniem, więc wyskakuje koleś "niezależny", "mówiący prawdę" i "taki jak ty" po czym grzeje każdy popularny w necie temat fruwając poglądowo jak latawiec. Tak to widzę z obecnej perspektywy.
Dolne ujęcie to mocny wajb stalinizmu z rysem lat 30’ u szkopów. W kolejnych latach będzie ten iwent jeszcze „bogatszy”. Wspomnicie moje słowa. Niestety.
Nie będzie wydaje mi się. To jedynie wydmuszka będąca wynikiem demokracji parlamentarnej - sondowane są przekonania ludu i pod nie dopasowuje się wydmuszkową ideologię, żeby wygrać następne wybory. Nie wydaje mi się, żeby istniało tutaj jakiekolwiek twarde przekonanie polityczne, które mogłoby doprowadzić do totalitaryzmu w tradycyjnym pojmowaniu. Wahadło opinii publicznej będzie się przechylało raz w jedną, raz w drugą stronę i dla tej opinii publicznej z jednej lub z drugiej będzie czekał gotowy pakiet poglądowy odpowiadający ich, niezależnie jak głupim, przekonaniom.
Stanowski to jest produkt obecnych czasów. Media głównego nurtu cieszą się w dobie internetu bardzo małym zaufaniem, więc wyskakuje koleś "niezależny", "mówiący prawdę" i "taki jak ty" po czym grzeje każdy popularny w necie temat fruwając poglądowo jak latawiec. Tak to widzę z obecnej perspektywy.
"Eurosceptycyzm", obwąchiwanie możliwości polexitu, nacjonalizm w wersji light, czyli "kochamy Polskę jak żaden lewak jej nie może kochać", czasem kogoś deportujemy, czasem uznamy, że wpierdolenie przyjezdnemu nie tak dotkliwe jak obicie tubylca, takie i inne, pod egidą "mocnego z najmocniejszych Polaków". Tak widzę prezydenturę nawrockiego. Za rok, jak wcześniej, spotkanie ku czci dwulecia nałroka, wyjdzie z kurnika przy pałacu, będzie zmierzać ku placowi defilad, przez mdm i plac Piłsudskiego. Megalomania ala'trampowa jakoś mi się wydaje, że nie jest potrzebą kampanii wyborczej, a pomysłem na kreację pod drugą kadencję. Bo i on nie jest już pisowszczyk. On się staje panpolski w jego mniemaniu, a środowisk które w tym mu pomogą mogę zliczyć na dziś ze trzy.
Dolne ujęcie to mocny wajb stalinizmu z rysem lat 30’ u szkopów. W kolejnych latach będzie ten iwent jeszcze „bogatszy”. Wspomnicie moje słowa. Niestety.
Nie będzie wydaje mi się. To jedynie wydmuszka będąca wynikiem demokracji parlamentarnej - sondowane są przekonania ludu i pod nie dopasowuje się wydmuszkową ideologię, żeby wygrać następne wybory. Nie wydaje mi się, żeby istniało tutaj jakiekolwiek twarde przekonanie polityczne, które mogłoby doprowadzić do totalitaryzmu w tradycyjnym pojmowaniu. Wahadło opinii publicznej będzie się przechylało raz w jedną, raz w drugą stronę i dla tej opinii publicznej z jednej lub z drugiej będzie czekał gotowy pakiet poglądowy odpowiadający ich, niezależnie jak głupim, przekonaniom.
Stanowski to jest produkt obecnych czasów. Media głównego nurtu cieszą się w dobie internetu bardzo małym zaufaniem, więc wyskakuje koleś "niezależny", "mówiący prawdę" i "taki jak ty" po czym grzeje każdy popularny w necie temat fruwając poglądowo jak latawiec. Tak to widzę z obecnej perspektywy.
"Eurosceptycyzm", obwąchiwanie możliwości polexitu, nacjonalizm w wersji light, czyli "kochamy Polskę jak żaden lewak jej nie może kochać", czasem kogoś deportujemy, czasem uznamy, że wpierdolenie przyjezdnemu nie tak dotkliwe jak obicie tubylca, takie i inne, pod egidą "mocnego z najmocniejszych Polaków". Tak widzę prezydenturę nawrockiego. Za rok, jak wcześniej, spotkanie ku czci dwulecia nałroka, wyjdzie z kurnika przy pałacu, będzie zmierzać ku placowi defilad, przez mdm i plac Piłsudskiego. Megalomania ala'trampowa jakoś mi się wydaje, że nie jest potrzebą kampanii wyborczej, a pomysłem na kreację pod drugą kadencję. Bo i on nie jest już pisowszczyk. On się staje panpolski w jego mniemaniu, a środowisk które w tym mu pomogą mogę zliczyć na dziś ze trzy.
No tak, ale na tym budował swoją kampanię wyborczą, tak jak Putin ma foty, że se pływa w zimnej wodzie i poluje na niedźwiedzia. Dlatego też wygrał z Trzaskowskim, bo był dla niego przeciwwagą - Trzaskowski człowiek elit, ładny, europejski i oczytany a Nawrocki boks trenuje, stuleje jarają się, że ma duży triceps itp. Zmierzam do tego, że władza wydaje mi się wychodzi oddolnie - tzn. nikt na górze nie ma specjalnej wizji tego jaka ma być przyszłość tylko jak pozbawiona kręgosłupa glista dopasowuje się pod poglądy i marzenia dużej części elektoratu. To nie oznacza, że nie należy walczyć i nie mieć poglądów, tylko optymistycznie dojść do konstatacji, że XXI w. to wiek ideologicznego wyczerpania. Jest lud (rynek) i partie polityczne (producent), który dostarcza odpowiedniego produktu. Myślę, że po zmęczeniu prawicą nadejdzie kolejna era lewicowego populizmu, ale oczywiście nie wiem tego na 100%.
Nie będzie wydaje mi się. To jedynie wydmuszka będąca wynikiem demokracji parlamentarnej - sondowane są przekonania ludu i pod nie dopasowuje się wydmuszkową ideologię, żeby wygrać następne wybory. Nie wydaje mi się, żeby istniało tutaj jakiekolwiek twarde przekonanie polityczne, które mogłoby doprowadzić do totalitaryzmu w tradycyjnym pojmowaniu. Wahadło opinii publicznej będzie się przechylało raz w jedną, raz w drugą stronę i dla tej opinii publicznej z jednej lub z drugiej będzie czekał gotowy pakiet poglądowy odpowiadający ich, niezależnie jak głupim, przekonaniom.
Stanowski to jest produkt obecnych czasów. Media głównego nurtu cieszą się w dobie internetu bardzo małym zaufaniem, więc wyskakuje koleś "niezależny", "mówiący prawdę" i "taki jak ty" po czym grzeje każdy popularny w necie temat fruwając poglądowo jak latawiec. Tak to widzę z obecnej perspektywy.
"Eurosceptycyzm", obwąchiwanie możliwości polexitu, nacjonalizm w wersji light, czyli "kochamy Polskę jak żaden lewak jej nie może kochać", czasem kogoś deportujemy, czasem uznamy, że wpierdolenie przyjezdnemu nie tak dotkliwe jak obicie tubylca, takie i inne, pod egidą "mocnego z najmocniejszych Polaków". Tak widzę prezydenturę nawrockiego. Za rok, jak wcześniej, spotkanie ku czci dwulecia nałroka, wyjdzie z kurnika przy pałacu, będzie zmierzać ku placowi defilad, przez mdm i plac Piłsudskiego. Megalomania ala'trampowa jakoś mi się wydaje, że nie jest potrzebą kampanii wyborczej, a pomysłem na kreację pod drugą kadencję. Bo i on nie jest już pisowszczyk. On się staje panpolski w jego mniemaniu, a środowisk które w tym mu pomogą mogę zliczyć na dziś ze trzy.
No tak, ale na tym budował swoją kampanię wyborczą, tak jak Putin ma foty, że se pływa w zimnej wodzie i poluje na niedźwiedzia. Dlatego też wygrał z Trzaskowskim, bo był dla niego przeciwwagą - Trzaskowski człowiek elit, ładny, europejski i oczytany a Nawrocki boks trenuje, stuleje jarają się, że ma duży triceps itp. Zmierzam do tego, że władza wydaje mi się wychodzi oddolnie - tzn. nikt na górze nie ma specjalnej wizji tego jaka ma być przyszłość tylko jak pozbawiona kręgosłupa glista dopasowuje się pod poglądy i marzenia dużej części elektoratu. To nie oznacza, że nie należy walczyć i nie mieć poglądów, tylko optymistycznie dojść do konstatacji, że XXI w. to wiek ideologicznego wyczerpania. Jest lud (rynek) i partie polityczne (producent), który dostarcza odpowiedniego produktu. Myślę, że po zmęczeniu prawicą nadejdzie kolejna era lewicowego populizmu, ale oczywiście nie wiem tego na 100%.
Wyrywając sobie, od tak - zgoda. Już mamy zalążki.
Woda w karafkach w knajpach, wywalenie 5 tys. rozwozicieli żarcia, uprawnienia dla PiP, nowe progi podatkowe sięgające 75%. Rozkręcają się, a Donald im daje poszaleć. Póki co z drobiazgami i głupotkami. Specjalnie nie ma wyjścia (takie prawidła "koalicji"), a ci się hodują, rosną i mówią głosem oderwanego jak Jasiu K. po mefedronie albo nasz hcpig. Zostaje tylko pytanie, co jest/ będzie większym uprzykrzeniem dla szaraka Polaka.
. To nie oznacza, że nie należy walczyć i nie mieć poglądów, tylko optymistycznie dojść do konstatacji, że XXI w. to wiek ideologicznego wyczerpania. Jest lud (rynek) i partie polityczne (producent), który dostarcza odpowiedniego produktu. Myślę, że po zmęczeniu prawicą nadejdzie kolejna era lewicowego populizmu, ale oczywiście nie wiem tego na 100%.
jeżeli tak jest, a dużo wskazuje, że troszku tak, to nie napawa optymistycznie