POlitykowanie

Scena polityczna, konflikty wojenne, problemy globalne

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir

Regulamin forum
"Ludzie, którzy nie potrafią kontrolować własnych emocji, próbują kontrolować zachowania innych ludzi" - John Cleese
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10991
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: POlitykowanie

26-07-2026, 19:28

Nawet Pan Wojtek się czasem myli, pojawił się niepokojący wpis w którym nie widzi w przyszłym rozdaniu miejsca dla Lewicy a nawet nie przewiduje nieuchronności jej zjednoczenia WTF?

https://ekskursje.pl/2026/07/lutuj-go-m ... /#comments
Rozłam w PiS to dla mnie bodajże najradośniejsza wiadomość ostatnich miesięcy (bardziej ucieszę się chyba tylko z Jednego Z Trzech Nekrologów). Za wcześnie by mówić o końcu duopolu PO-PiS, ale wybory 2027 zapewne będą bardziej spluralizowane niż te z ostatnich kilkunastu lat.

Kiedyś prezessimus Kaczyński sprawował absolutny rząd na prawicy dzięki szmalcowi, który udało się zachachmęcić podczas rozkradania majątku RSW. Jak pisałem 16 lat temu, te pieniądze sprawiały, że każdy rozłamowiec albo wracał z podkulonym ogonem, albo przepadał.

Morawiecki, upasiony na banksterskich apanażach, dotuczony działeczkami od biskupów, znetworkowany z biznesmenami, którym załatwiał rządowe kontrakty, jest wreszcie graczem tej samej kategorii wagowej. Może założyć własne medium (oczywiście wiem, że dziś nie chodzi o tradycyjne media, tylko o sprzedajnych influencerów, to był taki synek Docha).

Premierem nie zostanie, ale może namieszać, być może nawet przekroczyć próg. W przyszłorocznych wyborach będziemy mieć więc prawicę rozbitą na co najmniej cztery partie, każda z szansą na wejście – dwa Pisy i dwie Konfederacje! A kto wie, czy tego nie przybędzie.

Gdyby obóz, który nazwałbym tu roboczo „antysutenerskim”, wystawił jedną listę – mógłby zgarnąć sporą premię od monsieur d’Hondta. ALE jednak zapewne nie taką, żeby wystarczyło na 231 mandatów, więc tak czy siak, czeka nas zapewne jakaś forma rządów maślarsko-braunowych.

Bawiłem się trochę symulowanymi rozkładami głosów w różnych wariantach. Nie będę tu wklejał wyników, bo nie był to żaden sondaż, po prostu próba zobaczenia, co zmienia odpadnięcie hipotetycznie sześcioprocentowego kawałka od obecnego PiS.

Ogólnie – niewiele. Polski system wyborczy, przypominam, poza ustawowym progiem ma też w większości okręgów znacznie wyższy próg efektywny. Żeby zdobyć mandat w okręgu dziewięciomandatowym, pięć procent to za mało.

Historycznie ułożyła to pod siebie koalicja PO-PSL w 2011. Wydawało się, że betonują tym dla siebie poparcie na wieki wieków, bo te małe okręgi były bastionami PSL, a w miastach rządziła Platforma. PiS ich, jak wiadomo, wykiwał przechwytując wieś z rąk PSL, wtedy w miastach wystarczało im solidne drugie miejsce, żeby razem mieć 231.

Teraz ten układ już przestał działać, wyłania się za to wielka trójka: KO, PiS (okaleczony, ale nadal najsilniejszy na prawicy) i Konfederacja. Miejsce niby trzecie, ale tak naprawdę równe pozostałym dwóm – Mentzen bowiem wyjdzie na kingmakera, który może koalicję zaproponować Tuskowi albo Kaczyńskiemu.

Jego pierwszym wyborem będzie zapewne Kaczyński, to będzie także oczywiście wybór pana prezydenta, powstanie więc zapewne rząd PiS-Konf – którego od dawna się obawiam. Groźba dyktatury o tyle jednak się odsuwa, że dyktatura wymaga parlamentu zmienionego w maszynkę do głosowania, jak w czasach 2015-2023. Owszem, historia uczy nas, że dyktatury często przez pierwsze parę miesięcy mają szczątkowy koalicyjny pluralizm. Lenin do marca 1918 rządził razem z lewicowymi eserowcami, Hitler do czerwca 1933 współrządził z volkistami, Węgrzy resztki pluralizmu mieli nawet do 1944.

Jeśli Mentzen ma odrobinę instynktu samozachowawczego, nie pozwoli się całkowicie zdominować partnerowi koalicyjnemu. W kryształowej kuli (TM) widzę więc rządy wybuchowe i niestabilne, pełne oskarżeń, przecieków do opozycyjnych mediów i gróźb zerwania koalicji. I – być może – przedterminowe wybory. Cóż, lepsze to od dyktatury.

To już tym razem nie jest notka o partii Razem, bo lewica w całej tej układance wydaje się mało istotna. Razem do Sejmu nie wejdzie, a jeśli nawet wejdzie, to będzie tak jak teraz – kilka osób będzie się kompromitować na świeczniku, uda im się załatwić zero spraw. Czarzasty pod jakimś szyldem wprowadzi pewnie ze dwudziestkę, ale to będą statyści. Oby małomówni, by się mniej kompromitować.

Nie widzę więc powodów do wielkiej radości, raczej do wołania „LUTUJ GO MOCNIEJ LUTUJ!”, kiedy maślarze walczą z harcerzami, a brauniści z memcenowcami. To nie jest nasza wojna, nikt tam nie ma racji, nikt tam nie zasługuje na poparcie. To alien versus predator, whoever wins, we lose (as always).
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
NoGodsNoMasters
postuje jak opętany!
Posty: 651
Rejestracja: 14-02-2026, 22:11

Re: POlitykowanie

26-07-2026, 19:29

empir pisze:
26-07-2026, 19:24
NoGodsNoMasters pisze:
26-07-2026, 19:18
Hatefire pisze:
26-07-2026, 19:14


A czy ja twierdziłem coś takiego?
Poniekąd. Używając zwrotu "prawactwa polskiego" sugerującego, że istnieje, bądź istniała jakaś znacząca opozycja , która nie poszła w ślinę z Wojtyłą, a nawet publicznie go zwalczała.
50 lat temu pewnie było kilku odważnych :nerd:
Wojtyłę traktujemy tutaj przedmiotowo, a mamy na myśli firmę , rzecz jasna.
Awatar użytkownika
Hatefire
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12147
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: POlitykowanie

27-07-2026, 10:59

Obrazek
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5406
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: POlitykowanie

27-07-2026, 21:33

hcpig pisze:
26-07-2026, 19:28
Nawet Pan Wojtek się czasem myli, pojawił się niepokojący wpis w którym nie widzi w przyszłym rozdaniu miejsca dla Lewicy a nawet nie przewiduje nieuchronności jej zjednoczenia WTF?
Jakiego zjednoczenia? Między kim a kim? Bardzo słusznie ocenił potencjał lewicy w obecnej koalicji. Parę osób, które nic nie robią, bo nikt od nich nie oczekuje, że będą coś robić. Ot, dostały stanowiska na kierunkach, które Herr Tusk ocenił jako mało istotne. To jest obecny potencjał lewicy. Smutne to, oczywiście. Ale w najbliższych wyborach, patrząc na możliwe scenariusze, lewica nie odegra żadnej roli.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5406
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: POlitykowanie

27-07-2026, 21:51

NoGodsNoMasters pisze:
23-07-2026, 23:11
Przerażające jest to co piszesz. Poważnie. No, ale nic. Widocznie to ze mną jest coś nie tak i źle wszystko widzę. Trudno, jakoś sobie z tym swoim optymizmem poradzę.
Nie wiem, co jest w tym przerażającego. Weź Kazka, który nic nie ma i nic nie dostał. Wchodzi na rynek pracy, zarabia ileśtam, ale nie za dużo. Żeby odłożyć na wkład własny, będzie pracował x lat. Jako, że musi coś wynajmować, to zajmie to trochę czasu. Jeśli pokój, to mniej. Jeśli mieszkanie, to więcej. Jak ma ten wątpliwy luksus mieszkania z rodzicami (no dlaczego się te dzieci nie rodzą?), to znacznie mniej. Wszystko to optymistycznie, biorąc pod uwagę, że nic się po drodze nie odpierdoli. Jak już odłoży na wkład własny, to weźmie kredyt na 20-30 lat, żeby kupić sobie mieszkanie na zadupiu, z którego będzie dojeżdżał dziennie po 2-3 godziny do roboty i z powrotem. Tak, w wielu zawodach nie ma pracy zdalnej. Trochę przed emeryturą ten kredyt spłaci, o ile nic się po drodze nie odpierdoli. I będzie kurwa tłukł biedę na bieda-emeryturze, bo dla niego kokosów już nie będzie, zresztą nawet teraz by nie było by przy jego pensji. W tym samym czasie ustawą o ograniczeniu najmu krótkotrwałego będzie się zajmował koleś, zawodowy poseł od stu lat, który posiadał kilka kawalerek na wynajem, ale zdążył sprzedać bratu-księdzu i przepisać na byłą małżonkę. I jego koledzy i koleżanki. Weź mnie Panie Kolego nie rozśmieszaj. W cyrku się już nie śmiejemy. Nie ma z czego.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
Awatar użytkownika
Hatefire
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12147
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: POlitykowanie

28-07-2026, 06:17

Porozumienie Rezydentów pisze:Wśród licznych problemów, z jakimi boryka się polska ochrona zdrowia, jednym z poważnych jest kształcenie nowych kadr medycznych. Eksperci z obawą patrzą na obniżanie wymagań dla nowo otwieranych uczelni, brak kluczowej infrastruktury i kompetentnej kadry.

Wyjątkowym blaskiem pośród neowydziałów lekarskich lśni uczelnia w Kaliszu, placówka o 20-letniej tradycji Szkoły Zawodowej, która od 2023 r. dumnie nosi nazwę Uniwersytetu Kaliskiego.

W tym samym roku rozpoczęło się w Kaliszu kształcenie na kierunku lekarskim, mimo uzasadnionych wątpliwości co do jakości tego kształcenia, którego wyrazem była negatywna opinia Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Mimo początkowych trudności Uniwersytet daje inspirujący przykład wiary w siebie mimo przeciwności losu, określając krytykę “szkalowaniem”, a gdy po 3-krotnym obniżeniu wymogów kształcenia dla uczelni wyższych nadeszła upragniona akredytacja – uznając to za dowód “wysokich standardów”. Obecni studenci mogą więc być spokojni, że chociaż połowa ich studiów – od 2026 r. – odbywa się zgodnie z jakimikolwiek standardami.

Podobną troskę o wysoką jakość obserwujemy w temacie realizacji wakacyjnych praktyk zawodowych. Studenci z całej Polski zgłaszają, że z powodu lawinowo zwiększanej liczby studiujących pojawia się problem ze znalezieniem miejsca w szpitalach, w których mogliby nabyć praktyczne umiejętności; raport Porozumienia Rezydentów pokazał, że znaczny odsetek z nich ma tu poważne braki. Uniwersytet Kaliski wychodzi im naprzeciw proponując zaliczenie obowiązkowych praktyk podczas… pielgrzymki na Jasną Górę.

56% studentów nie miało szansy cewnikować pęcherza? Pęcherze na stopach pielgrzymów można oglądać do woli!
54% ankietowanych nie miało dotąd okazji do badania per rectum, ale wyobraźnia nie pozwala przewidzieć, jak daleko zajdzie kształcenie w warunkach polowych.

Również maturzyści doceniają prestiż Uniwersytetu, licznie aplikując na kierunek lekarski, budząc tym samym radość rektora. Jednocześnie Uniwersytet Kaliski może pochwalić się najniższym progiem ze wszystkich uczelni w kraju. W ubiegłej rekrutacji do rozpoczęcia studiów lekarskich wystarczyło zdanie matury na skromne 67%.

Post zniknął już ze stron Uniwersytetu.
xD
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
NoGodsNoMasters
postuje jak opętany!
Posty: 651
Rejestracja: 14-02-2026, 22:11

Re: POlitykowanie

28-07-2026, 06:31

quote=Lukass

Przerażające jest takie myślenie. Nie wiem ile masz lat, ale to co czytam przypomina mi wywody dwudziestolatków, których mam obecnie na szkoleniach,ale nawet oni mają więcej pomysłów na siebie i energii w działaniu. Człowiek wchodzi na rynek pracy i z góry skazujesz go na niepowodzenie. Prócz ewidentnej patologii , choć i ta w jakiejś części radzi sobie nieźle, nie znam ani jednego przypadku Kazka w tak dramatycznie opisanej sytacji. Z góry uprzedzę, że nie wychowałem się i nie mieszkam w jakimś szczególnie ekskluzywnym miejscu typu Wilanów, czy inna Saska Kępa. 2-3 godziny dojazdu w dwie strony do pracy to jakiś kosmos? W dużym, rozbudowanym mieście to często konieczność i codzienność Jeżeli chcesz sobie wybierać czas dojazdu to prócz chęci zmiany pracy (co też widzę wywołuje tutaj oburzenie frustratów) , niezbędny będzie wachlarz podstawowych umiejętności, a czasem gotowość pójścia na kompromis. Może to będzie zaskoczenie, ale bardzo rzadko się zdarza, by ludzie mieli pracę po drugiej stronie ulicy. Nigdzie nie jest to standard. Znowu włączyłeś Jankową wizję idealnego lewicowego świata. Kredyt na 20-30 lat? Sztuczna inteligencja podpowiada, że średni czas spłaty hipoteki wynosi obecnie 9-10 lat. Mnie to nie dziwi. Kredyt hipoteczny to doskonały motywator do tego, by nie stękać tylko robić swoje. Przypominam jeszcze raz. Życie Kazka trwa przeciętnie 75 lat. To naprawdę sporo czasu. Zdecydowana większość Kazimierzy sobie poradzi. Zostają ewidentne przypadki losowe (choroby, wypadki, inne dramaty życiowe) oraz czysta patologia. Czyli jakby nie spojrzeć margines, który starasz się przedstawić jako stan dominujący. Co do tego rozmodlonego buca kałowca. Tak. Święty Ireneusz z Proszowic to symbol kałowskiego konserwatyzmu i zakłamania. Popisowy symbol. Jakby nie zaklinali rzeczywistošci osobnicy lubiący tutaj ostro drzeć japę o tym słynnym symetryźmie.
olgims
rasowy masterfulowicz
Posty: 2416
Rejestracja: 06-09-2010, 23:25

Re: POlitykowanie

28-07-2026, 09:38

czy kaczuszka dzisiaj wypierdoli mateuszka dla dobra naszego wspólnego ? :lol:
"Hostis Dei, pietatis, et misericordiae"
-Werner von Urslingen

I laugh as I cast the first stones at Christ
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10991
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: POlitykowanie

28-07-2026, 18:07

Lukass pisze:
27-07-2026, 21:33
Jakiego zjednoczenia? Między kim a kim?
Między Nowa Lewicą a ich junior partnerami z Razem.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
Awatar użytkownika
Sybir
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12191
Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
Lokalizacja: Voivodowice

Re: POlitykowanie

28-07-2026, 19:05

LOL, niedoczekanie.
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5406
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: POlitykowanie

28-07-2026, 21:39

NoGodsNoMasters pisze:
28-07-2026, 06:31
Przerażające jest takie myślenie.
Dlaczego przerażające? Ja postaram się kulturalnie, bo to ponoć kulturalne forum, a my się przecież nie kłócimy. Ale mam nieodparte wrażenie, że ja o zupie, a Ty o dupie, albo odwrotnie. Nie wartościuję, stwierdzam fakt. Uwagę o wieku litościwie pominę, naprawdę stać Cię na więcej. Oczywiście, że trochę przerysowuję. Klasyczny zabieg erystyczny. Ale pytanie brzmi: nie znasz żadnego takiego Kazka, bo żadnego takiego nie ma? Czy nie znasz, bo to po prostu nie Twój krąg znajomych? Toć wkleiłem te dane na temat zarobków na etacie nie dla żartu, to prawdziwe dane polskiego GUS i dupy to nie urywa. Więc może po prostu bańka przeszkadza w zrozumieniu rzeczywistości? Ja akurat mam ten luksus, że mogę pokazać przykłady. Będą poniżej. A całość jest w temacie "Politykowanie", bo politykom dobrze by zrobiło zrozumienie, jak wygląda rzeczywistość na dole, ale na to nie ma raczej szans.

Piszesz o czasie dojazdu. Tak, zgadzam się. Ale policz, ile lat życia stracisz na dojazdy do roboty, jeśli dziennie musisz na to poświęcić 3 godziny. Mi wychodzi, że około miesiąca na rok. Około 8% życia w tym czasie. Około czterech lat życia Kazika pójdzie tylko na dojazdy, zakładając, że poszedł do pracy w wieku 18 lat i poszedł na emeryturę w wieku lat 67. Sporo. I to nie jest domena biedoty. Znam nieźle sytuowanych ludzi, którzy się na to piszą, bo na więcej ich nie stać. Bo rozmodlony Ireneusz i inne patologie naszej sceny politycznej.

Naturalna inteligencja podpowiada, że stosowanie średniej w ocenie czasu spłaty kredytu jest tak samo obciążone, jak przy ocenie zarobków. Pokaż mi medianę. Średnia jest podatna na ekstrema, a górne ekstremum jest ograniczone sztucznie - nikt raczej nie da kredytu na więcej, niż te 30 lat. Więc obniżają ją ekstrema dolne. To raz. Dwa, obecnie kredyt hipoteczny nie jest dostępny dla biedoty. Po prostu. Może to i dobrze, ale Kazik po prostu tego kredytu nie dostanie, więc musi wynajmować, a później będzie w dupie.

Obiecane przykłady, akurat kobiety. Przykład (1). Znajoma, praca stabilna, zarobki średnie. Nie minimalna, nie szaleństwo. Praca przydatna społecznie. To nie jest żadna patologia ani żaden margines. Tak się złożyło, że gdzieś w okolicy awansu posypał się wieloletni związek. Zamiast oczekiwanego pierścionka był kop w dupę. No i znajoma musi gdzieś mieszkać, musi coś jeść. Zrobiła rozeznanie i wyszło jej, że stać ją na kredyt hipoteczny, ale jeśli chce pracować w zawodzie, to będzie mogła za to kupić co najwyżej schowek na miotły, a i tak nie spłaci go w 9-10 lat. Może też dojeżdżać już nie 3, ale 4-5 godzin, to wtedy starczy na kawalerkę. Ale to dziewczyna śliczna i fajna, więc znalazła wyjście. Tzn. znalazła se dobrego chłopa, który zarabia wielokrotność jej pensji. Kazik tej opcji raczej nie ma. Przykład (2). Dziewczyna w pewnym sensie moje zawodowe dziecko, już usamodzielnione. Z biednej rodziny, bez żadnego kapitału społecznego, ale zdolna. Od początku walka, bo pieniędzy na nic nie miała. Jednocześnie się uczyła na wysokim poziomie, i próbowała się utrzymać, biorąc różne prace obok. Więcej się nie zmieści, bo jeszcze trzeba spać. Wiesz, w jej przypadku to byś chyba dostał w ryj, gdybyś spróbował z nią dyskutować, bo tam nie było żartów. Na wynajem mieszkania, a nie pokoju, było ją stać w wieku lat ok. 30. A Ty mi mówisz, że ona se kupi mieszkanie i spłaci kredyt w 10 lat. Halo, lądujemy.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
Awatar użytkownika
Hatefire
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12147
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: POlitykowanie

29-07-2026, 05:39

Obrazek
internety pisze:Pierwszy prawicowy szur, który z własnej woli założył maseczkę XD
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
NoGodsNoMasters
postuje jak opętany!
Posty: 651
Rejestracja: 14-02-2026, 22:11

Re: POlitykowanie

29-07-2026, 06:32

Lukass pisze:
28-07-2026, 21:39

Naturalna inteligencja podpowiada, że stosowanie średniej w ocenie czasu spłaty kredytu jest tak samo obciążone, jak przy ocenie zarobków. Pokaż mi medianę. Średnia jest podatna na ekstrema, a górne ekstremum jest ograniczone sztucznie - nikt raczej nie da kredytu na więcej, niż te 30 lat. Więc obniżają ją ekstrema dolne. To raz. Dwa, obecnie kredyt hipoteczny nie jest dostępny dla biedoty. Po prostu. Może to i dobrze, ale Kazik po prostu tego kredytu nie dostanie, więc musi wynajmować, a później będzie w dupie.

Obiecane przykłady, akurat kobiety. Przykład (1). Znajoma, praca stabilna, zarobki średnie. Nie minimalna, nie szaleństwo. Praca przydatna społecznie. To nie jest żadna patologia ani żaden margines. Tak się złożyło, że gdzieś w okolicy awansu posypał się wieloletni związek. Zamiast oczekiwanego pierścionka był kop w dupę. No i znajoma musi gdzieś mieszkać, musi coś jeść. Zrobiła rozeznanie i wyszło jej, że stać ją na kredyt hipoteczny, ale jeśli chce pracować w zawodzie, to będzie mogła za to kupić co najwyżej schowek na miotły, a i tak nie spłaci go w 9-10 lat. Może też dojeżdżać już nie 3, ale 4-5 godzin, to wtedy starczy na kawalerkę. Ale to dziewczyna śliczna i fajna, więc znalazła wyjście. Tzn. znalazła se dobrego chłopa, który zarabia wielokrotność jej pensji. Kazik tej opcji raczej nie ma. Przykład (2). Dziewczyna w pewnym sensie moje zawodowe dziecko, już usamodzielnione. Z biednej rodziny, bez żadnego kapitału społecznego, ale zdolna. Od początku walka, bo pieniędzy na nic nie miała. Jednocześnie się uczyła na wysokim poziomie, i próbowała się utrzymać, biorąc różne prace obok. Więcej się nie zmieści, bo jeszcze trzeba spać. Wiesz, w jej przypadku to byś chyba dostał w ryj, gdybyś spróbował z nią dyskutować, bo tam nie było żartów. Na wynajem mieszkania, a nie pokoju, było ją stać w wieku lat ok. 30. A Ty mi mówisz, że ona se kupi mieszkanie i spłaci kredyt w 10 lat. Halo, lądujemy.
Halo! Lądujemy! Zanim się mocniej rozpędzisz spójrz w lustro i pamiętaj proszę, kto nagle wrzucił do tej konwersacji temat 20-30 letnich kredytów dla Kazka. Ja mu ich nie proponowałem, bo jest oczywiste, że w stanie wyjściowym Kazek takiej kreski nie dostanie. Napisałem jedynie ile przeciętnie według ajhej trwa spłata takiego kredytu. Przypadków wcześniejszych spłat znam akurat wiele, a możesz wierzyć lub nie , nie obracam się w kręgach rentierów-milionerów. Napiszę więcej. Nie znam nikogo kto spłacałby kredyt hipoteczny dokładnie według harmonogramu. Po prostu tak to zwykle działa, że gdy uda się dostać kredyt to chcesz się go jak najszybciej pozbyć, więc lecisz po bandzie. Stąd uwaga o motywacji. Ty oczywiście zrobiłeś z tego broń przeciwko mnie ocierając się o słynne i niefortunne bronkowe "weź kredyt , zmień pracę"., czy jakoś tak. Co, szczerze mówiąc, nie jest wcale takie głupie, a często służy właśnie wcześniejszej spłacie. Z tym, że to nie zabawa dla każdego. Z pewnością nie dla naszego Kazka, czy Justyny.

Wracając. Nigdzie nie napisałem też, że szczęśliwi będą wszyscy. Nigdy i nigdzie tak nie jest. Natomiast jeżeli tak już chcesz operować danymi to napisz ile osób mieszka w Polsce na ulicy i kogo głównie dotyczy ten stan. Z tego co czytam wnioskuję, że Polska pokryta jest milionami namiotów w których mieszkają ludzie zarabiający minimalną, albo coś ponad, a przecież to bzdura.

Pozwoliłem sobie na uwagę o wieku, bo akurat tak się składa, że to młodzi mają tendencję do podobnego postrzegania rzeczywistości. Z upływem czasu pojawiają się różne możliwości i wybory. Gorsze, albo lepsze. Jak to w życiu. Nigdy tak nie jest, że Kazek, czy Justynka nie mają kompletnie żadnej szansy. No chyba, że czekają na ławeczce jak Franciszek Pieczka w Jańcio Wodniku. Oczywiście trzeba coś robić i nie mam tutaj na myśli czekania na odłożenie łyżki przez babcię, ciocię, czy mamę, choć to też jest jakiś plan. Większość sobie jednak radzi. Nawet te kobitki z przykładów, które byłeś łaskaw podać. Tym bardziej , że jak rozumiem, ani jednej, ani drugiej pani życie się jeszcze nie skończyło. Ty natomiast przedstawiasz tutaj obraz na którym ludzie masowo niemal konają na ullicach, nie ma żadnych szans, nadzieja umarła, słońce na zawsze schowało się za horyzontem, a ziemię pokrył wieczny lód. Gdzie są ciała? Gdzie statystyki pogrzebów? Gdzie zdjęcia z lodowca? Jestem przekonany, że gdyby wszystkie Kazki i Justyny miały po kawalerce, najlepiej w samym centrum Warszawy, to darłbyś szaty, że mają za małą powierzchnię życiową, za ciemno w mieszkaniu, turyści zakłócają im ciszę nocną, nie mają gdzie zostawić samochodu oraz wysikać pieska i krzyczał: Halo! Lądujemy!

Zróbmy taki test. Napisz ile znasz osób, które pochodzą ze "średniej przeciętnej szarej większości" lat , powiedzmy osiemdziesiątych , czyli o niezbyt ekskluzywnym zapleczu na start, a jednak w ten , czy inny sposób sobie poradziły. Śmiem wątpić byś znał mniej tego typu przypadków, niż dramatów Kazków przy których twardo obstajesz i które z nieznanych mi względów wyolbrzymiasz.

Jeszcze jedno. Rozczuliłeś mnie swym wyliczeniem dotyczącym dojazdu do pracy. Ponownie: Halo! Lądujemy! Ludzie dojeżdżają, ponoszą tego koszty i mimo to żyją, mieszkają, a nawet jeżdżą na wakacje. Zawsze tak było, jest i będzie.

Moja diagnoza? Ewidentnie przedawkowałeś tego lewackiego banana Śpiewaka. Bywa.

PS Tak w ogóle to za ostatnie podwojenie cen "apartamętów" niech Kazek i Justysia dziękują panom "najtańszy piniądz w historii-brać" jaszcząbowi i "najlepsza gospodarka od czasów Kazimierza Wielkiego" pinokiowi oraz wszystkim uchwalającym program kredyt "2 procent", zwany bezpiecznym.

olgims
rasowy masterfulowicz
Posty: 2416
Rejestracja: 06-09-2010, 23:25

Re: POlitykowanie

29-07-2026, 10:04

NoGodsNoMasters pisze:
29-07-2026, 06:32




Śmiem wątpić byś znał mniej tego typu przypadków, niż dramatów Kazków przy których twardo obstajesz i które z nieznanych mi względów wyolbrzymiasz.

(...)

Moja diagnoza? Ewidentnie przedawkowałeś tego lewackiego banana Śpiewaka. Bywa.

PS Tak w ogóle to za ostatnie podwojenie cen "apartamętów" niech Kazek i Justysia dziękują panom "najtańszy piniądz w historii-brać" jaszcząbowi i "najlepsza gospodarka od czasów Kazimierza Wielkiego" pinokiowi oraz wszystkim uchwalającym program kredyt "2 procent", zwany bezpiecznym.

Esencja kolegi Lukassa - który jest tak bardzo lewacki, że aż wina Tuska (do którego nigdy nie zapomina dodać Herr) i złych libków XD za to wielki szacunek dla prezesa Kaczyńskiego bo wyciągnął karyny i sebixow z biedy XD (oczywiście pan prezes daje z własnych XD).
"Hostis Dei, pietatis, et misericordiae"
-Werner von Urslingen

I laugh as I cast the first stones at Christ
olgims
rasowy masterfulowicz
Posty: 2416
Rejestracja: 06-09-2010, 23:25

Re: POlitykowanie

29-07-2026, 10:11

Uuu płaszczak właśnie nazwał świętego mateusza ewangelistę i jego akolitów lewakami XD
"Hostis Dei, pietatis, et misericordiae"
-Werner von Urslingen

I laugh as I cast the first stones at Christ
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5406
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: POlitykowanie

29-07-2026, 22:21

NoGodsNoMasters pisze:
29-07-2026, 06:32
Halo! Lądujemy!
Heh. W zabiegach erystycznych to my, jak widzę, jesteśmy po równo. Ja przerysowuję Kazka, Ty przerysowujesz moją obserwację. Nie pisałem nigdzie o ludziach konających na ulicach. Co najwyżej o ludziach lecących na wynajmie i bez większych perspektyw na przyszłość :sarcasm2: Ale spoko, rozumiem zabieg, a nawet doceniam, choć wzmacnia on moją wcześniejszą obserwację na Twój temat. O Śpiewaku, jak już pisałem, wiem z grubsza tyle, że to nie moja bajka. Skoro go nie śledzę i nie słucham, to siłą rzeczy przedawkować nie mogłem.

Co do tych ludzi z lat 80. to mam wrażenie, że z mojego otoczenia z młodości tak pół na pół. Część poszła w górę, część w dół. Różne losy, sam wiesz, ale tam inne rzeczy wchodziły w grę, niż u dzisiejszych 20-30 latków. Różnica polega na tym, że wtedy większość startowała z podobnego poziomu, teraz już tak nie jest. Co do różnych programów kredyt 2% to się akurat w pełni zgadzam, to był kolejny element układanki, psujący cały rynek kosztem wybranych szczęśliwców.

Ale naprawdę nie rozumiem, co Cię tak odpala akurat w tej kwestii. Rozsądne wynagrodzenie za pracę to jedno z osiągnięć cywilizacyjnych współczesnej Europy, obok darmowej edukacji, w miarę dostępnej służby zdrowia i innych takich lewackich, głupich wymysłów. Oczywiście, nie tylko my mamy takie problemy. Wiesz, pracowałem przez pewien czas w Lizbonie, i tam ludzie też dojeżdżali po 3-4 godziny dziennie, bo akurat w tej okolicy ceny nieruchomości to absolutny kosmos. Słowa, które na ten temat wypowiadali, nie nadają się do cytowania na kulturalnym forum. Bez jednego wyjątku. Może pora wziąć z nich przykład i przestać udawać, że chujowe to normalne?

Ponoć jesteśmy krajem aspirującym, zaraz przegonimy zachodnią Europę, i takie tam bla bla. Wiesz, jak się dobrze zastanowisz, to mamy cały zestaw prac, które są po prostu potrzebne. Tobie, mnie, a nawet Sławkowi Mentzenowi, choć nie zanotowałem, żeby u niego proces myślowy na ten temat postąpił choć o milimetr. Często są to prace niewdzięczne, trudne, brudne albo bardzo wypalające. Ale skoro są potrzebne, to potrzebna jest też jakaś umowa społeczna, która sprawi, że wynagrodzenie za takie prace będzie... nieuwłaczające. Twoja umowa społeczna brzmi jak "zapierdalaj na dwa etaty i dojeżdżaj trzy godziny". Łącznie 19 godzin na dobę. To ma jakiś sens w odniesieniu do jednostki: Kazek, weź się kurwa w garść, naucz się czegoś i znajdź sobie lepszą pracę. W odniesieniu do społeczeństwa nie ma sensu, bo potrzebujemy tych ludzi. Ale żeby oni byli, muszą za to dostać jakieś pieniądze.

No i spytałem sztucznej inteligencji, jak to wygląda z pracą tzw. ładowacza w śmieciarce. U nas około minimalnej, całe szokujące ok. 5 tys. PLN brutto. Nieco więcej w dużych miastach. W Niemczech jest to 2700-3400 Euro brutto, wyraźnie powyżej minimalnej, plus często tak nieznaczne przywileje, jak darmowe zakwaterowanie. O czym my przepraszam, kurwa, mówimy?
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5406
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: POlitykowanie

29-07-2026, 22:25

olgims pisze:
29-07-2026, 10:04
Esencja kolegi Lukassa - który jest tak bardzo lewacki, że aż wina Tuska (do którego nigdy nie zapomina dodać Herr) i złych libków XD za to wielki szacunek dla prezesa Kaczyńskiego bo wyciągnął karyny i sebixow z biedy XD (oczywiście pan prezes daje z własnych XD).
Esencja kolegi Olgimsa. Nie potrafi napisać jednego postu, w którym odnosi się do idei, a nie do bieżącej polityki. Do tego sporo zmyśli po drodze :sarcasm2: Ja mam taką propozycję. Zacznij rozmawiać o pomysłach, a przestań o politykach. Dziesięć postów na temat idei, a nie Tuska, Kaczyńskiego i Morawieckiego. Podobno masz ich w dupie, niedawno pisałeś. Pora to pokazać.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
NoGodsNoMasters
postuje jak opętany!
Posty: 651
Rejestracja: 14-02-2026, 22:11

Re: POlitykowanie

30-07-2026, 07:30

Lukass pisze:
29-07-2026, 22:21


Ponoć jesteśmy krajem aspirującym, zaraz przegonimy zachodnią Europę, i takie tam bla bla. Wiesz, jak się dobrze zastanowisz, to mamy cały zestaw prac, które są po prostu potrzebne. Tobie, mnie, a nawet Sławkowi Mentzenowi, choć nie zanotowałem, żeby u niego proces myślowy na ten temat postąpił choć o milimetr. Często są to prace niewdzięczne, trudne, brudne albo bardzo wypalające. Ale skoro są potrzebne, to potrzebna jest też jakaś umowa społeczna, która sprawi, że wynagrodzenie za takie prace będzie... nieuwłaczające. Twoja umowa społeczna brzmi jak "zapierdalaj na dwa etaty i dojeżdżaj trzy godziny". Łącznie 19 godzin na dobę. To ma jakiś sens w odniesieniu do jednostki: Kazek, weź się kurwa w garść, naucz się czegoś i znajdź sobie lepszą pracę. W odniesieniu do społeczeństwa nie ma sensu, bo potrzebujemy tych ludzi. Ale żeby oni byli, muszą za to dostać jakieś pieniądze.

No i spytałem sztucznej inteligencji, jak to wygląda z pracą tzw. ładowacza w śmieciarce. U nas około minimalnej, całe szokujące ok. 5 tys. PLN brutto. Nieco więcej w dużych miastach. W Niemczech jest to 2700-3400 Euro brutto, wyraźnie powyżej minimalnej, plus często tak nieznaczne przywileje, jak darmowe zakwaterowanie. O czym my przepraszam, kurwa, mówimy?
Nic mnie nie odpala. Po prostu na pewnym etapie życia sam latałem na wysokości lamperii, by spłacić jeden, potem drugi i nawet czwarty kredyt , jakąś jedną, czy piątą pożyczkę i takie tam inne szaleństwa, głównie mojego ojca, który mi się po drodze trochę pogubił, bo tak nam się w chacie przelewało. Jak zdaje się chcesz twierdzić. Taką dostałem w tamtym czasie UMOWĘ SPOŁECZNĄ.

Z kronikarskiego obowiązku przypomnę , że były to ociekające złotem lata dziewięćdziesiąte. Kilka chwil po wyprowadzeniu sztandaru niedobitej nieboszczki. Czas inflacji, bezrobocia, masowo likwidowanych zakładów pracy i braku alternatywnych rozwiązań. Ogólnie UMOWA SPOŁECZNA brzmiała jak : "masz ..uj to kombinuj". Mniejsza o mnie. Nie mam prawa i nie mam zamiaru narzekać. Wiadomo, że przecież jestem uprzywilejowany. :hehehe:

Być może źle robiłem i dalej źle robię , bo rozwiązanie jak czytam jest znacznie łatwiejsze. To nomen omen UMOWA SPOŁECZNA. Dzień dobry panie Janku! Jak zdrowie?

Przyjrzyjmy się jej zatem. Zostańmy przy Kazku i tak obiektywnie potrzebnym zawodzie jak kierowca-ładowacz śmieciarki. Ile powinien zarabiać, by nie było uwłaczająco? Załóżmy, że mamy gołego nieociosanego Kazka. Tak jak stoi. Chce mieć blisko do pracy, żeby nie tracić czasu na dojazdy. Musi wynająć w wielkim mieście. Trójka. Netto. Lekko. Musi się ubrać, zjeść, czasem wyjść, zakładamy , że ma 25 lat i zdrowie 100 procent. No 95. Bo pali te śmieszne damskie papieroski, wali pasjami energetyki itepe. Pal licho. Święty nie jestem. Minimalny koszt dojazdu, bo ma blisko. Niech ma na to dwa i pół. Razem 5 i pół netto. Niech Kazek sobie odłoży. Na wkład własny, rower, jakiś kurs, wakacje, pierścionek dla panny, torebkę dla chłopaka, cokolwiek. Dwójka by pasowała. Jest siedem i pół. Dajmy mu jeszcze tysiąc na ogarnięcie rôżnych spraw o których zwykle się nie pamięta, a które nas wszystkich spotykają i dorzućmy pięćset do równego rachunku. Jeden w głowie dwa dalej, silnia, wyszło chyba 9k na dłoń bez rękawicy roboczej. Bhp zawsze na pierwszym miejscu. Bez premii , dodatków. Po prostu 9k miesięcznie. Teraz zróbmy z tego brutto. Internet podpowiada, że to będzie jakieś nieuwłaczające niespełna 13 k brutto. Elegancko wyszło.

Ja już na drugiej klawiaturze szukam kursu na śmieciarkę. Jeden zawód więcej nie zawadzi, a 13 k(a) za 168 h(a) biorę w ciemno.

Teraz zastanówmy się ilu znamy ludzi zarabiających miesięcznie taką właśnie kwotę za 168 godzin pracy i jakie zawody reprezentują? Zastanówmy się także wspólnie jak ta obiektywnie nieuwłaczająca kwota przełożyłaby się na widełki płac w firmie wywożącej śmieci, w firmach w których sami pracujemy oraz na rachunki za wywóz śmieci wszystkich obywateli. Tu już słyszę kwik, bo ludziska już w tej chwili stękają o pięć dych mimo, że zwykły browar na koncercie potrafi kosztować dwie. Ja jestem za. Podnieśmy pensje wszystkim młodym na dorobku, żeby mieli blisko do pracy i mogli spokojnie w niej pracować 8 godzin z 15 minutową przerwą. Tak nieuwłaczająco, zgodnie z "realnymi" kosztami życia. Wydaje mi się, że jesteś nieco oderwany od punktu odniesienia, a dodatkowo masz skłonność do pomysłów groźnych.

Mam pod ręką takich młodziaków, którzy przychodząc do pierwszej pracy zarabiają netto niewiele mniej od pracownika z doświadczeniem. Ja przychodząc do pierwszej pracy zarabiałem góra 40 procent tego co wspomniany pracownik z doświadczeniem. Widzę, że mocno bolą te dwa etaty i tego typu rady. Niestety nie było wyjścia i nadal nie ma, choć według sugestii mogłem spokojnie przeczekać. Swoją drogą zastanawiam się gdzie bym teraz był? I chyba wiem.

Powracając. Zamiast dodatkowej pracy polecasz wypracować UMOWĘ SPOŁECZNĄ w postaci nieuwłaczającej kwoty. Najlepiej, jak mniemam z góry określonej i reagującej elastycznie co kwartał na inflację. Pozostaje zadać już tylko dwa pytania. O czym w ogóle jest rozmowa? Halo! Halo! Czy leci z nami pilot?

PS 1 .Tematu emerytur w tym kontekście nawet nie ruszam.
PS2. Proszę. Podaj swoją wersję kwoty nieuwłaczającej dla Kazka, bo być może nieco przesadziłem w dopieszczaniu naszego pupila. Ile powinien zarabiać za 168 godzin przeciętnej ,obiektywnie potrzebnej społecznie, pracy. Tak żeby mógł w wieku lat dwudziestu-trzydziestu mieć blisko do pracy , wynająć mieszkanie, odłożyć na wkład własny i w efekcie wziąć kredyt.
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5406
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: POlitykowanie

30-07-2026, 23:13

NoGodsNoMasters pisze:
30-07-2026, 07:30
Nic mnie nie odpala. Po prostu na pewnym etapie życia sam latałem na wysokości lamperii, by spłacić jeden, potem drugi i nawet czwarty kredyt , jakąś jedną, czy piątą pożyczkę i takie tam inne szaleństwa, głównie mojego ojca, który mi się po drodze trochę pogubił, bo tak nam się w chacie przelewało. Jak zdaje się chcesz twierdzić. Taką dostałem w tamtym czasie UMOWĘ SPOŁECZNĄ.
No to bardzo dobrze. Wiesz, moja umowa społeczna była w zasadzie dość podobna, choć akurat ojciec pogubił się na tyle, że już pożyczek brać nie mógł, bo nikt by mu nie dał. Ja to świetnie rozumiem. Tylko, że od lat 90.-00. minęło trochę czasu. Nie traktujmy tego jako punktu odniesienia, jak być powinno. To, że my mieliśmy chujowo, to taki sobie argument dla ludzi, którzy nawet nie pamiętają tych czasów.

Przyznam, że byłeś dość hojny dla Kazka :lol: Ja zrobiłem taki lekki szacunek, że skoro PKB per capita w Niemczech jest pi razy oko dwa razy wyższe, niż u nas, to takim krakowskim targiem widziałbym tę kwotę gdzieś dwa razy niższą, niż u naszych sąsiadów. Skoro u nich nie wywołało paraliżu i upadku systemu, to i my damy radę. Co da jakieś 6500-7000 PLN brutto po uśrednieniu. Przy czym nie upieram się, że całość należałoby realizować minimalną (u nas nie ma umów związkowych, bo i nasze związki zawodowe raczej z tych nienachalnych). Pan Premier chciał przecież podnieść kwotę wolną od podatku, ale jednak się nie dało. Choć nie wykluczam nerwowych ruchów w okolicach następnych wakacji. To nie jest groźne ani szczególnie jątrzące - to po prostu oczekiwanie, że w pewnym sensie obywatel uczestniczy w sukcesie gospodarczym swojego kraju. Moim zdaniem uczciwe. Fakt, że u nas już teraz istotnie doprowadziło to do patologii polegającej na spłaszczeniu prac. Tak, zgadzam się. Ponownie, słabe związki zawodowe nam nie służą. Kolejny problem do rozwiązania.

Mam w ogóle wrażenie, i to już lekki (ale tylko lekki) offtop, że pewni panowie w śmiesznych kitlach nie pomogli władzy, choć to w sumie nie do końca jej wina. Bo wiesz, my tu się spieramy, czy 4,5k, czy 7k, czy może hojnie 12k brutto za 168 godzin. No i władza do tej pory mówiła, że nie, no kurwa, gdzie. Nie stać nas. A później wychodzą tacy cali na biało (dosłownie) i mówią, że przecież 3-4k brutto za 7 godzin to rozsądna stawka. Z publicznych pieniędzy, bez żadnej większej odpowiedzialności - poradnia, nie zabiegi. Oczywiście na B2B, choć praca spełnia praktycznie wszystkie znamiona pracy na część etatu. Oczywiście, specjaliści, jest ich niedobór (ciężko na to pracowało całe środowisko przez lata). Ale nadal, wykształceni prawie wyłącznie na państwowych uczelniach za buk zapłać. Ja może jestem staroświecki, ale bym się kurwa zwyczajnie wstydził. No i taki Kazek może nie liczy zbyt biegle, ale kalkulator jednak w komputerku czy tam telefonie ma. No i policzy. No i się doliczy, że w chwili obecnej pan lekarz zarobi z publicznych pieniędzy w dwa dni tyle, na ile on musi tyrać przez miesiąc z okładem. Trudno później powiedzieć Kazkowi, że no sorry, na tyle zasługujesz. To nie są zdrowe proporcje.

Emerytur też nie ruszam. Z zasady. Już mój plan jest taki, żeby nie dożyć, ewentualnie pożyć 2-3 lata z tego, co odłożę. Kazek musiałby odkładać od wczoraj. Czyli jednak minimum 8k brutto na start :lol:
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
ODPOWIEDZ