Nawet jeśli miały miejsce jakieś kontakty w latach 30, to nie dowodzi ani bliskości ideologicznej, ani tym bardziej nie ma związku z obowiązującym dziś prawem.Alter Ego pisze: ↑18-04-2026, 13:52To może jeszcze mały rys historyczny: syjoniści czyli ruch Bejtar mieli bardzo dobre kontakty z NSDAP. Wiązało się to nie tylko z bliskością ideologiczną tych dwóch odłamów narodowego socjalizmu, ale i z celami, w tym powstaniem państwa żydowskiego i emigracją w tym kierunku Żydów europejskich. Owa współpraca zaszła tak daleko, że NSDAP wydawało książki syjonistyczne. Obecnie ruch Bejtar to Likud i inne ugrupowania syjonistyczne.empir pisze: ↑18-04-2026, 13:36Zgadzam się z tym, że działania władz Izraela budzą poważne wątpliwości co do proporcjonalności i przestrzegania prawa międzynarodowego.Hatefire pisze: ↑15-04-2026, 14:27Tu akurat Szanowny Kolega Pacjent ma sporo racji. Oczywiście nikt nie napisał tego wprost, no ale szanujmy się. Konstytucja PRL na papierze też gwarantowała obywatelom swobody i wolność. Oczywistym jest, że to prawo będzie de facto dotyczyć tylko Palestyńczyków i tylko w nich jest wymierzone. Po pierwsze działa wyłacznie na Zachodnim Brzegu, dwa dotyczy czynów pooełnionych w celu "zaprzeczenia istnieniu Państwa Izrael". Jedyni ludzie przebywający na Zachodnim Brzegu to Palestyńczycy, osadnicy żydowscy plus funkcjonariusze policji, armii i służb specjalnych. Biorąc pod uwagę, że osadnicy to najgorszego rodzaju nacjonalistyczno-religijny, fanatyczny motłoch, oczywistym jest, że takie przesłanki będą odnosić się wyłącznie do Palestyńczyków, bo prędzej chmury samoczynnie uformują się w napis JP2GMD, niż jakiś osadnik pod ten paragraf podpadnie.
Drugą kwestia, że tryb nie przewiduje prawa łaski i obowiązek wykonania egzekucji w ciągu 90 dni. No przypomina, to na przykład procesy nadzwyczajne z czasów stalinizmu w Polsce, choć tam akurat czasem Bierut kogoś ułaskawił. Izrael po prostu definitywnie wypisał się ludobójstwem w Gazie i tym co teraz odpierdala z listy krajów cywilizowanych w europejskim rozumieniu. Dla mnie to ta sama półka co te wszystkie Arabie Saudyjskie, Irany et consortes.
W ogóle biorąc pod uwagę, że ostatni raz karę śmierci wykonano na Adolfie Eichmannie, w całej historii Izraela tylko dwa razy (drugi przypadek to żołnierz za zdradę), to jest po prostu groteska.
For the record akurat Prawa Powrotu bym nie podciągał pod rasizm. Polska na przykład wydaje Karty Polaka, czy istnieje prawna instytucja stwierdzenia pochodzenia i uzyskania repatriacji. Oczywiście Prawo Powrotu jest dużo szersze i oparte być może na dziwnych z naszego punktu widzenia przesłankach, niemniej istota podobną i pod rasizm bym tego nie podciagał.
Można dyskutować o tym, jak prawo jest stosowane w praktyce i czy prowadzi to do nierówności. Natomiast to nadal coś innego niż ustawy rasowe.
Porównanie do PRL to przykład rozjazdu między przepisem a praktyką. Tylko ja od początku pytam o to pierwsze. I nadal nie widzę konkretnego obowiązującego przepisu, który wprost różnicuje ludzi na podstawie rasy czy narodowości.
Bez tego porównania do III Rzeszy są po prostu nadużyciem.
Natomiast to nie była bliskość ideologiczna z NSDAP, tylko cyniczny interes obu stron. Niemcy chcieli się pozbyć Żydów, syjoniści chcieli umożliwić emigrację.

