Zmierzch USA - sonda

Scena polityczna, konflikty wojenne, problemy globalne

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir

Regulamin forum
"Ludzie, którzy nie potrafią kontrolować własnych emocji, próbują kontrolować zachowania innych ludzi" - John Cleese
ODPOWIEDZ

Czy USA są na fali schodzącej?

TAK
46
48%
NIE
49
52%
 
Liczba głosów: 95
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
zahartowany metalizator
Posty: 6573
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: Zmierzch USA - sonda

25-03-2026, 11:42

Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2264
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: Zmierzch USA - sonda

25-03-2026, 13:40

usa sa na fali schodzacej conajmniej od blamazu w afganistanie, stad i taki a nie inny obrot spraw na swiecie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 17562
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Zmierzch USA - sonda

25-03-2026, 21:35

Zobaczymy co tam srogi odklejus, Polag w Norge, ma do powiedzenia w powyższej kwestii:




EDIT/:koment: LOL.

& PS. Tak zeszmacić tę nazwę, klasyczną w polskim PostPunku to ja pierdole, trzeba mieć talent ...
lys på slutten av lys

dra til helvete
Awatar użytkownika
Nerwowy
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 6771
Rejestracja: 20-06-2009, 14:07

Re: Zmierzch USA - sonda

25-03-2026, 22:37

Za to we Włoszech Meloni dostała wpierdol w referendum a dla Orbana jedyną szansą pozostaje już tylko sfałszowanie wyborów z pomocą rosyjskich mocodawców.

To jest chyba właśnie ten wiatr zmian prawicowej rewolucji :hehehe:
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
Awatar użytkownika
Hatefire
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11685
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: Zmierzch USA - sonda

26-03-2026, 09:15

Akurat Floryda to zawsze był stan "swingujący", więc nie taka znowu niespodzianka. Natomiast jest faktycznie nadzieja, że Trump dostanie srogi wpierdol w midtermsach.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Awatar użytkownika
DST
rasowy masterfulowicz
Posty: 3136
Rejestracja: 23-12-2010, 23:02

Re: Zmierzch USA - sonda

26-03-2026, 09:35

Hatefire pisze:
26-03-2026, 09:15
Akurat Floryda to zawsze był stan "swingujący", więc nie taka znowu niespodzianka. Natomiast jest faktycznie nadzieja, że Trump dostanie srogi wpierdol w midtermsach.
No chyba nie do końca z tym "zawsze swingującym", ale przegrał w okręgu w którym raczej mieszkają bogaci, którzy raczej będą bliżej demokratów. Nie mam na myśli ultrabogatych donorów, którym obiecał brak podatków.
Awatar użytkownika
Hatefire
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11685
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: Zmierzch USA - sonda

26-03-2026, 09:42

DST pisze:
26-03-2026, 09:35
No chyba nie do końca z tym "zawsze swingującym", ale przegrał w okręgu w którym raczej mieszkają bogaci, którzy raczej będą bliżej demokratów. Nie mam na myśli ultrabogatych donorów, którym obiecał brak podatków.
Obama tam dwukrotnie wygrał. Nie jest to stan, który republikanie mają zaklepany z urzędu.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Awatar użytkownika
DST
rasowy masterfulowicz
Posty: 3136
Rejestracja: 23-12-2010, 23:02

Re: Zmierzch USA - sonda

26-03-2026, 09:59

Hatefire pisze:
26-03-2026, 09:42
DST pisze:
26-03-2026, 09:35
No chyba nie do końca z tym "zawsze swingującym", ale przegrał w okręgu w którym raczej mieszkają bogaci, którzy raczej będą bliżej demokratów. Nie mam na myśli ultrabogatych donorów, którym obiecał brak podatków.
Obama tam dwukrotnie wygrał. Nie jest to stan, który republikanie mają zaklepany z urzędu.
Ok, sprawdziłem i masz rację. Chyba przez typowego "Florida man" kojarzyłem ich z redneckami.
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 17562
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Zmierzch USA - sonda

27-03-2026, 15:45

Wiadmokkka nie nie od dziś, że ze mnie nie miś, a Zakkk DelaRocha to nie prawak, a wiadomokto:



Co nie zmienia postaci, że kolejny stary trakkk a znów aktualny:






The bastard son I spit non fiction
In exile for a while now with raw friction
Never be a pawn the boomerang be upon you
I'm like Fela with my heart in Venezuela
It's a world favela so fuck the novela
I'm out of the cellar with a blade and some cheddar
For the whole new world order you to bow down
To the now sound of slavery the era be

Terrible terror filled terrified
Why would we ever let a few white christian fiction's
Shape our tomorrow followers them
Cause tomorrow got a gun to it's head
Time is coming
Rising like the dawn of a red sun
If you fear dying then you're already dead
I'm in with the spirit of Ali Touré
As I target more heads than a priest on ash wednesday
Paid and hungry you pigs on gold ropes
Have the mic or the heater but you can't hold both
You could snatch one and catch the blast of the other
I'm Chicano soprano high off my pitch ammo
I'm a put a crack in your diamond pimp cup
So vest up I'm your cross turned right side up
I'm the press leak that downed you aide
I'm the orange jump suit that's taylor made
I'm the crescent, the sickle, so sharp the blade
I'm the flick of the shank that opened your veins
I'm the dusk, I'm the frightening calm
I'm a hole in the pipeline I'm a road side bomb
Time is coming
Rising like the dawn of a red sun
If you fear dying then you're already dead
lys på slutten av lys

dra til helvete
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 17562
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Zmierzch USA - sonda

27-03-2026, 23:02



A się przeklejał orangeman do Zach”a a Zach swoje śpiewa (choć to chyba kower jest).
lys på slutten av lys

dra til helvete
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10756
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: Zmierzch USA - sonda

11-04-2026, 19:47

https://ekskursje.pl/2026/04/polityka-z ... zna-obamy/
Pisząc o książce O’Briena napisałem (za O’Brienem) że polityka zagraniczna USA to jedna wielka głupota i Obama nie był lepszy od Trumpa. Bardzo się wtedy oburzyła (i prawdopodobnie sfochała) pewna osoba komcionautyczna, której to naruszało religijne uczucia obamolatryczne.

Polityka zagraniczna USA zasługuje na notkę. Będę się tu odwoływać do Licznych Książek Które Czytałem. Bez formalnych przypisów, bo nie pamiętam co czytałem 35 lat temu.

Bodajże w „Cold War America” Wittnera wyczytałem, że praźródłem zła były czystki McCarthy’ego. Ich ubocznym skutkiem było wyrzucanie z dyplomacji ludzi znających obce języki i kultury. Amerykańska dyplomacja oślepła w ich rezultacie, stąd błąd powtarzany od Wietnamu do Iranu. Wciąż pakują się do jakiegoś kraju, o którym nic nie wiedzą. I za każdym razem są tak samo zdumieni, że tu ich nie witali kwiatami, a tam nie obalili reżimu na hopaj-siup.

To ponadpartyjne. Bipartisan tudzież across the aisle. Republikańska dyplomacja to pasmo porażek, ale demokratyczna to stos głupot. Jednako wierzyli w dobre chęci Putina.

Obama w 2009 odziedziczył po Bushu Młodszym i Głupszym politykę zagraniczną w stanie upadku. W 2001 Bush nie wiadomo po jaką cholerę napadł na Afganistan, a w 2003 na Irak. Oficjalnie chodziło o złapanie Bin Ladena tudzież obalenia Saddama. Pierwsze się Bushowi nie udało, drugie częściowo, bo zabrakło pomysłu co dalej. Klasyczne „wygraliśmy pierszą połowę meczu”.

Ameryka (wraz z niefortunnymi sojusznikami) została wciągnięta w bezsensowne „forever wars”. Obama wygrał obiecując, że je zakończy. Wyszło mu to tak jak Trumpowi zakończenie wojny w Ukrainie w 24 godziny.

Tymczasem Putin wykorzystał osłabienie Ameryki do kontrofensywy. Już nie był zapadnikiem, którego udawał na początku stulecia. W 2007 pojawił się na konferencji w Monachium, a w 2008 na szczycie NATO w Bukareszcie.

Z perspektywy czasu to drugie było może nawet ważniejsze. Wystąpienie z Monachium cytowane jest do dzisiaj, bo Putin tam otwarcie zaatakował USA. O tym z 2008 mówi się mniej, ale Putin zachował się bardziej chamsko. Zaproszono go na zakończenie, ale niespodziewanie się pojawił pierwszego dnia żeby ten szczyt rozwalić. To wpierdzielenie się w kaloszach było ważnym sygnałem znamionującym dalsze intencje.

To wszystko jeszcze za Busha. Ale co na to Obama? A Obama na to ładnie wyglądał w garniturze.

Rosji zaproponował niesławny „reset”, który był błędnym odczytaniem sygnałów z 2007-2008. Historia oceni (już ocenia) Obamę jako tego, kto z głupoty sprowokował inwazję na Ukrainę w 2014, niczym Daladier i Chamberlain w 1938.

W sprawie Afganistanu nie szło mu lepiej. Po wyborach okazało się, że sam nie wie co zrobić. Pracował nad rozwiązaniem ze swoimi najlepszymi krawcami aż do czerwca 2011, gdy ogłosił plan. Jaki? Kurczę, sprytny. Wysłać w połowie 2012 dużo wojska (tzw. „surge”), żeby wykończyć wszystkich obrzydliwców.

Patus walący jabola na ławce wymyśliłby lepszy plan od potusa. Byłby dość mądry by nie ogłaszać wrogom: „chłopaki, chcemy do was wysłać za rok od cholery woja, jakbyście chcieli w międzyczasie coś umocnić albo zaminować to spoko, zdążycie.”

Z Iraku wyszedł nawet bez takiego planu, zostawiając bajzel tym gorszy, że w regionie szalało Państwo Islamskie, kolejne nieślubne dziecię USA. Zachęcali do „arabskiej wiosny”, ale zostawiali buntowników na pastwę tyranów, jak teraz w Iranie. W efekcie albo władzę zdobywał ktoś jeszcze gorszy albo ruszała wojna każdego z każdym. Dziękujemy pan Obama.

W Syrii sięgnął dna. W 2012 Obama wyznaczył broń chemiczną jako „czerwoną linię”. Asad przekroczył ją w 2013. A co na to Obama? Nadal ładnie wyglądał w garniturze.

Grozić interwencją i nie zrobić nic – to jest ten sam poziom głupoty, co ultimatumy Trumpa. „48 godzin! Dwa tygodnie! Pięć dni!”. Natomiast oddajmy to kościołowi św. Baracka – rzeczywiście Trump ubiera się gorzej (te krawaty!).

Obama bajzel zastał – i bajzel zostawił. Trump odziedziczył po nim Ruskich w Ukrainie, Amerykanów nadal (!) w Afganistanie, NATO w rozsypce, państwo islamskie w Syrii i Iraku, nie wiadomo co w Libii, Iran z dostępem do Morza Śródziemnego. I Putina w natarciu, rozochoconego „resetem”.

Oczywiście, Trump też spieprzył wszystko czego się dotknął. Ale niestety to nie jest tak, że między nim a Bushem przez osiem lat polityka zagraniczna USA (tylko o tym jest notka, o wewnętrznej proszę dyskutować gdzie indziej) była w rękach ludzi kompetentnych. W amerykańskiej polityce jak ktoś mówi po arabsku, chińsku albo ukraińsku, to utrudnia mu karierę. Jak w thrillerze Michaela Baya, czyni go to podejrzanym („derka derka derk derk”).
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
ODPOWIEDZ