19-03-2026, 16:13
Pali się:
Sekretarz skarbu USA Scott Bessent zapowiedział w czwartek w wywiadzie dla Fox Business, że administracja Donalda Trumpa rozważa zniesienie sankcji z około 140 mln baryłek irańskiej ropy, znajdującej się obecnie na tankowcach.
Zniesienie sankcji z około 140 mln baryłek irańskiej ropy połączone z wcześniejszym zdjęciem sankcji z około 130 mln baryłek rosyjskiej ropy dałoby około 260 mln baryłek nadwyżki, wystarczającej na około trzy tygodnie przy obecnym deficycie podaży.
"W istocie użyjemy irańskich baryłek przeciwko Iranowi, aby utrzymać niską cenę przez najbliższe 10-14 dni, kontynuując kampanię" – powiedział Bessent.
Przypomniał, że w ubiegłym tygodniu zatwierdzono również największe w historii skoordynowane uwolnienie rezerw strategicznych – 400 mln baryłek.
Bessent wypowiedział się optymistycznie o współpracy z Japonią, której premier Sanae Takaichi składa wizytę w Białym Domu. Jak przypomniał, Japonia importuje 90-95 proc. ropy z Zatoki Perskiej i dysponuje jedną z trzech najlepszych marynarek wojennych na świecie, w tym jednymi z najlepszych zdolności w zakresie wykrywania i usuwania min.
Bessent przekazał, że Tokio prawdopodobnie uwolni ze swoich rezerw strategicznych więcej ropy, niż wymagałoby tego skoordynowane działanie Międzynarodowej Agencji Energetycznej.
"To dobry sojusznik, a relacje z prezydentem są bardzo dobre" – powiedział.
W jego ocenie, z czasem kraje odnoszące korzyści z przepływu ropy przez cieśninę Ormuz dołączą do koalicji.
"Byłbym zaskoczony, gdyby ostatecznie nie powstała jakaś globalna koalicja do eskortowania statków przez cieśninę Ormuz. Byłoby bardzo rozczarowujące, gdyby ci, którzy najbardziej z tego korzystają, nic nie zrobili" – powiedział. Zaznaczył jednocześnie, że sojusznicy azjatyccy i z NATO niekoniecznie muszą angażować się bezpośrednio w kampanię bombardowań – wystarczy udział w zabezpieczeniu żeglugi.
Bessent ostro skrytykował Pekin, zauważając, że Chiny kupowały 90-95 proc. irańskiej ropy, de facto „finansując głównego państwowego sponsora terroryzmu” i otrzymując w zamian zniżkę cenową. Jak zapowiedział, po zniesieniu sankcji z irańskiej ropy na wodzie surowiec ten trafi na rynek po cenach rynkowych i zostanie skierowany do Malezji, Singapuru, Indonezji, Japonii i Indii – „krajów, które zachowywały się właściwie” – zamiast do Chin.
Bessent określił Chiny mianem „niewiarygodnego dostawcy”, zaznaczając, że w trakcie konfliktu z Iranem Pekin wstrzymał cały eksport produktów rafineryjnych do reszty świata, pozostawiając kraje zależne od chińskiego paliwa lotniczego i innych produktów „na lodzie”.
"Dlatego USA są zdeterminowane – nie chcemy decouplingu handlowego, ale potrzebujemy strategicznego decouplingu” – powiedział Bessent.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
Celem życia nie jest przeżycie.