Żydzi!
Mój przyjaciel szatan
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir
Regulamin forum
"Ludzie, którzy nie potrafią kontrolować własnych emocji, próbują kontrolować zachowania innych ludzi" - John Cleese
"Ludzie, którzy nie potrafią kontrolować własnych emocji, próbują kontrolować zachowania innych ludzi" - John Cleese
- Żwirek i Muchomorek
- postuje jak opętany!
- Posty: 584
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: Mój przyjaciel szatan
Przygody Batona na czarnym lądzie
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1070
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Mój przyjaciel szatan
Odniosę się do braku wolnej woli, bo nie wszyscy rozumieją tego.
Cała ta idea zakłada, że oprócz najgłębszego JA i Boga Stwórcy nic więcej nie istnieje w naszym świecie. Istnieje tylko JA i Bóg Stwórca, który wyraża się w całym otaczającym nas świecie. Bóg Stwórca jest Twoją żoną, Twoim psem, Twoim domem, jest muchą, która Ciebie wkurwia jak lata koło nosa, jest również wszystkim co czytasz (forume Masterful to również głos Boga Stwórcy). Bóg jest Wszystkim. A moje JA reaguje na wszystkie bodźce dostarczane przez Boga Stwórcę, jak automat. Nie ma wolnej woli w tym. Każda Twoja reakcja, każda Twoja myśl jest reakcją na coś czym doświadczył Ciebie Bóg Stwórca. Nie ma wolnej woli.
Ja w to wierzę. Mój Bóg Stwórca mi to udowodnił i wiem, że tak jest, ale nie zamierzam na siłę kogoś nawracać, bo każdy z nas ma swój matriks, ma swoją bańkę informacyjną w której żyje.
Dla niektórych moja idea wydaje się skrajnie abstrakcyjna. Nic nie poradzę na to. Cały świat to tylko wiara w niego, a nie twardy dowód na to, że Ty istniejesz.
Mój post nie jest moim postem dla Ciebie, to obraz w Twoim mózgu. Ekran na który patrzysz nie istnieje naprawdę, to również wytwór Twojego mózgu. Wszystko co Cię otacza, to tylko wytwór Twojego mózgu.
Kto więc zafundował Tobie ten super realistyczny film w którym tkwisz i wyświetla się w Twoim mózgu?????
Bóg Stwórca.
Z tym przemyśleniem zostawiam Ciebie samego. Mam nadzieję, że dotarło.
Pamiętaj, że w mojej wersji życia nie masz się komu poskarżyć. Nie ma miejsca na reklamacje. Zamiast narzekać, że nic oprócz Ciebie i Boga nie istnieje, zacznij doceniać to co masz. Idę o zakład, że wszystko co Ci do szczęśliwego życia jest potrzebne już masz. Tylko jesteś rozkojarzony tym niby super realnym światem wokół Ciebie.
Doceń to co już masz - oto cały sekret szczęścia...
Od tego się zaczyna. Później przestań we wszystkim kontrolować swoje życie. Daj pole do popisu Twojemu Bogu. Sprawi On, że naprawdę będziesz szczęśliwy, a Twoje niby wielkie porażki, będą tylko potknięciem i lekcją na przyszłość, bo to nie Ty jesteś Panem Swojego Losu. Panem Twojego Losu jestem JA - Stwórca Tego Świata. Ode mnie zależy Twój los.
Czy Ci się podoba, czy też nie.
Przymus pojawia się, gdy jesteś uparty. Jeśli zaakceptujesz fakt, że JA jestem Twoim Bogiem, to przestanie boleć.
Mało tego... Będziesz naprawdę szczęśliwy. Tak NAPRAWDĘ szczęśliwy...
Cała ta idea zakłada, że oprócz najgłębszego JA i Boga Stwórcy nic więcej nie istnieje w naszym świecie. Istnieje tylko JA i Bóg Stwórca, który wyraża się w całym otaczającym nas świecie. Bóg Stwórca jest Twoją żoną, Twoim psem, Twoim domem, jest muchą, która Ciebie wkurwia jak lata koło nosa, jest również wszystkim co czytasz (forume Masterful to również głos Boga Stwórcy). Bóg jest Wszystkim. A moje JA reaguje na wszystkie bodźce dostarczane przez Boga Stwórcę, jak automat. Nie ma wolnej woli w tym. Każda Twoja reakcja, każda Twoja myśl jest reakcją na coś czym doświadczył Ciebie Bóg Stwórca. Nie ma wolnej woli.
Ja w to wierzę. Mój Bóg Stwórca mi to udowodnił i wiem, że tak jest, ale nie zamierzam na siłę kogoś nawracać, bo każdy z nas ma swój matriks, ma swoją bańkę informacyjną w której żyje.
Dla niektórych moja idea wydaje się skrajnie abstrakcyjna. Nic nie poradzę na to. Cały świat to tylko wiara w niego, a nie twardy dowód na to, że Ty istniejesz.
Mój post nie jest moim postem dla Ciebie, to obraz w Twoim mózgu. Ekran na który patrzysz nie istnieje naprawdę, to również wytwór Twojego mózgu. Wszystko co Cię otacza, to tylko wytwór Twojego mózgu.
Kto więc zafundował Tobie ten super realistyczny film w którym tkwisz i wyświetla się w Twoim mózgu?????
Bóg Stwórca.
Z tym przemyśleniem zostawiam Ciebie samego. Mam nadzieję, że dotarło.
Pamiętaj, że w mojej wersji życia nie masz się komu poskarżyć. Nie ma miejsca na reklamacje. Zamiast narzekać, że nic oprócz Ciebie i Boga nie istnieje, zacznij doceniać to co masz. Idę o zakład, że wszystko co Ci do szczęśliwego życia jest potrzebne już masz. Tylko jesteś rozkojarzony tym niby super realnym światem wokół Ciebie.
Doceń to co już masz - oto cały sekret szczęścia...
Od tego się zaczyna. Później przestań we wszystkim kontrolować swoje życie. Daj pole do popisu Twojemu Bogu. Sprawi On, że naprawdę będziesz szczęśliwy, a Twoje niby wielkie porażki, będą tylko potknięciem i lekcją na przyszłość, bo to nie Ty jesteś Panem Swojego Losu. Panem Twojego Losu jestem JA - Stwórca Tego Świata. Ode mnie zależy Twój los.
Czy Ci się podoba, czy też nie.
Przymus pojawia się, gdy jesteś uparty. Jeśli zaakceptujesz fakt, że JA jestem Twoim Bogiem, to przestanie boleć.
Mało tego... Będziesz naprawdę szczęśliwy. Tak NAPRAWDĘ szczęśliwy...
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
- Fanatyk
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1152
- Rejestracja: 02-09-2015, 20:23
Re: Mój przyjaciel szatan
Twoja koncepcja jest wewnętrznie sprzeczna. Zaczynasz od braku wolnej woli, a kończysz groźbą: " Jeśli zaakceptujesz fakt, że JA jestem Twoim Bogiem, to przestanie boleć". Przecież to klasyczna narracja przymusu:D Gdyby naprawdę nie było wolnej woli, to po co kogokolwiek przekonywać, pouczać, zostawiać z przemyśleniem albo straszyć bólem?
I spokojnie, nie potrzebuję twojego Boga, twojego filmu ani twojej zgody, żeby istnieć.

I spokojnie, nie potrzebuję twojego Boga, twojego filmu ani twojej zgody, żeby istnieć.

