Co teraz czytacie? v.2

Czytasz coś więcej niż etykiety Domestosa w kiblu?

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kilgore
rasowy masterfulowicz
Posty: 2866
Rejestracja: 21-12-2010, 20:34

Re: Co teraz czytacie? v.2

12-10-2026, 12:11

10,5 pisze: ↑
11-10-2026, 20:32
Kilgore pisze: ↑
11-10-2026, 19:27
Obrazek
Jestem ciekaw czy w pierwszym odpowiadaniu zwrócisz uwagę na to co ja.
Napisz jak przeczytasz.
A co pozmieniali coś w tym klasyku? Muszę odświeżyć starą wersję bo nie pamiętam.
Wyobraź sobie że zawsze masz czas
Awatar użytkownika
WaszJudasz
zahartowany metalizator
Posty: 3610
Rejestracja: 16-11-2010, 13:18

Re: Co teraz czytacie? v.2

12-10-2026, 18:49

U mnie na warsztacie rzecz ostatnio w kraju rzadka, czyli nowalijka od Philipa K.Dicka.

Obrazek


Obrazek


Jak widać na załączonych obrazkach, to zdecydowanie nie jest to samo, co wyszło u nas jako "Paszcza Wieloryba". Lies, INC to Unteleported Man z dodanymi (czy raczej przywróconymi?) scenami halucynopochodnego rozpadu świata naszego protagonisty, a Dick daje tutaj do wiwatu, czemu przyklaskują pączkujący w paraświatach technoneonaziści. Dużo ciekawsze niż wersja okrojona, ale jednak język przekładu był w "Paszczy" jędrniejszy. Tutaj jest Królicki, czyli powinno być bardzo dobrze, ale jest tak jakoś lekko nie do końca.

Ach, no i wreszcie skończyłem Peanatemę, absolutne :yes: :kurde: :praypepe:
Mózg powiększa się w czaszce, kiedy wody w rzece wzbierają. Wtenczas błony czerepu się wznoszą, przybliżając do czaszki.
Awatar użytkownika
Kilgore
rasowy masterfulowicz
Posty: 2866
Rejestracja: 21-12-2010, 20:34

Re: Co teraz czytacie? v.2

12-10-2026, 20:39

Kilgore pisze: ↑
12-10-2026, 12:11
10,5 pisze: ↑
11-10-2026, 20:32
Kilgore pisze: ↑
11-10-2026, 19:27
Obrazek
Jestem ciekaw czy w pierwszym odpowiadaniu zwrócisz uwagę na to co ja.
Napisz jak przeczytasz.
A co pozmieniali coś w tym klasyku? Muszę odświeżyć starą wersję bo nie pamiętam.
Faktycznie w 83 były tylko dwa rozdziały w fantastyce, kończyło się pustym silosem. Tutaj mocno rozbudowana wersja, praktycznie zrobił nowele z tego opowiadania.
Wyobraź sobie że zawsze masz czas
Awatar użytkownika
Bolt
weteran forumowych bitew
Posty: 1842
Rejestracja: 25-12-2010, 18:32

Re: Co teraz czytacie? v.2

15-10-2026, 14:32

Obrazek

Pierwszy kontakt z ulubieńcem wyznawców Proroka.
I was born in this town
Live here my whole life
Probably come to die in this town
Live here my whole life
Never anything to do in this town
Awatar użytkownika
TheDude
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 8148
Rejestracja: 23-03-2011, 00:43

Re: Co teraz czytacie? v.2

16-10-2026, 16:50

Obrazek

Przed chwilą znalazłem ebook i sprawdzę czy warto się zagłębiać.
Awatar użytkownika
DST
zahartowany metalizator
Posty: 3534
Rejestracja: 23-12-2010, 23:02

Re: Co teraz czytacie? v.2

16-10-2026, 17:39

Bolt pisze: ↑
15-10-2026, 14:32
Obrazek

Pierwszy kontakt z ulubieńcem wyznawców Proroka.
Bdb i całkiem zabawna pozycja. Udanej zabawy, mi się podobało.
Awatar użytkownika
Maro
weteran forumowych bitew
Posty: 1079
Rejestracja: 30-05-2013, 20:16

Re: Co teraz czytacie? v.2

18-10-2026, 13:30

Obrazek
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 6935
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: Co teraz czytacie? v.2

18-10-2026, 16:35

Obrazek
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Awatar użytkownika
Żwirek i Muchomorek
weteran forumowych bitew
Posty: 1437
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Lokalizacja: Cosmic Coincidence Control Center

Re: Co teraz czytacie? v.2

19-10-2026, 22:02

Sgt. Barnes pisze: ↑
18-10-2026, 16:35
Obrazek
W czasach gdy kręciłem się w fandomie - dawno, dawno temu - ktoś mi opowiedział plotę, że za dość swobodne interpretacje dziejów Rzplitej w tej powieści ujebano Komudzie przewód doktorski. Nie wiem czy to prawda, natomiast faktem jest, że go ostatecznie nie obronił i wydał po latach jako pracę o Kozakach Zaporoskich. A sama powieść była nawet spoko, mam gdzieś na półce, chociaż póki go jeszcze śledziłem to najlepiej mi robił "Diabeł stadnicki". Teraz trochę się boję do niego wracać. Tzn. do Komudy. Bo teraz to ja jestę intelektualistę i nie czytam jakiegoś Komudy, tylko cisnę nową Tokarczuk.

Obrazek

Jestem w połowie, no i już wiem, że to na pewno nie jest jej najlepsza powieść. Myślę, że lokuje się gdzieś w połowie stawki. Podoba mi się język, jak zawsze u niej, plus podoba mi się dość plastyczne oddanie realiów Dolnego Śląska zaraz po wojnie, w latach 1945-1947 mniej więcej. To w ogóle były bardzo ciekawe czasy, a literacko są słabo wyeksploatowane - więc tym fajniej się to czyta.

No ale to co najbardziej zwraca uwagę to fakt, że pani Nobliwa Noblistka, wbrew wszelkim narodowo-konserwatywnym krzykaczom, popełniła ewidentnie swoją najbardziej polską powieść wpisującą sie w starą, dobrą tradycję POKRZEPIANIA SERC :hahaha: Tylko robi to nie na wrażliwość romantyczną czy nacjonalistyczną, a na wrażliwość postępowo-liberalno-proeuropejską :hahaha: No bo co my tu mamy - rozbudowaną opowieść o tym, jak po okropnej wojnie wywołanej przez FASZYSTUF ludzie na nowo uczą się żyć ze sobą nawzajem na dolnośląskiej ziemi, która jak tabula rasa zapisuje się niemal od zera. Polacy, Ukraińcy (dużo ich tu), Niemcy i Czesi uczą się żyć ze sobą, a do tego wszyscy są tu przecież - tabaluga, zakryj oczy, bo ci je zaraz wypali! - migrantami :hehehe: I taka to jest powieść. Że jak już nadejdzie katastrofa, to świat się na tym nie skończy. Po katastrofie znów wzejdzie słońce i znów będzie wspaniale. Wiadomo, nie będzie łatwo - praca u podstaw, mówi wam to coś? - ale damy radę. Wszyscy jesteśmy migrantami, migracja i bycie w ciągłym ruchu to nasza natura, wszyscy instynktownie wiemy co jest dobre, a zło to wypadek przy pracy, aberracja albo coś jak zła pogoda. Przychodzi, odchodzi. Teraz przychodzi, ale w końcu odejdzie. Kiedyś też odeszło. A komunizm? W 1946? Nigga plz. To było później i w ogóle po co drążyć temat.

No i teraz weźcie takiego typowego czytelnika Wyborczej, np. kolegę trupa - ładuje mu się do głowy non stop przekaz, że faszyzm już tu jest, że Kamraci, że Kaczyński, że wojna na Ukrainie i Rosja kontratakuje dezinformacją, a do tego jeszcze ten kurwa Trump, no musimy być silni razie, ale nie jest łatwo, nie jest łatwo! Jak już w końcu oderwie się od kompa i siądzie poczytać, to weźmie se taką nową Tokarczuk i od razu mu się lżej na sercu zrobi, jak poczyta o tym, że kiedyś już istniał taki świat jak teraz i wcale się to nie skończyło AŻ TAK źle.

Ironizuję oczywiście, a do tego szydze i wcale nie jestem uczciwy - bo moge i h00j. To nie jest AŻ TAK naiwne czy glupie, to literstura na wysokim poziomie. Ale mimo wszystko jest to naiwne - czuć, że ta książka powstałą po to, żeby Zająć Stanowisko W Wielkim Sporze, że to rzecz będąca Głosem, a może nawet Wyrazem Oburzenia. Nie lubię takich rzeczy - źle się starzeją, zwykle dość szybko. Jest jednak tak sprawnie napisana książka, że można na te wszystkie naciągnięcia przymknąć oko i skupić się na warstwie opisowej. Tokarczuk jest zbyt sprawną pisarką, żeby popełnić ewidentnego KLOCA i wie, że nie mówi się wszystkiego wprost. Więc jak się przymknie oko na jej postnoblowskie poczucie misji, pięknie wrażone w blurbie na tylnej okładce, to wychodzi z tego niezła lektura. Czyta się bardzo przyjemnie, w sobotę strzeliłem 200 stron w dwóch sesjach, rano i wieczorem. Obstawiam, że całość zamknie się w ocenie 5,75/10.
długopisyyyyy pisze:]odezwał się największy black metalowiec. Miastowy krawaciarz co chodzi na 8 godzin do budynku z rurami i rozmawia w przerwach z grubymi dziewczynami na papierosa i sie tam hihoczą wszyscy do ziebie jakby kartofla mieli w dupie
ODPOWIEDZ