Strona 7 z 10

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 13:39
autor: Morph
Nie, dokładnie tak samo jak nie będę chodził w niedzielny wieczór od zagrody do zagrody i mówił, że Taniec z Gwiazdami to papka. Ludzie generalnie lubią przede wszystkim to co łatwe i przyjemne, względnie mało zaskakujące. Dlatego miliony oglądają TzG a dobre filmy lecą o 0100, dlatego imprezy publiczne rozkręca przede wszystkim Doda, a nie Smolik, dlatego przed kasą w McDonaldzie zawsze pełno luda. Itede itepe.

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 13:41
autor: Adrian696
Morph pisze:
Yarpenn pisze: Oczywiście, że sobie zdaję i wiem, do czego dążysz. Czy to oznacza, że Korpiklaani, Fintroll, czy Eluveitie są faktycznie aż tak złe?
Krótko i prawdziwie - TAK, są aż tak złe.
nie znasz sie, lub za mało pijesz - miedzy 2 a 3 promilem Korpicostam swietnie sie ryczy ;)

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 13:44
autor: Morph
Ostatnio - AFAIK - to między drugim a trzecim promilem ryczałem The Ace of Spades, The Ace of Spades!!!!

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 13:45
autor: Scaarph
Morph pisze:W temacie, nowy przegenialny Turisas wyszedł:

Obrazek
jedynkę i dwójkę mam oczywiście na półce, trójkę równie chętnie postawię, choć jeszcze nie słyszałem.

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 13:49
autor: Morph
Yarpenn pisze:Trąci lekko wywyższaniem się nad takiego przeciętnego Kowalskiego, co prowadzi do hermetyzacji środowiska. A dla takiego organizatora koncertu, czy ogarniętego menagera kompletnie od czapy są właśnie takie stwierdzenia, dla niego jest ważne, że interes się kręci. I to nie chodzi o czyste zbijanie mamony i wydawanie na chuj wie co, tylko poprzez zdobycie kasiory możesz finansować dalszą działalność zespołu. Większość niestety albo cienko przez to przędzie albo w tygodniu po prostu pracują zawodowo, nie w muzyce.
Jeszcze do tego się odniosę. Może mało dyplomatycznie, ale pytanie cisnące się na usta to "No i chuj?". Muzyka to przede wszystkim sztuka i albo mi się podoba, albo nie. Doceniam walory albo nie. I naprawdę nie ma tu nic do rzeczy czy pan muzyk z tej muzyki żyje czy nie.

Zarabia na swoim zawodzie kelnerka, pomoc techniczna, sprzątaczka, etc., etc., natomiast muzyk, który przede wszystkim gra dla innych a nie dla siebie trąci zwykłą kurwą. ;).

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 13:50
autor: Adrian696
Morph pisze:Ostatnio - AFAIK - to między drugim a trzecim promilem ryczałem The Ace of Spades, The Ace of Spades!!!!
kiedys za "smoke on the water" zwiedziłem komisariat :D no ale dyżurny okazał sie fanem DP i wytłumaczył krawężnikom, ze porządnych ludzi maja mu nie dostarczac ;)

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 14:03
autor: Yarpenn
Morph pisze:Zarabia na swoim zawodzie kelnerka, pomoc techniczna, sprzątaczka, etc., etc., natomiast muzyk, który przede wszystkim gra dla innych a nie dla siebie trąci zwykłą kurwą. ;)
Dopóki oceniasz walory pod kątem swojej osoby to jest ok. Ale gdy poprzez swoje rozważania dochodzisz do wniosku, że te tłumy to chuje to już troszkę inna sprawa, jak sądzisz? :) Natomiast z ostatnim zdaniem całą stanowczością się nie zgodzę. Muzycy przede_wszystkim są dla ludzi, tak było od wieków, bardowie, grajkowie, trubadurzy... Nie istnieli bez ludzi, grajek, którego nikt nie słuchał był zwykłym szarpidrutem, z którego się śmiano. Natomiast jak grajek potrafił trafić w gusta odbiorców, jednocześnie zachowując swoje ja i grając na 'poziomie wymaganym przez ludzi uważających się znających się na muzyce', to wtedy jest najlepiej. Pamiętać jednak należy, że muzyka powstała między innymi po to, żeby podnosić morale tłumów, uprzyjemniać im czas i zmieniać ich życia. I to ludzie są często inspiracją, źródłem siły do dalszych działań. Bez tego możesz grać sobie do lustra i być mistrzem poz z fotka.pl.

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 14:15
autor: Morph
Yarpenn pisze:Dopóki oceniasz walory pod kątem swojej osoby to jest ok. Ale gdy poprzez swoje rozważania dochodzisz do wniosku, że te tłumy to chuje to już troszkę inna sprawa, jak sądzisz? :)
Nigdzie nie napisałem że to chuje. Po prostu mają inne (niższe) wymagania co do muzyki, tak jak każdy ma prawo preferować McZestaw nad porządny obiad czy czytadła Dana Browna nad dzieła filozoficzne. Każdy ma swoje zapotrzebowania i nikogo nie należy zmuszać do ich zmiany w imię jakichś wyższych wartości. A z drugiej strony mam pełne prawo stwierdzać, że gusta takich ludzi są miałkie.
Yarpenn pisze:Natomiast z ostatnim zdaniem całą stanowczością się nie zgodzę. Muzycy przede_wszystkim są dla ludzi, tak było od wieków, bardowie, grajkowie, trubadurzy... Nie istnieli bez ludzi, grajek, którego nikt nie słuchał był zwykłym szarpidrutem, z którego się śmiano. Natomiast jak grajek potrafił trafić w gusta odbiorców, jednocześnie zachowując swoje ja i grając na 'poziomie wymaganym przez ludzi uważających się znających się na muzyce', to wtedy jest najlepiej. Pamiętać jednak należy, że muzyka powstała między innymi po to, żeby podnosić morale tłumów, uprzyjemniać im czas i zmieniać ich życia. I to ludzie są często inspiracją, źródłem siły do dalszych działań. Bez tego możesz grać sobie do lustra i być mistrzem poz z fotka.pl.
Naturalnie jest to w większej części bzdura, to wtedy właśnie była relacja muzyk >>>> tłum. Gdy nie było środków masowego przekazu to artysta był niejako bogiem - ludzie wręcz błagali żeby u nich wystąpił a taki występ to był niejako zaszczyt. To teraz trzeba grać po Pipidówach Górnych żeby się utrzymać z muzyki.

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 14:22
autor: Yarpenn
Czyli wszyscy w 'tamtych' czasach interesowali się muzyką na każdy temat i byli zachwyceni, jak muzyk śpiewał o czymś fajnie, ale o czymś, co ich kompletnie nie interesuje? Czy może zachwycali się muzykiem, który często grał na właśnie ich cześć albo ich w jakiś sposób wychwalał, albo opowiadał o wielkich czynach, albo śpiewał w ten sposób, że porywał tłum? Bez ludzi muzyk nie był w stanie zrobić nic. To ludziom musi się spodobać muzyka, żeby pragnęli mieć u siebie muzyka. Grając w domu nie osiągniesz nic :) Ale tak czy siak jest w Twojej wypowiedzi sporo prawdy. Oczywiście w tej drugiej części, bo w pierwszej ewidentnie mogę poczuć się gorszy, tylko dlatego, że nie znam tyle fajnej muzy co Ty i mam inny gust, o którym się ponoć dyskutuje :) Masz prawo do wywyższania się... tylko to jest takie fajne? Chcę po prostu, żebyś wiedział, że dla mnie te wszystkie tematy są rzeczą względną, bo równie dobrze ktoś może napisać w tym momencie, że Bathory jest przechujowy, napisać Ci z 20 argumentów, które akurat dla Ciebie są mega plusem i co? Stawianie niektórych spraw za pewnik jest po prostu nierealne.

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 17:02
autor: LastOneOnEarth
W "tamtych" czasach muzyka poważna, w ogóle sztuka, była zarezerwowana dla ludzi wykształconych, bogatych, dla króla, dworu, duchownych itp. Ciemny lud nie chodził na koncerty. Muzyka odgrywała zupełnie inną rolę i nie była tak dostępna. Byli oczywiście uliczni grajkowie, którzy coś tam brzdąkali, ale czy ktoś o takich grajkach dzisiaj pamięta ? Jak słusznie zauważyłeś Falkenbachy i inne Arkony to właśnie tacy uliczni grajkowie. Nie wiadomo co wytrzyma próbę czasu, czy coś ze współczesnej muzyki rozrywkowej się zachowa, ale uliczni grajkowie zawsze pozostaną ulicznymi grajkami.

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 17:26
autor: Baton
Yarpenn pisze: O właśnie, a co powiecie o Eluveitie?
Że słabo się tego słucha. Ale dzięki "Inis Mona" odkryłem Alana Stivella, a to już całkiem miłe jest, bo, Bogu dzięki, nie ma on nic wspólnego z metalem.

Folk metalu nie lubię, folk się z metalem nie łączy, tak samo jak musztarda nie łaczy się z miodem. Od biedy mogę tego słuchać po pijaku. Nie trawię nawet większości wikingowych płyt BATHORY, na dłuższą metę mnie to wszystko męczy straszliwie, nawet jeśli obiektywnie jest to dobra muzyka.
Chyba że mowa o SKYCLAD, ale od każdej reguły znajdą się jakieś wyjątki.

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 19:53
autor: KelThuz
Yarpenn, opowiedz nam o etymologii słowa 'trash metal' , weź, nie daj się prosić

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 20:58
autor: Yarpenn
Nie mam takich kompetencji, ale jeśli potraktować 'trash', jako śmieci, to Twoje projekty wpasowują się w to idealnie :) Nie mam ochoty na jakiekolwiek dyskusje z Tobą, nic się od lat nie zmieniło. Jak dorośniesz to daj znać.

LastOneOnEarth: Twoja notka jest dla mnie do przyjęcia :) A co z jeszcze wcześniejszymi czasami? Gdy nie było czegoś takiego jak 'wykształcenie'? ;)

Mam jeszcze prośbę, może do Rivena, a jak reszta też chce to dajcie znać. Który kawałek Wam się bardziej podoba?
- Kapela ze Wsi Warszawa - Sowa
- Percival - Sowa (cover powyższego)

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 22:02
autor: LastOneOnEarth
Z jeszcze wcześniejszymi czasami to ciężka sprawa. Niewiele wiadomo, niewiele się zachowało, nie zapisywano wtedy muzyki w nutach. Ja też nie wnikałem w temat. Może się wypowie ktoś bardziej kompetentny.
To wykształcenie jest ważne, bo wtedy możemy mówić o jakiejś kulturze. Na instrumentach grano od kiedy je wynaleziono, ale mówienie o muzykach "porywających tłumy" w tamtych czasach mija się trochę z celem.

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 22:12
autor: Yarpenn
Tak? A muzyka ludowa? Kreowana dla ludzi, dla wszystkich, a nie dla wybranych? :) Wiele pieśni przetrwało (raczej w zmienionych formach) tylko poprzez przekaz ustny właśnie ludu :)

Kurde, posłuchałem nowego Falkenbacha. Macie rację. To totalne gówno...

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 22:43
autor: LastOneOnEarth
Napisałem przecież, że niewiele się zachowało. Co właściwie chcesz mi udowodnić ?

Muzyka poważna nie była kierowana do wybranych, ale tylko wybrani mieli do niej dostęp.

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 22:59
autor: Yarpenn
Nic nie chcę udowodnić, nie mam misji nawrócenia świata, jestem ciekawy innych zdań i ich argumentacji :)
I przewrotnie stosując Twoje słowa możnaby powiedzieć, że AC/DC to crap, bo słucha ich tyle milionów, bo mieli gigantyczną publiczność w Wawie ;) Że było tam wiele, wiele ludzi, więc statystycznie musieli mieć niskie zapotrzebowanie na muzykę ;)

No chyba, że uważasz, że AC/DC to naprawdę crap :)

: 02-03-2011, 23:05
autor: Skaut
Ihasan pisze:
Yarpenn pisze:A masz świadomość tego, że będąc w mniejszości możesz być po prostu w błędzie? Nie traktuj mojej notki w żaden sposób ofensywnie. Po prostu pytam. Widzę ogromną ilość metali na takich koncertach, tak samo wielką ilość ludzi z odtwórstwa historycznego lub grup powiązanych tematycznie. Podszedłbyś do nich wszystkich i powiedział, że się mylą?
Ja pierdolę...
Argument roku. :D:D

: 02-03-2011, 23:09
autor: Skaut
Yarpenn pisze:równie dobrze ktoś może napisać w tym momencie, że Bathory jest przechujowy, napisać Ci z 20 argumentów, które akurat dla Ciebie są mega plusem i co?
Wtedy to nie będą argumenty, tylko skrajna głupota.

Re: Folk/pagan/viking metal i niemetal w Polsce i na świecie

: 02-03-2011, 23:18
autor: Yarpenn
No nie sposób znaleźć kontrargumentu na tak błyskotliwe podsumowanie rozmowy :D Typowe klapki na oczach.