Najlepsze płyty dekady 2011-2020

ogólne rozmowy o tym i owym... tylko metal prosimy....

Moderatorzy: Heretyk, Nasum, Sybir, Gore_Obsessed, ultravox

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 6855
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15

Re: Najlepsze płyty dekady 2011-2020

17-02-2021, 21:48

Triceratops pisze:
17-02-2021, 21:11
Medard idz byc glupi gdzie indziej. To, ze ci sie nie podoba to nic nie znaczy, a jeszcze jak porownujesz to nieszczesne Alice....no gdzie Rzym a gdzie Krym. Alice nigdy nie mialo szans z Soundgarden a z tym bambusem to juz w ogole.
Co ja tutaj czytam, chyba Hcpig włamał się do Tricepsa na konto.

Soundgarden był świetnym zespołem, nadal można posłuchać z przyjemnością do Superunknown, ale to dwie pierwsze Alicje rządzą.

I powrót Ala też ma lepszy, może nie pierwsza, ale dinozaury bardzo ok płyta.
Ostatnia słaba, fakt.
Ostatnio zmieniony 17-02-2021, 21:54 przez Medard, łącznie zmieniany 1 raz.
Die Welt ist meine Vorstellung.
Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12683
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Najlepsze płyty dekady 2011-2020

17-02-2021, 21:53

Dobra Medardzie, ostatnio nie bylem dla ciebie niemily, dlaczego akurat mnie meczysz? Idz tamtych pognebic swoja mondroscio
woodpecker from space
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 6855
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15

Re: Najlepsze płyty dekady 2011-2020

17-02-2021, 22:43

Triceratops pisze:
17-02-2021, 21:53
Dobra Medardzie, ostatnio nie bylem dla ciebie niemily, dlaczego akurat mnie meczysz? Idz tamtych pognebic swoja mondroscio
Nie bierz do siebie,
każdy ma swoje gusta.
Die Welt ist meine Vorstellung.
Awatar użytkownika
Gunman
weteran forumowych bitew
Posty: 1555
Rejestracja: 13-07-2012, 20:23

Re: Najlepsze płyty dekady 2011-2020

18-02-2021, 18:29


Medard pisze:
I powrót Ala też ma lepszy, może nie pierwsza, ale dinozaury bardzo ok płyta.
Ostatnia słaba, fakt.
Coś mi się nie zgadza. Pierwsza jest świetna, dinozaury średnie a ostatnia bardzo dobra.

Maruder
zaczyna szaleć
Posty: 130
Rejestracja: 02-01-2011, 22:21

Re: Najlepsze płyty dekady 2011-2020

20-02-2021, 11:41

Triceratops pisze:
17-02-2021, 16:15
[
Dissapears - Pre Language
Wiedziałem, że coś ważngo pominąłem - byłoby w top20.

A Soundgarden wróciło w kapitalnym stylu, spokojnie można postawić obok starych dokonań pomiędzy Louder Than Love i Down on The Upside. Wielki legendarny band, jestem fanboyem od lat 90tych : przyznaje. Solówki Cornella też świetne (jedynka i Higher Truth bo No Such Thing słabiutkie a Screamo to wiadomo, że dramat, każdy ma zakręty w życiu).

AiC to nie ten level ale też lubię, powrót był świetny natomiast dwie kolejne znacznie słabsze (chyba tylko Nergal zachwycał się Rainier Dog)
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 6855
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15

Re: Najlepsze płyty dekady 2011-2020

20-02-2021, 15:40

Maruder pisze:
20-02-2021, 11:41
Triceratops pisze:
17-02-2021, 16:15
[
Dissapears - Pre Language
Wiedziałem, że coś ważngo pominąłem - byłoby w top20.

A Soundgarden wróciło w kapitalnym stylu, spokojnie można postawić obok starych dokonań pomiędzy Louder Than Love i Down on The Upside. Wielki legendarny band, jestem fanboyem od lat 90tych : przyznaje. Solówki Cornella też świetne (jedynka i Higher Truth bo No Such Thing słabiutkie a Screamo to wiadomo, że dramat, każdy ma zakręty w życiu).

AiC to nie ten level ale też lubię, powrót był świetny natomiast dwie kolejne znacznie słabsze (chyba tylko Nergal zachwycał się Rainier Dog)
Dla mnie King Animal jest przeciętna, zwyczajnie nijaka, gdzie tej płycie do Superunknown czy Badmotorfinger.

A to co odstawiał Krzysiek z audioslave czy solowo to już jest na granicy żenady.

Alice in chains czy Cantrell solowo nigdy takiej popeliny nie odstawił, chociaż miewał też gorsze utwory.
A Dirt to dla mnie jedna z ulubionych płyt, właściwie się wkręciłem od razu, gdy poznałem gdzieś w połowie lat 90. Zresztą obadajcie sobie nowatorskość, przecież momentami podchodzi pod sludge, jest odcięciem od metalu z kąt 80, który grali na pierwszej płycie, a jednoczesne zachowuje przebojowość. Lubię sobie pośpiewać AIC. Layne to doskonały tekściarz i jego inspirowane przeżyciami teksty. Ciarki na plecach, gdy słucham man in a box z jedynki, a z dwójki down in a hole, czy angry chair to taki objaw deprechy, zresztą Soundgarden ma też swoje fourth of july i inne kawałki. Tylko u Staleya to jest osobiste, to jego wnętrzności.
Die Welt ist meine Vorstellung.
Awatar użytkownika
Believer
postuje jak opętany!
Posty: 331
Rejestracja: 08-06-2013, 11:27

Re: Najlepsze płyty dekady 2011-2020

20-02-2021, 17:21

Moja bardzo, bardzo subiektywna lista robiona na szybko. Płyty, które w momencie premiery najmocniej katowałem i do których regularnie wracam. Kolejność przypadkowa.

Polska:
Duszę Wypuścił – Przekrólewszczenie
Furia – Marzannie…
Mgła – Exercises…
Odraza – Esperalem…
CDG – Henbane
owls woods graves –Citizenship Of The Abyss (najlepsza płyta na siłownię :)))

Reszta Świata:
Kaevum – Natur
Swans – The Seer/To Be Kind
Satan – Life Sentence
Autopsy – Torniquets…
Triptykon – Melana…
Archgoat – The Apocalyptic…
Teitanblood – Death
DHG – A Umbra Omega
Anthrax – For All Kings
Blood Incantation – Starspawn
Exodus – Blood In…
Judas Priest – Firepower
Obliteration – Black Death…
Voivod – Target Earth
Mayhem – Esoteric…
Paradise Lost – The Plague…
Iggy Pop – Post Pop…
streetcleaner
rasowy masterfulowicz
Posty: 2198
Rejestracja: 11-04-2006, 09:36

Re: Najlepsze płyty dekady 2011-2020

23-02-2021, 23:21

Triceratops pisze:
13-02-2021, 20:00
Tak na szypko, to plyty, z ktorymi mam rozne wspomnienia albo je optluklem niezliczona ilosc razow. Sam nie wiem czy czegos nie zapomnialech ale tak na szypko jak muwie
Squadra Omega - La Nozze Chimiche
The Oscillation - veils
Kylesa - ultraviolet
Other lives - Tamer animals
Sister of your sunshine vapor - spectra spirit
Midday veil - the current
oiseaux tempete - oiseaux tempete
Soundgarden - King Animal
Marilyn Manson - The Pale Emperor
Dead Skeletons - Dead Magick
69 - Heroic
Miraculous Mule - Deep Fried
Blind Idiot God - Before Ever After
New Model Army - Between Dog And Wolf
New Model Army - Between Wine And Blood
Banco De Gaia - The 9th Of Nine Hearts
Killing Joke - 2012
Tindersticks - The Something Rain
The Bailey Hounds - Along The Gallows
Ulan Bator - En France / En Transe
Yodelice - Square Eyes
Paul Cary And The Small Scarys - Coyote
Shpongle - Museum of Consciousness
Tara King Th.-Extravagant, Grotesque & Nonchalant
King's Daughters & Sons - If Then Not When
Spiritualized - Sweet Heart Sweet Light
The Skull Defekts - Peer Amid
Duran Duran - Paper Gods
Anthrax - For All Kings
Deathspell Omega - The Furnaces of Palingenesia
Terminal Sound System - Heavy Weather
Ultravox - Brilliant
L A N D - Night Within
Piano Magic – Closure
Jestem na bieżąco z tą listą!
Szkoda, że Cardioid nie można było wpisać;)
Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12683
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Najlepsze płyty dekady 2011-2020

24-02-2021, 08:28

No niestety ;( To ona tam powinna byc tak naprawde. Albo Tree Of Life.
A w ogole to powinien sie wziac do roboty.
woodpecker from space
Awatar użytkownika
Gore_Obsessed
zahartowany metalizator
Posty: 5062
Rejestracja: 10-06-2003, 06:33

Re: Najlepsze płyty dekady 2011-2020

06-03-2021, 04:24

Chronologicznie:
Assaulter "Boundless!" 2011
Jumalation "The Church of Isaac" 2011
Thrash or Die "Poser Holocaust" 2011
Venom "Fallen Angels" 2011
Autopsy "Macabre Eternal" 2011
Cianide "Gods of Death" 2011
Overkill "The Electric Age" 2012
Master of Cruelty "Spit on the Holy Grail" 2012
Incantation "Vanquish in Vengeance" 2012
Warbeast "Destroy" 2013
Motorhead "Aftershock" 2013
Overkill "White Devil Armory" 2014
Motorhead "Bad magic" 2015
Bulldozing Bastard "Under the Ram" 2015
Maniac "Vermin Hell" 2015
Venom "From the Very Depths" 2015
Grave Desecrator "Dust to Lust" 2016
Overkill "The Grinding Wheel" 2017
Chainsaw "Filthy Blasphemy" 2017
Overkill "The Wings of War" 2019

Wychodzi, że im dalej tym gorzej. Ponad połowa mojej listy to trzy pierwsze lata dekady. Absolutnie króluje thrash w różnych odmianach. W tym nurcie sztandar trzymano najwyżej.
Only SŁUCHANIE płyt is real!
Awatar użytkownika
maciek z klanu
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9514
Rejestracja: 23-12-2008, 22:34

Re: Najlepsze płyty dekady 2011-2020

06-03-2021, 13:14

Mocno ,,mainstreamowe,, typy kolega podał. Jestem zaskoczony.
Adrian696 pisze:nie, BURZUM jest emo ;)
Jestem Maciek, szukam klanu.
Maruder
zaczyna szaleć
Posty: 130
Rejestracja: 02-01-2011, 22:21

Re: Najlepsze płyty dekady 2011-2020

06-03-2021, 13:30

Medard pisze:
20-02-2021, 15:40
Maruder pisze:
20-02-2021, 11:41
Triceratops pisze:
17-02-2021, 16:15
[
Dissapears - Pre Language
Wiedziałem, że coś ważngo pominąłem - byłoby w top20.

A Soundgarden wróciło w kapitalnym stylu, spokojnie można postawić obok starych dokonań pomiędzy Louder Than Love i Down on The Upside. Wielki legendarny band, jestem fanboyem od lat 90tych : przyznaje. Solówki Cornella też świetne (jedynka i Higher Truth bo No Such Thing słabiutkie a Screamo to wiadomo, że dramat, każdy ma zakręty w życiu).

AiC to nie ten level ale też lubię, powrót był świetny natomiast dwie kolejne znacznie słabsze (chyba tylko Nergal zachwycał się Rainier Dog)
Dla mnie King Animal jest przeciętna, zwyczajnie nijaka, gdzie tej płycie do Superunknown czy Badmotorfinger.

A to co odstawiał Krzysiek z audioslave czy solowo to już jest na granicy żenady.

Alice in chains czy Cantrell solowo nigdy takiej popeliny nie odstawił, chociaż miewał też gorsze utwory.
A Dirt to dla mnie jedna z ulubionych płyt, właściwie się wkręciłem od razu, gdy poznałem gdzieś w połowie lat 90. Zresztą obadajcie sobie nowatorskość, przecież momentami podchodzi pod sludge, jest odcięciem od metalu z kąt 80, który grali na pierwszej płycie, a jednoczesne zachowuje przebojowość. Lubię sobie pośpiewać AIC. Layne to doskonały tekściarz i jego inspirowane przeżyciami teksty. Ciarki na plecach, gdy słucham man in a box z jedynki, a z dwójki down in a hole, czy angry chair to taki objaw deprechy, zresztą Soundgarden ma też swoje fourth of july i inne kawałki. Tylko u Staleya to jest osobiste, to jego wnętrzności.
Ten sludge u Alice to głównie na s/t, która zdecydowanie jest najmroczniejsza, klimatyczna z ich plyt. I w sumie najciekawsza.

A liryki Cornella również były bardzo osobiste, koleś z deprecha zmagał się dlugo, o czym wspominał w wywiadach po premierze Euphoria Morning w 1999 (bardzo lubię, piękna intymna płytka, nie wiem co w niej żenującego - dalsza kontynuacja linii tych klimatycznych numerów z Down on THE Upside).
Awatar użytkownika
Gore_Obsessed
zahartowany metalizator
Posty: 5062
Rejestracja: 10-06-2003, 06:33

Re: Najlepsze płyty dekady 2011-2020

07-03-2021, 04:53

maciek z klanu pisze:
06-03-2021, 13:14
Mocno ,,mainstreamowe,, typy kolega podał. Jestem zaskoczony.
Bez przesady. :D Jest kilka, które wszyscy mają w dupie. :lol:

Muszę tylko zaznaczyć, że nie mam jeszcze ostatniego Master, a dwa wcześniejsze ledwo obwąchane. "The new elite" nie dostało się o włos. To samo płyty Johansson & Speckmann. Ewentualna trzecia dziesiątka ubiegłej dekady stałaby pod znakiem projektów Mr Speckmanna. Zapewne więcej byłoby też Autopsy, bo wciąż w foliach mam ostatnie cztery studyjne materiały. Zapewne gdzieś bym jeszcze upchał coś od Bunker 66, Whipstriker, dwójkę Vörgus. Nie znam też ciągle ostatniego Usurper, choć od paru miesięcy na półce leży. Takoż ostatni Mortem - już ze dwa lata leżakuje. No i Kanibale oraz Incantation z tej dekady, albo jeszcze w folii, albo w sklepie. Pamiętam też o Crucifier. Jest tego trochę. Drobne przetasowania na kilku pozycjach możliwe.
Only SŁUCHANIE płyt is real!
gervantusarz
świeżak
Posty: 6
Rejestracja: 23-04-2018, 15:27

Re: Najlepsze płyty dekady 2011-2020

07-04-2021, 02:38

Tak na szybko....

Incantation "Vanquish of Vengeance " ( 2012 )
Incantation "Dirges of Elysium " ( 2014 )
Mgła "Exercises In Futility" ( 2015 )
Cruciamentum "Charnel Passages" ( 2015 )
Adversarial "Death, Endless Nothing and the Black Knife of Nihilism" ( 2015 )
Immolation "Atonement" ( 2017 )
Tomb Mold "Manor of Infinite Forms ( 2018 )
Ectoplasma "White-eyed Trance" ( 2019 )
Vircolac "Masque" ( 2019 )
Of Feather and Bone " Sulfuric Disintegration" ( 2020 )
:?:
ODPOWIEDZ