The Best of doom/stoner/sludge bands

ogólne rozmowy o tym i owym... tylko metal prosimy....

Moderatorzy: Heretyk, Nasum, Sybir, Gore_Obsessed, ultravox

Pacjent
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11434
Rejestracja: 12-12-2006, 09:30

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

27-07-2018, 16:12

Nowy kawałek DEADBIRD:
https://listen.20buckspin.com/album/iii ... n-the-tree" onclick="window.open(this.href);return false;
By uczynić z ludzi niewolników, należy im wmówić, że wszystkie problemy, to problemy społeczne.
Awatar użytkownika
vicek
zahartowany metalizator
Posty: 3945
Rejestracja: 26-10-2011, 19:49
Lokalizacja: dolinki
Kontakt:

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

28-07-2018, 20:19

Eyehategod i można zamknąć temat.
Awatar użytkownika
byrgh
zahartowany metalizator
Posty: 5964
Rejestracja: 09-09-2010, 00:01

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

30-07-2018, 16:49

A co z ostatnim Iron Monkey?
ZbyszekZboniek
rozkręca się
Posty: 52
Rejestracja: 27-06-2018, 22:15

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

30-07-2018, 17:34

co?

żelazne małpy to klasyka sladżu i jedna z największych peterd w sladż-korze. fistula, grief, meth drinker. gdzieś tam w drugim szeregu.

niestety ostatnia to niepotrzebny powrót. wszystko OK z płyta, ale bez już tych emocji jak w latach 90 tych.
Pacjent
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11434
Rejestracja: 12-12-2006, 09:30

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

07-09-2018, 17:25

Coś z nowego BRAINOIL:
[youtube]https://www.youtube.com/embed/HyaSPUIK1Hs[/youtube]
By uczynić z ludzi niewolników, należy im wmówić, że wszystkie problemy, to problemy społeczne.
Awatar użytkownika
KAKAESIAK
rasowy masterfulowicz
Posty: 2448
Rejestracja: 19-01-2007, 17:32
Lokalizacja: KALISZ

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

09-09-2018, 11:29

Indian wraca do gry
In a world of compromise...some don't
Awatar użytkownika
HSVV
w mackach Zła
Posty: 988
Rejestracja: 27-12-2014, 04:52

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

27-09-2018, 17:05

5 października wychodzi nowy Windhand.

[youtube][/youtube]

cieszę się mocno. nowe Electric Wizardy to ponury żart na tle tego zespołu.
Maschinengewehr
Aus jeder Galaxie
Heilen wir
Allgemeine Agonie
Awatar użytkownika
HSVV
w mackach Zła
Posty: 988
Rejestracja: 27-12-2014, 04:52

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

12-10-2018, 00:13

przypominam, że powyżsi wydali doskonały materiał. no ale kto się tutaj interesuje dobrymi rzeczami i traci na nie czas, kiedy temat o adamie pęka w szwach i każdy musi z wyciągniętym jęzorem do tej sakiewki swoje 3 monety dorzucić.

jedyne czego mi brakuje w obecnym Windhand to tego pogłosu na wokalach, bo uwielbiałem ten efekt. poza tym jednak wyborny materiał, tak się gra doom po nie-brudasowemu, z GRACJĄ kurwa.
Maschinengewehr
Aus jeder Galaxie
Heilen wir
Allgemeine Agonie
Awatar użytkownika
Lukass
rasowy masterfulowicz
Posty: 2749
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

18-10-2018, 21:54

Nie za bardzo jest gdzie to wrzucić, więc wrzucam tu: Dopethrone strasznie dał wczoraj do pieca w Gdańsku, warto było. Sunnata przynudzała po swojemu, szybko wyszedłem napić się piwa.
To those who did not dare to sing out of tune
Or sing a different song
To march to the beat of a different drum and speak
The truths others fear
Awatar użytkownika
smooker
w mackach Zła
Posty: 878
Rejestracja: 10-11-2016, 09:21
Lokalizacja: Mokopuff

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

25-10-2018, 16:33

Tak jak lubię drugą płytę Sutanny, to ta nowa mi jakoś wogle nie leży. Koncert miał momenty, ale ogólnie połowę przegadałem. Dopethrone za to sztosik (15.10 Wuwua) - dostałem dokładnie to czego oczekiwałem.
HSVV pisze:przypominam, że powyżsi wydali doskonały materiał. no ale kto się tutaj interesuje dobrymi rzeczami i traci na nie czas, kiedy temat o adamie pęka w szwach i każdy musi z wyciągniętym jęzorem do tej sakiewki swoje 3 monety dorzucić.

jedyne czego mi brakuje w obecnym Windhand to tego pogłosu na wokalach, bo uwielbiałem ten efekt. poza tym jednak wyborny materiał, tak się gra doom po nie-brudasowemu, z GRACJĄ kurwa.
Muszę sprawdzić, chociaż poprzednia Grief's Infernal Flower mnie nie porwała.
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
w mackach Zła
Posty: 742
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

26-10-2018, 21:50

Nowa płyta Sutanny znacznie mniej smolista niż II, ale za to bardzo transowa, przebojowa i spójna. Dla mnie bomba i spory krok naprzód. Bardzo imponują mi te wstawki rodem z AiC, głównie w wokalach. Na koncercie - pełna profeska.

Nie mogę doczekać się, aż wreszcie zobaczę Spacesluga. Nowy album fenomenalny i uwzględniwszy, iż polski stoner to podgatunek bez jakichś dłuższych tradycji, nie wiem, czy nie pokusić się o stwierdzenie, jakoby była to najlepsza płyta w tym klimacie znad Wisły (choć bardziej adekwatnie w tym wypadku "znad Odry"). To chyba kolejny przykład PL kapeli, która jest bardziej znana na zachodzie :p

Jako ciekawostkę wspomnę o pracach nad wspólnym splitem Spaceslug/Weedpecker/Major Kong/Dopelord. Okładka oczywiście zrobiona przez Kubę Sokólskiego:

Obrazek
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
smooker
w mackach Zła
Posty: 878
Rejestracja: 10-11-2016, 09:21
Lokalizacja: Mokopuff

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

30-10-2018, 21:26

Anzhelmoo pisze:Nowa płyta Sutanny znacznie mniej smolista niż II, ale za to bardzo transowa, przebojowa i spójna. Dla mnie bomba i spory krok naprzód. Bardzo imponują mi te wstawki rodem z AiC, głównie w wokalach. Na koncercie - pełna profeska.
Rzeczywiście wokal jest bardzo jak AiC, ale Outlands zupełnie do mnie nie trafia. W moim odczuciu jest za bardzo transowo, riffów jest mniej niż utworów. Koncert też bardziej przegadałem, bo nie mogłem się na tym zupełnie skupić. Chłopaki traktują bardzo poważnie występy i super, ale moim zdaniem to cała para poszła w entourage, a muzyka straciła swoją moc.

Spaceslug to w tym momencie chyba lider sceny, każdy nowy materiał przebija poprzedni. Tak samo, chcę ich zobaczyć na żywo, bo nie miałem okazji. Sam ciekaw jak ten 4-way split wyjdzie.
Awatar użytkownika
Lukass
rasowy masterfulowicz
Posty: 2749
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

30-10-2018, 23:24

Może na tym polega problem, że w Sunnata wszystko jest poważnie i profesjonalnie. Mój brat (który siedzi w tej scenie głębiej, niż ja) skomentował to dość okrutnie i może niesprawiedliwie. Leciało to mniej więcej: Tak to się kończy, jak za taką muzykę bierze się ktoś, kto jej nie czuje. Może i tak, bo później wychodzi najebany, niczego nie kalkulujący Dopethrone i równa klub z ziemią. Sunnata przypomina mi troszeczkę nudną do wyrzygania scenę post-rock.

Spaceslug (chyba) też jeszcze nie widziałem. Windhand czeka w kolejce do wysłuchania.
To those who did not dare to sing out of tune
Or sing a different song
To march to the beat of a different drum and speak
The truths others fear
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
w mackach Zła
Posty: 742
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

01-11-2018, 08:20

Tak, też zauważyłem, że przez scenę są chyba traktowani trochę mniej poważnie niż reszta. Nie wiem jednak, czy rzeczywiście tak się dzieje przez to o czym wspominasz. Zasadniczo kapele oscylujące wokół stonera od zawsze można podzielić na dwa - te "profesjonalne", kalkulujące, gdzie wszystko chodzi jak w zegarku (chociażby YOB, Neurosis) oraz te bardziej spontaniczne, "menelskie" (Eyehategod, Bongzilla, wspomniany Dopethrone). Nie przekłada się to na poziom muzyki (co najwyżej na jakość wykonania), a mimo to z obu tych grup można wyłowić perełki. Kompletnie mnie nie dziwi, że w zestawieniu z bardziej szalonymi kolegami z Kanady wyszli na nudziarzy.

Sunnata istnieje już trochę lat, wcześniej działali jako Satellite Beaver. Zawsze ciągnęło ich w trochę inne rejony niż resztę popularnych zespołów w kraju i myślę, że stąd wynika ich "outsiderstwo". Wtedy, gdy zaczynali, w PL do stonera podchodziło się raczej na zasadzie - "hehe ziółkoo, bongo, hehe". Za granicą są raczej lubiani, recenzje pozytywne i jakąś tam markę mają zbudowaną.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
smooker
w mackach Zła
Posty: 878
Rejestracja: 10-11-2016, 09:21
Lokalizacja: Mokopuff

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

02-11-2018, 09:00

Anzhelmoo pisze:Tak, też zauważyłem, że przez scenę są chyba traktowani trochę mniej poważnie niż reszta. Nie wiem jednak, czy rzeczywiście tak się dzieje przez to o czym wspominasz. Zasadniczo kapele oscylujące wokół stonera od zawsze można podzielić na dwa - te "profesjonalne", kalkulujące, gdzie wszystko chodzi jak w zegarku (chociażby YOB, Neurosis) oraz te bardziej spontaniczne, "menelskie" (Eyehategod, Bongzilla, wspomniany Dopethrone). Nie przekłada się to na poziom muzyki (co najwyżej na jakość wykonania), a mimo to z obu tych grup można wyłowić perełki. Kompletnie mnie nie dziwi, że w zestawieniu z bardziej szalonymi kolegami z Kanady wyszli na nudziarzy.

Sunnata istnieje już trochę lat, wcześniej działali jako Satellite Beaver. Zawsze ciągnęło ich w trochę inne rejony niż resztę popularnych zespołów w kraju i myślę, że stąd wynika ich "outsiderstwo". Wtedy, gdy zaczynali, w PL do stonera podchodziło się raczej na zasadzie - "hehe ziółkoo, bongo, hehe". Za granicą są raczej lubiani, recenzje pozytywne i jakąś tam markę mają zbudowaną.
Zgadza się. Jak jeszcze działali pod szyldem SB, to przebierali się na koncerty głupawo w jakieś piżamy czy stroje kosmitów :D. Z 10 lat temyu zabrałem się z nimi na koncert The Atomic Bitchwax do Lublina, razem z Rutkosiem z Vagitarians (wtedy) / Spirit (teraz). Spoko ekipa. Ale teraz rzeczywiście, chyba prasę mają lepszą niż kontakt ze sceną, chociaż to może tylko moje odczucie. Tak czy inaczej trzymam za nich kciuki. Robert (perkusja) to mega zapracowany gość, który robi naprawdę świetną robotę z organizacją koncertów.
Awatar użytkownika
Lukass
rasowy masterfulowicz
Posty: 2749
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

02-11-2018, 10:54

Anzhelmoo pisze:Tak, też zauważyłem, że przez scenę są chyba traktowani trochę mniej poważnie niż reszta. Nie wiem jednak, czy rzeczywiście tak się dzieje przez to o czym wspominasz. Zasadniczo kapele oscylujące wokół stonera od zawsze można podzielić na dwa - te "profesjonalne", kalkulujące, gdzie wszystko chodzi jak w zegarku (chociażby YOB, Neurosis) oraz te bardziej spontaniczne, "menelskie" (Eyehategod, Bongzilla, wspomniany Dopethrone). Nie przekłada się to na poziom muzyki (co najwyżej na jakość wykonania), a mimo to z obu tych grup można wyłowić perełki. Kompletnie mnie nie dziwi, że w zestawieniu z bardziej szalonymi kolegami z Kanady wyszli na nudziarzy.

Sunnata istnieje już trochę lat, wcześniej działali jako Satellite Beaver. Zawsze ciągnęło ich w trochę inne rejony niż resztę popularnych zespołów w kraju i myślę, że stąd wynika ich "outsiderstwo". Wtedy, gdy zaczynali, w PL do stonera podchodziło się raczej na zasadzie - "hehe ziółkoo, bongo, hehe". Za granicą są raczej lubiani, recenzje pozytywne i jakąś tam markę mają zbudowaną.
Wszystko się zgadza, ja ostatnio większość olewałem, bo nudzi mnie znaczna część kapel - wspomniałem post-rock nie przypadkiem, na tej scenie też wszystko jest wygłaskane i ładniutkie, początkowo spoko, ale po kilkunastu koncertach masz ochotę strzelić sobie w łeb, bo nie da się tego regresywnego pitolenia słuchać ;) Dopethrone mnie nie znudził (YOB też by mnie nie znudził). Natomiast Sunnata tak, znudziła, ale nie w zestawieniu z Kanadyjczykami. Znudziła mnie w ciągu pierwszego numeru całego swojego występu. Nie poradzę, nie leży mi ta kapela. Jak jest odbierana na scenie, to już nie wiem, nie śledzę - na koncercie sporo ludzi się ładnie gibało, a później wyszedł Dopethrone i pojawiło się bydło ;)
To those who did not dare to sing out of tune
Or sing a different song
To march to the beat of a different drum and speak
The truths others fear
Awatar użytkownika
Nerwowy
zahartowany metalizator
Posty: 5274
Rejestracja: 20-06-2009, 14:07

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

02-11-2018, 19:00

Anzhelmoo pisze:Zasadniczo kapele oscylujące wokół stonera od zawsze można podzielić na dwa - te "profesjonalne", kalkulujące, gdzie wszystko chodzi jak w zegarku (chociażby YOB, Neurosis) oraz te bardziej spontaniczne, "menelskie" (Eyehategod, Bongzilla, wspomniany Dopethrone). Nie przekłada się to na poziom muzyki (co najwyżej na jakość wykonania), a mimo to z obu tych grup można wyłowić perełki. Kompletnie mnie nie dziwi, że w zestawieniu z bardziej szalonymi kolegami z Kanady wyszli na nudziarzy.
Neurosis nigdy nie oscylowało wokół żadnego stonera :D. Jeśli już to wiele kapel stonerowych siłą rzeczy oscyluje wokół Neurosis, ale korzenie tej muzyki i jej ogólne założenia są zgoła inne.

Zresztą porównywanie chamskiego, patologicznego nakurwu od Dopethrone z przeintelektualizowaną, uciekającą mocno w "pocztowe" rejony Sunnatą również mija się z celem, bo te zespoły prezentują skrajnie odmienne oblicza tego typu grania jeśli w ogóle przyjąć, że przynależą do tej samej sceny. Nie wrzucałbym wszystkich bandów grających doom / sludge / stoner do jednego worka tylko ze względu na wspólną bazę fanów i to, że grywają razem koncerty (co zresztą wynika głównie z powyższego).
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
Pacjent
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11434
Rejestracja: 12-12-2006, 09:30

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

05-12-2018, 14:31

W doom metalu bieda w tym roku, ale wyróżnia się ta płyta:
Obrazek
" onclick="window.open(this.href);return false;
By uczynić z ludzi niewolników, należy im wmówić, że wszystkie problemy, to problemy społeczne.
markiz666
zaczyna szaleć
Posty: 104
Rejestracja: 03-01-2011, 00:35

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

06-12-2018, 07:20

[youtube][/youtube]

nowy wałek i płyta
Awatar użytkownika
byrgh
zahartowany metalizator
Posty: 5964
Rejestracja: 09-09-2010, 00:01

Re: The Best of doom/stoner/sludge bands

01-02-2019, 14:23

Mój stary to fanaty stonerów. Pół mieszkania zajebane kolorowymi, 180-gramowymi winylami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżącą na ziemi płytę czy lufę i trzeba wyciągać w szpitalu bo połamane mają ostre krawędzie. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu winyl w nodze.
Druga połowa mieszkania zajebana merchem, bongosami i zine’ami xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich koncertach w mieście, żeby skompletować najnowszy merch. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla stonerowców i kręci gównoburze z innymi ćpunami o najlepsze riffy itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu Black Sabbath to guwno. Matka nie nadążała z nabijaniem bonga na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę DOPESMOKER, za najebanie 10k postów.
Jak jest ciepło to co weekend zapierdala na jakieś festiwale. Od jakichś 420 dni w każdą niedzielę jaram sziet przed obiadem a ojciec pierdoli o zaletach palenia naturalnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pierdolił że to dzięki temu, że na zjaraniu mózg mi lepiej pracuje i trzecie oko się otwiera.
Co sobotę budzi ze swoim znajomym hehe Weedmanem420 całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują chowając sziet, pakując koszulki, katany itd.
Przy jedzeniu zawsze pierdoli o stonerach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Nuclear Blast, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr nowoczesne brzmienie tylko niszczą retro kapele hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Doomsmokera żeby się uspokoić.
W tym roku sam sobie kupił na święta nowe Clutch. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i odpalił w dużym pokoju. Ujarał się w opór się i siedział cały dzień naćpany na środku mieszkania. Obiad (naleśniki z bananami, nutellą i chipsami) też zjadł na podłodze [cool][cześć]
Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich kapel w polsce to bym wziął i zapierdolił.
Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na Desert Fest. Super prezent kurwo.
Pojechaliśmy gdzieś wpizdu do Niemiec, dochodzimy pod scenę klub a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Nabił całą lufę i siedzimy pod sceną i patrzymy na gibających się kolesi. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolną limitowanym, zielono-czarnym splatterem po głowie, że ćpuny słyszą muzykę z moich słuchawek i nierówno przez to grają. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym się nie wiercił bo szeleszczę i muzycy ze sceny widzą jak się ruszam i zaburzam im fazę. 2 godzin musiałem stać bezruchu i patrzeć na hippisów jak w jakimś jebanej Christiani. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam skurwysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów od sceny i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba jak najdalej od sceny pierdzieć bo inaczej stonerowcy słyszą i czują.
Wspomniałem, że ojciec ma kolegę Weedmana420, z którym jeździ na festiwale. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Men. Człowiek o kształcie piłki z brodą i 365 dni w roku w truckerce Eyehategod. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną PJ na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny Men przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o riffach i stonerach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczęli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze jest Electric Wizard czy Kyuss.
>WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ MEN, SŁYSZAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE ELECTRIC WIZARD MA BRZMIENIE? CHAPS I GŁOWA URWANA PRZY SAMEJ DUPIE!
>KURWA DORIAN TY CHYBA RIFFÓW NA „WELCOME TO THE SKY VALLEY” NIE SŁYSZAŁEŚ, TWÓJ JUS TO IM MOŻE NASKOCZYĆ
>CO TY MI O RIFFACH PIERDOLISZ JAK W ŻYCIU NA DESERT FEŚCIE NIE BYŁEŚ. ELEKTRYCZNY CZARODZIEJ TO JEST KRÓL DOOMÓW I STONERÓW JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI
No i aż się zaczeli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rozdzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona Mena, że Mena dostał zapaści ciągnąć chmurę z wiadra i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec
>I bardzo kurwa dobrze
Tak go za tego Kyussa znienawidził.
Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Nuclear Blast. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z NB powiedzieć. Blogi niestonerowe też przestał czytać bo miał ból dupy, że o polskich stonerach ani aferach w NB nic się nie pisze.
Tour managerem z NB w mojej okolicy jest niejaki pan Jens. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego retro kapelom przez Nucleara i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakiś koncert, gdzie merch sprzedawał Jens i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z klubu takie tam inby odpierdalał.
Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem NB ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu NB i Jensa na fanpage’ach lokalnych blogów. Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Jens był tour managerem Seleny Gomez albo, że go widział na ulicy jak bez brody i truckerki chodził. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Jensowi 2000 zł.
Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, NB, Jensa i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że NB jak jacyś masoni rządzi całym sceną, pociąga za sznurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na winyle, merch czy gramy i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. kolorowych, limitowanych do 42 kopi diehardów zamówić (kilka wersji).
Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć hodowlę zioła do jarania bo niby od dealera za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać
>synek na naturalnym stuffie to najlepsze faza! to jest trip!
ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie zasadzić a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za hodowanie więc zgadał się z jakimiś jołmenami z okolicy, że kupią hydroponikę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś jołmena, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, w garażu, którą ten jołmen ma i się będą tą szietem dzielili albo będą jeździć na koncerty i jarać razem.
Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że brzmienie tłuste, riffy miażdżą jak walec, a trip pojebana więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni jarą bez niego bo przecież po równo się zrzucali na hydroponikę i w niedzielę wieczorem, jak te jołmeny już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.
Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z hydroponiką w bagażniku. Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że jołmenowi zajebał z garażu bo oni go oszukali jak Iommi, Ozzy i Butler Billa Warda i żeby łapał z nim hodowlę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście rośliny zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on je przed domem zostawi. Za pomocą jakichś łopat co w piwnicy był i mojej saperki posadziła je na trawniku i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z jołmenami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo jołmeny drą mordy dlaczego sziet ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie jarał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko.
Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:
-Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się krzaków i krzyczy, że nie odda
-Jołmeny krzyczą, że ma oddawać
-Jeden jołmen ma rozjebane aviatory i podartą koszulę w kratę bo próbował leżącego ojca odciągnąć od marihunaen za nogę i dostał drugą nogą z kopa
-Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat za posiadanie
-We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi
-Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił sziet a policjantów żeby go nie aresztowali
-Ja smutnazaba.psd
W końcu policjanci oderwali starego od krzaków. Ja podałem jołmenom klucze do piwnicy i zabrali sprzęt do uprawy i resztę stuffu, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do szietu żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na Stoner Ceremony się nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Jołmen co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pierdolił z łażeniem po komisariatach, bo ma TO w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.
Stary do tej pory robi z jołmenami i gównoburzę na forach dla doom-metalowców bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta
>Goatsmoker420
>Liczba postów: 1
>Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały kolekcjoner! Chcą go oczernić bo zazdroszczą jego trzykolorowych różowo-brązowo-fiołkowych, limitowanych clearów z Rise Above!
Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od bonga. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpierdalał na trollkoncie i np. pisał, ze chujowe winyle zamawia łapie i widać, że nie umie jarać xD
Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia kupionych przez siebie płyt to sam sobie pisał
>Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!
a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.
ODPOWIEDZ