da sie ale trzeba się zalogować
kolekcjonerska emerytura czyli wesołe jest życie staruszka
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18211
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: kolekcjonerska emerytura czyli wesołe jest życie staruszka
da sie ale trzeba się zalogować
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10428
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
Re: kolekcjonerska emerytura czyli wesołe jest życie staruszka
No i najważniejsze, jaki adres i w jakich godzinach nikogo nie ma w domu?
Guilty of being right
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16935
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: kolekcjonerska emerytura czyli wesołe jest życie staruszka
Nie, nie o to mi chodziło
Adrian chyba kiedyś wstawił tutaj płytę niemieckiego zespołu, jakis uber kult, który pochłonął jakieś 3000 złociszy albo euro... jeden chuj z tym ile, bo ja nikomu w portfel nie zaglądam. Ma, kupuje, słucha, jego sprawa. Z ciekawości jednak zerknąłem wtedy co to takiego i okazało się - oczywiście dla mnie - asłuchalnym gniotem. I tak też było w przypadku kilku innych, bardzo drogich w zakupie płyt. Otoczka robi swoje, niedostępność, ozdoba kolekcji , pierwsze prawilne wydanie bla bla bla... Często, aż za często, te najdroższe płyty nie niosą ze sobą aż tak wielkich muzycznych uniesień. Raczej dla zaspokojenia ciekawości, chociaż raz udało mi się natrafić na płytę zespołu o którym wcześniej nie miałem pojęcia i kurde, dobre to było. Choć cena mnie zagięła
Adrian chyba kiedyś wstawił tutaj płytę niemieckiego zespołu, jakis uber kult, który pochłonął jakieś 3000 złociszy albo euro... jeden chuj z tym ile, bo ja nikomu w portfel nie zaglądam. Ma, kupuje, słucha, jego sprawa. Z ciekawości jednak zerknąłem wtedy co to takiego i okazało się - oczywiście dla mnie - asłuchalnym gniotem. I tak też było w przypadku kilku innych, bardzo drogich w zakupie płyt. Otoczka robi swoje, niedostępność, ozdoba kolekcji , pierwsze prawilne wydanie bla bla bla... Często, aż za często, te najdroższe płyty nie niosą ze sobą aż tak wielkich muzycznych uniesień. Raczej dla zaspokojenia ciekawości, chociaż raz udało mi się natrafić na płytę zespołu o którym wcześniej nie miałem pojęcia i kurde, dobre to było. Choć cena mnie zagięła
-
Mobydick76
- zaczyna szaleć
- Posty: 152
- Rejestracja: 26-01-2022, 20:08
- Lokalizacja: New Tork
Re: kolekcjonerska emerytura czyli wesołe jest życie staruszka
Ja za jedynke vadera na lp 600 pln bym dal. Dac i zapomniec, najlepiej po pijaku
. Jak macie to na prive.
- nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4508
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
Re: kolekcjonerska emerytura czyli wesołe jest życie staruszka
zerknalem se na liste a tam pierwsza pozycja pod tytulem "another train to Auschwitz" lol ciekawe czy jak zrobia juz ten wyczekiwany "reopen" to bedzie mozna zabrac ze soba kolekcje 
- tabaluga
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1825
- Rejestracja: 07-08-2017, 16:05
Re: kolekcjonerska emerytura czyli wesołe jest życie staruszka
jako posiadacz pierwszego wydania magnus - i was watching kolega Adrian mógłby udostępnić rip we flacu tego albumu , w czynie społecznym , bo ta reedycja z deathrune to do niczego jest ....
MAGA // FAFO // RESTORE BRITAIN // OZE-SROZE
- TheDude
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8108
- Rejestracja: 23-03-2011, 00:43
Re: kolekcjonerska emerytura czyli wesołe jest życie staruszka
Od około 3 lat zaprzestałem kupowania, czasem zdarzy mi się coś wyszperać na koncercie (a uczęszczam już zupełnie od święta). To co najbardziej lubię już mam i chuj mnie reszta obchodzi. Elo
Bassza meg mind.


