Z jakiego nośnika słuchamy muzyki w 2026

ogólne rozmowy o tym i owym... tylko metal prosimy....

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Przeważajacy nośnik

Płyta winylowa
5
14%
Płyta CD
20
54%
Kaseta magnetofonowa
2
5%
Źródła cyfrowe
10
27%
 
Liczba głosów: 37
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18235
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Z jakiego nośnika słuchamy muzyki w 2026

28-09-2026, 22:54

Przykładowo.

We wrześniu kupiłem około 30 CDpłyt. Przesłuchałem ZE DWIE z nośnika.


Dostałem też jednego tape-sa, dwa kupiłem. Tutaj obiecałem, że odsłucham, dostaną. Póki co obietnicy nie dotrzymałem.


LP od kolejnych życiowych decyzji, nie dobieram. Odwracam od nich głowę ;-) ( Kto wie ile kosztuje bagaż lotniczy, promy ect. wie, że to już by było kompletnie absurdalne, jakby kupowanie płyt i ich nie słuchanie nie było.)


Ilość godzin ze spotka, YT, slsk-a - setki. W sraczu, lesie, aucie, śpitalu - w każdym możliwym miejscu. (60% mojego wolnego czasu to tępienie słuchu przecież)

Tyle w temacie rachunku sumienia i absurdów związanych z uzależnieniem, od muzyki.

Czasem myślę sobie, racjonalizuję sobie to na różne sposoby. Jednym z nich jest to właśnie, co tutaj powyżej stanęło. Skupię się, na CDczku. To jest dobra droga powrotu do tego co było 30 lat temu. Jak wpadł materiał fizyczny w łapy, to się go mieliło, mieliło i mieliło. Prawda czasów jest taka, że dostępność, szerokie horyzonty i naleciałości przez lata dobierane, robią swoje. Tego madnesu się raczej już nie opanuje. Może jakimś drastycznym ruchem. Czasem sobie nawet myślę, że jakby zabrakło lekko wydanych 20k na płyty rocznie, to by ułatwiło sprawę. Wymusiłoby. A tak teraz, na co przepierdalać kasę? Ok. Idzie wartkim strumieniem na kilka spraw, a dalej zostaje na to muzyczne, zbierackie spierdolenie.


Generalnie rzecz ujmując. Droga do nikąd. Nawet kupowanie jakichś test-pressów Grave Upheaval czy innych mocnych zajawek w danych momentach, nie załatwiało sprawy. Bo to też było testowane. Dużo testów było robionych, a jak słuchane z roku na rok jest mniej z nośników, w proporcjach do tego co rośnie na kupach, tak się to pogłębia. A jak się doda dobieranie szmat, jakichś Deaf Foreverów, Decibeli Mag, zinaczy to ... zresztą ... dobrze, że w tym spierdoleniu nie jestem sam. To jakby jedna z niewielu pociech jest xD
12.09.2026
ODPOWIEDZ