FIŃSKI DEATH METAL - WIELKA ANKIETA

ogólne rozmowy o tym i owym... tylko metal prosimy....

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ

FIŃSKI DEATH METAL

DISGRACE
5
2%
ABHORRENCE
8
4%
PHLEGETHON
1
0%
XYSMA
7
3%
CONVULSE
9
4%
NECROPSY
3
1%
SENTENCED
23
11%
LUBRICANT
1
0%
ADRAMELECH
3
1%
DEMIGOD
24
12%
FUNEBRE
8
4%
MORDICUS
5
2%
VOMITURITION
1
0%
AMORPHIS
20
10%
DEMILICH
66
32%
DEPRAVITY
3
1%
PURTENANCE
8
4%
RIPPIKOULU
9
4%
OBFUSCATION
1
0%
EXCREMENT
1
0%
 
Liczba głosów: 206
Awatar użytkownika
SODOMOUSE
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11741
Rejestracja: 21-06-2006, 20:27
Lokalizacja: POSERSnań

Re: FIŃSKI DEATH METAL - WIELKA ANKIETA

30-08-2026, 17:53

zine Maggot z śFINlLANDII, z miasta Nokia. Rok 1992, w ojczystym języku białym.
Dość zabawanie, wygląda flyer niemieckiej TURBO Music....Konfa brauniarze, niemjetzy lubio to. XD
Obrazek
Awatar użytkownika
SODOMOUSE
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11741
Rejestracja: 21-06-2006, 20:27
Lokalizacja: POSERSnań

Re: FIŃSKI DEATH METAL - WIELKA ANKIETA

30-08-2026, 18:53

Maggot zine 1992, Xysma / Convulse
Obrazek
Awatar użytkownika
SODOMOUSE
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11741
Rejestracja: 21-06-2006, 20:27
Lokalizacja: POSERSnań

Re: FIŃSKI DEATH METAL - WIELKA ANKIETA

02-09-2026, 20:18

dobżu kolegi, wrzuciłły demo MYSTIFICATION z Kuopio, demo 1992 "First Step into the Darkness". Bardziej to thraszh/death, niż black metallu śfiński, stond, ovę, poniższu dyskurs wbijam w Fiński DM. Miast, zamiast w tym śFińskim BM, co pierVVotnie ukazalim.



a tak było :
--------------------------------------------------------------------------------------------------
SODOMOUSE pisze:
07-09-2025, 21:13
^ kolegu, w Milanu, rz"yczę odosobnienia, w tej sposobności koncertowej 666/87,99

Obrazek
Przeglądając raz setny (tzo za debil geriatryczny xd), fiński zine Hammer Of Damnation (dałn'tor Niko z Thergothon), pszykół mą uwagę pewnień strzegół. W wywiadzie (xd) z Demonos'ę Sov'ą (Barathrum) , o ichniejszej scenie metalowej w Kuopio (to było wevczas 30 lat TEEMU nazad xd), padła nazwa MYSTIFICATION.
Obrazek
Zespołu, który istniał/grał na scenie Śfińskiej w Kuopio. Sczeżę, przyznam, że nie znałem. Varto zatem czeczytać, stare zinesy góvnem/molę zjedzonnę, by się zapoznać w tym temattu, skoro jeśli znavco - określać się masz chuju Ty /czy i Ja... Jeśli kavkę, ktoś mi postawi za tego niusa zajebongo - to chętnię wyszczam się się silnie, by piankę, w tym kubkję wzbudzić poranno, pyszno. XD
Ale, polski (Inowrocławski) Mystification, Niko znał - wtedy, szacun srogi.

W Mystification zaś, obecnie w Beherit (live in Praha 2024 - bass/bac voc "Abyss, Twisted Baptizer" - Pasi Kolehmainen).
Obrazek
Obrazek
Obrazek

z demo 1993 " The Choir of Death" track "Gold mines of god"

"Man of blindness"


demon 1995 "The Beast Is Growing"



live, MYSTIFICATION- Kupio, Finland 3-13-93
WakanTanka
zaczyna szaleć
Posty: 166
Rejestracja: 19-01-2019, 14:25

Re: FIŃSKI DEATH METAL - WIELKA ANKIETA

03-09-2026, 18:48

Morbid Marcin pisze:Strach się bać, bo jeszcze dadzą światu The Tide Has Turned po raz drugi.
Ale swoją drogą ktoś mógłby wznowić na placku Dismal Gleams of Desolation - na marginesie ten tytuł płyty jest kwintesencją doom/death. Ma wszystko

Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka
Fajny ten nowy wałek God Forsaken. Trochę jednak sięga do korzeni..wiadomo to nie samo co na debiucie. To se nevrati ale jednak dobrze się tego slucha. Przynajmniej to nie jest jakiś western stoner.

Wysłane z mojego SM-M317F przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
SODOMOUSE
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11741
Rejestracja: 21-06-2006, 20:27
Lokalizacja: POSERSnań

Re: FIŃSKI DEATH METAL - WIELKA ANKIETA

08-09-2026, 20:21

Niko Thomasson (aka Behemoth), czyli weteran śFińskiej sceny z miejscowości Kotka, tworzy od pocz.lat 90tych głównie black m projekty (wspomnieć tylko kilka, typu Vornat, Aske, Kurnugia wypada....). Za death m zabrał się kilka lat temu, w projekcie Putriditium. Pomaga Jemu w tym Jade Vanhala (chwilowy gitarzysta w Unholy).
Zespół nagrał demo w roku 2022 "Visions from Beyond" (kaseta 30 sztuk), a w 2023 na CD wydała fińska Divus do Mortuus Records (w sumie dziwna label, wydała tylko trzy tytuły, oprócz wspomnianego, reedycja demos FUNEBRE 1989-90 oraz reedycja demos 94/95 amerykańskiego Immortal Sufferings - wszystko wyszło w roku 2023 i cisza).
Obrazek
Obrazek

https://apocalypticrites.blogspot.com/2 ... ences.html
(recka, z Apocalyptic Rites do Putriditium "Fatal Offences"
Putriditium to całkiem nowy twór, który na dobrą sprawę nie miał jeszcze okazji zaznaczyć swojego bytu na scenie, bo za takowe trudno uznać jedyne demo, wypuszczone w roku dwudziestym trzecim, które zapewne słyszała garstka wybranych. A zespół to, mimo iż działający krótko, wcale nie składający się z muzycznych nowicjuszy, bowiem tworzący go duet ma, sięgające dość daleko w przeszłość, konotacje z takimi aktami jak Unholy czy Kurnugia (Ha! Zastanawiam się, czy ktoś to w ogóle pamięta!). Zatem dwaj starzy wyjadacze, po latach znajomości, postanowili założyć wspólnie jakiś projekt, który zgłębiałby meandry staroszkolnego śmierć metalu. I oto mamy Putriditium, i ich pełnometrażowy debiut nakładem meksykańskiego labelu. Jest to nieco ponad pół godziny death metalu (tak, o tym już wspomniałem) o niezbyt wyszukanym kształcie. Tym bardziej nie płynącego ze współczesnym, wymuskanym trendem, raczej stojącego w zdecydowanej do niego opozycji. Jest to death metal na wskroś obleśny, prymitywny, ociekający posoką i wijącymi się w gnijącej tkance larwami. Panowie grają dość schematycznie. To znaczy, głównie w tempie średnio – wolnym, budując swoje kompozycje na kilku zapętlonych, masywnych akordach, między które jedynie miejscami wrzucą jakąś melodię na drugim planie. Te sześć kawałków bardziej przypomina jakiś neandertalski rytuał w jaskini niż wirtuozerski pokaz umiejętności, co oczywiście nie oznacza, że muzycy się na swoich instrumentach nie znają. Owa prostota jest jak najbardziej zamierzona, bowiem Putriditium nie ma się, jak zakładam, „podobać”. Ma szerzyć obrzydzenie i zgniliznę, którą współczesny świat i tak jest przesiąknięty. Dudniące beczki, nisko strojone gitary, bulgoczący dość monotonnie (na zasadzie jakiegoś topielca, tudzież dopiero co powstałego z grobu zombie) wokal, i ta beznamiętna motoryka, przypominająca często proces wbijania w ziemię olbrzymich pali. Do tego bardzo zatęchłe, gęste brzmienie, przy którym można poczuć się, jakby ktoś nas zamknął w trumnie i zakopał. Prostota w przypadku Putriditium jest w pełni uzasadniona, a cel obrany przez muzyków został, według mnie, w stu procentach osiągnięty. Chcecie trochę bagiennego bulgotania i oparów rozkładu? No to na co jeszcze czekacie? Sprawdzajcie „Fatal Offences”!

debiut LP z 2025 "Fatal Offences", wychodzi w meksykańskiej Iron, Blood and Death Corporation.
digi są na kanapie, w Finlandii, mossszzzna kupywać ! XD ...... jest demo CD i debiut LP.
Obrazek


Pan Behemoth, w roku 2020, rozpoczął współpracę z Meksykańską label, od wydania w tejże, Jego death m zespołu z pocz. lat 90tych, czyli MORBIDITY, w której był basistą. Stare, szeleszczące, pierdzące reh.tape, dla zdeprawowanych, zaprawionych, ciągle poszukujących wykopalisk śFińskiej sceny. Mię pasuję i jadymy dalej ku trumnu.
CD to 62 minuty, które remasterował Harald Mentor.
Tracks 1-4 taken from the "Embrace of Death" rehearsal tape.
Tracks 5-8 taken from the "Blood Red Dreams" rehearsal.
Tracks 9-12 taken from the "Eternal Rest" rehearsal tape.
Tracks 13-19 recorded live in Karhuvuori.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
ODPOWIEDZ