WIĘCEJ KVLTU NIŻ MUZYKI

ogólne rozmowy o tym i owym... tylko metal prosimy....

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10810
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: WIĘCEJ KVLTU NIŻ MUZYKI

26-04-2026, 09:43

Anzhelmoo pisze:
20-04-2026, 09:16
Może trochę kontrowersyjne, ale pierwsza marka, która przyszła mi na myśl to Ozzy solo. Jasne, super debiut, później też jeszcze trochę fajnych utworów było, ale większość dyskografii uważam za mocno przeciętną, a już zwłaszcza ostatnie dekady. Gdy sobie zdaję sprawę jak wielki kult był stricte wokół jego osoby, rozwala mi to czachę. Nie kult BS, tylko właśnie jego jako jednostki, także wśród osób niemuzycznych. W przekonaniu większości słuchaczy świata to Ozzy był geniuszem, bogiem, mózgiem operacyjnym BS i głównym powodem dla którego ludzie sięgają po ten zespół, a jego solowe dziedzictwo stawiane jest na równi z kultowymi albumami BS - ponownie, rozwala mi to umysł i mam wrażenie, że to alternatywny wymiar. Zresztą to, że Ozzy był produktem do żadna tajemnica - te wszystkie seriale, celebryctwo, wpływ Sharon. Nie mam z tym absolutnie żadnego problemu, super, że chłop korzystał i wykorzystał maksimum potencjału z kart, którymi dysponował (pamiętajmy, że z BS był najmniej lotnym muzykiem), po prostu moim zdaniem jakość muzyczna nie szła w parze z otoczką i jego postrzeganiem, tak więc pasuje do tematu.
Masz rację, dla mnie największym zawodem kiedy poznawalem Ozzioego solo ćwierć wieku temu (praktycznie równolegle do BS) był fakt, że abstrahując od oczywiście wysokiego poziomu formalnego ty były tylko takie piosenki, piosenki w tym sensie że w porównaniu z macierzystym zespołem tworczość solowa była zbyt banalna, typowo masowa i w ogóle nie czuć w niej było jakiegoś silniejszego kontrkulturowego sznytu (dzisiaj nie mam z tym problemu ale to po prostu inny, lżejszy ciężar gatunkowy). Wiele razy wchodząc na ten temat w polemiki z różnymi ludźmi jakoś nikt sensownie nie odniósł się do tego argumentu, ciągle było to wypowiadanie się o Ozzym jak o bogu z Black Sabbath, co tym bardziej raziło że MTV katowało wtedy tego chujowego 'Dreamera'.

Mamy zatem przykład, kiedy pomimo bogatej dyskografii faktycznie przeszła sława pojedynczego człowieka zdominowała postrzeganie muzyki.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
Nasum
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16571
Rejestracja: 21-01-2011, 11:12

Re: WIĘCEJ KVLTU NIŻ MUZYKI

26-04-2026, 16:18

No dobra, to kolejny typ. Beherit. Niby kult jak się patrzy, zło i satanizm pełną gębą, wszyscy znają, szanują i nie wypowiadają złego słowa, bo nie wypada, bo to przecież kult i jak sie komuś nie podoba, to pozer i chuj.

Ale tak obiektywnie patrząc - czy ich twórczość w sposób znaczący wywróciła postrzeganie metalu do góry nogami? Czy naprawdę ich dokonania to kamień milowy? Czy to nie jest kapela z grona wspominanego wcześniej Venom - wszyscy znają, szanują, ale ich twórczość czy nie jest tak naprawdę im obojętna, albo w pewnym stopniu anachroniczna?

A z ogródka death metalu - Sororicide. Autorzy tylko jednego pełnego albumu, który ani przełomowy, ani jakoś wyjątkowo oryginalny, ani nawet niesamowicie udany po prostu nie jest. Death metal z Islandii, którego pierwsze bicia idą po kosmicznych pieniądzach - nie wiem jak teraz, nie interesuje mnie to - tylko dlatego, że poszła fama, iż cały nakład się nie sprzedawał, więc kto kupił to ma, a reszta poszła na przemiał. Ile w tym prawdy chuj to wie, ale zanim dotarłem do ich muzyki spodziewałem się nie wiem w sumie czego, jakiegoś wygaru z planety Nibiru tylko dla wtajemniczonych, czegoś co rozkurwi moje głośniki a przepadło w chwili, kiedy zaczął królować black metal i było za późno na death metal, a okazało się.... czymś zwyczajnym, bez większej treści, czymś, co jest ciekawostką i jakimś tam folklorem muzycznym. Mnie ten band niczym nie zachwycił i nie rozumiem pałowania się nad ich jedyną pełną płyta.
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 5840
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: WIĘCEJ KVLTU NIŻ MUZYKI

26-04-2026, 17:53

Master's hammer od szlagrów
ODPOWIEDZ