WIĘCEJ KVLTU NIŻ MUZYKI

ogólne rozmowy o tym i owym... tylko metal prosimy....

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10776
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

WIĘCEJ KVLTU NIŻ MUZYKI

18-04-2026, 23:22

My metalofcy bardzo cenimy sobie etos konspiracji, kombatanctwa, czcimy nieodpowiedzenia i lubimy mrugać okiem do kumatych. Wpływa to na ocenę zespolów i część z nich staje się beneficjentem takiego podejścia mimo tego że dorobek muzyczny posiada skromy - umie za to w pompowanie hajpu, sprzedawanie dewocjonaliów różnakich, kreowaniu złotego cielca.

Pytanie jest - czy jesteście w stanie wskazać zespoły, które same siebie kreują (lub czynią to ich fani) na swego rodzaju pozamuzyczne zjawisko? Piszę 'pozamuzyczne' w tym sensie, że więcej pary idzie w gwizdek niż samą muzykę. I nie nie chodzi tutaj o zespoły przereklamowa czy takie, których nie lubie muzycznie ale takie, gdzie proporcje pomiędzy muzyką a szeroko rozumianą otoczka zostały zaburzone. Moje typy to:

Blasphemy - bardzo lubię jedynkę, której w okresie przed reedycjami NNW mocno się naszukałem, dwójkę i demo już mniej ale oczym my tu mówimy - łącznie godzina i 10 minut studyjnej muzyki (a i to licząc z demkiem, które dubluje kawałki z debiutu) - za to milion reedycji w dwóch milionach layoutów i merch posuwający się do markowych deskorolek.

Sadistic Intent - żeby nie było, 'Anciet Black Earth' to IMHO najlepszy minialbum z DM i jeden z kilku najlepszych w historii metalu ale całościowy dorobek ilościowo jest po porstu żałosny - dosłownie kilka epek i dem i brak odwagi na nagranie kiedykolwiek pełniaka mimo czterdziestu lat zespołu na karku.

OTOH - tego to w ogóle nie rozumiem, parę małych przeciętnych wydawnictw i pełniak, który nie dowiózł - maksymalnie sztuczny, fasadowy 'kult', który mam nadzieję już przeminął.

Żeby nie tylko marudzić - są zespoły, o których możnaby napisać podobnie do pewnego momentu ponieważ niespodziewanie po latach postanowiły odpowowiedzieć na sprawdzam i po latach pompowania obrządku wypuścić dobre, duże płyty. Takim bandem jest Nunslaughter, czilijski Atomic Aggressor, który po ćwierkwieku wydał debiut deklasujący wszystko inne no i Pagan Rites, co to zaczął z leniwym początkiem ale ogranął się, najebał nagle pełniaków a w okresie pandemii nawet z sześć sztuk.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
Awatar użytkownika
uglak
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10266
Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
Lokalizacja: ארץ ישראל

Re: WIĘCEJ KVLTU NIŻ MUZYKI

19-04-2026, 00:29

Metallica i Megadeth - wiadomo, za gówniarza się tego dużo słuchało, ale kto pamięta kiedy ostatnio puścił jakąś twórczość tych gwiazdek pop-metalu? I proszę tego nie traktować jako jakiś generyczny atak na megagwiazdy metalu, bo właśnie w tle leci Black Sabbath z Martinem ;-)
Guilty of being right
Awatar użytkownika
Żułek
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 17122
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Re: WIĘCEJ KVLTU NIŻ MUZYKI

19-04-2026, 00:33

uglak pisze:
19-04-2026, 00:29
Metallica i Megadeth - wiadomo, za gówniarza się tego dużo słuchało, ale kto pamięta kiedy ostatnio puścił jakąś twórczość tych gwiazdek pop-metalu? I proszę tego nie traktować jako jakiś generyczny atak na megagwiazdy metalu, bo właśnie w tle leci Black Sabbath z Martinem ;-)
ja pamietam ;)

ale jeśli jesteśmy przy cyferce M to ja bym raczej stawiał na Manowar ObrazekObrazekObrazek :jezyk:
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
Andrew G.
rozkręca się
Posty: 41
Rejestracja: 24-02-2018, 09:49

Re: WIĘCEJ KVLTU NIŻ MUZYKI

19-04-2026, 06:39

Wprawdzie dyskografię mają obszerną, ale chyba pasuje tu Behemoth.
Awatar użytkownika
Stoigniew
zahartowany metalizator
Posty: 4285
Rejestracja: 09-01-2012, 18:20

Re: WIĘCEJ KVLTU NIŻ MUZYKI

19-04-2026, 08:05

Nie wiem czy znowu dobrze interpretuję założenia tematu, ale Pierwsze co mi przyszło natychmiast do głowy do Depeche Mode. W podstawówce pamiętam grupkę kolesi którzy czcili ten zespół, chcieli wyglądać jak Dave i Martin, chcieli bić każdego kto powiedział o zespole złe słowo...... A jak się okazało to znali tylko kilka największych przebojów, a jeden z nich miał całe dwie pirackie kasety i szpanował jaki to fan jest :hahaha:
Jak chodzi o współczesność, to wiem że ten zespół ma bogatą dyskografię i historię koncertową, ale też jest otaczany niezrozumiałym dla mnie kultem. Irytujące jest to że co by nie nagrał to wszyscy wyznawcy będą nam wmawiać że to oznaka geniuszu mimo że tak nie jest.

Z metalowego podwórka to świetnym przykładem przeciętnej jakości muzycznej do niewspółmiernie wyolbrzymionego kultu jest wytwórnia Terratur Possession :tellmemore:

A jeszcze innym przykładem jest Sister od Mercy. No ale Andrew sam sobie w końcu po 35 latach powiedział "sprawdzam" więc zobaczymy co z tego wyjdzie :)
ODPOWIEDZ