Mnie też wkurwiają dziury we winylach. Niby kupuję nowe, a wszystkie podziurawione.maciek z klanu pisze: ↑14-04-2021, 09:41Najgorsze jest to, że z niezafoliowane też tak czasem kończą. Jakis czas temu np od KSM dostałem 2 z dziurami. A dziwne bo zabezpieczone były dobrze. Przypuszczam, że juz może takie dostali. Niereklamowałem, bo wszystko było ok oprócz dziur.
Malignant Voices
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
535
Re: Malignant Voices
-
bartwa
Re: Malignant Voices
A najgorsze jest to, że niektóre są za małe i trzeba powiększać.
- SODOMOUSE
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11431
- Rejestracja: 21-06-2006, 20:27
- Lokalizacja: POSERSnań
Re: Malignant Voices
z dodatkowych, dziur w wińyllach, to bym się nie śmiał. Miałłę kiedyś, taką akcję, zakup 7"EP (któryś tam : ) w życiu,
LORD BELIAL picture. Pech, zakup z Kolumbii. EPa sama w sobie dość gruba. Ciężka. Wysyłka do Polski.
To se Pollucja kolumbijska pewnie myśli, chujek z Polski testuje kanały dealerskie narkotyków. LUB z automatu
wszystkie przesyłki tak, traktują. Trzeba zbadać. No wjenc wiercimy, mała dziurka w winylu, by zbadać, czy aaabby
w tem środku, się nie przemyca COCKainu. Robota musi iść sprawdzona, chuja tam z winylami, wiercimy.
Dodatkowo, w deklaracji celnej, skan / xero gościa dowodu, odcisk palca , na pełnej badanie. POLICIA ANTINARCOTICOS !
anty bm latina front !


LORD BELIAL picture. Pech, zakup z Kolumbii. EPa sama w sobie dość gruba. Ciężka. Wysyłka do Polski.
To se Pollucja kolumbijska pewnie myśli, chujek z Polski testuje kanały dealerskie narkotyków. LUB z automatu
wszystkie przesyłki tak, traktują. Trzeba zbadać. No wjenc wiercimy, mała dziurka w winylu, by zbadać, czy aaabby
w tem środku, się nie przemyca COCKainu. Robota musi iść sprawdzona, chuja tam z winylami, wiercimy.
Dodatkowo, w deklaracji celnej, skan / xero gościa dowodu, odcisk palca , na pełnej badanie. POLICIA ANTINARCOTICOS !
anty bm latina front !


NYCHTS
https://www.youtube.com/watch?v=0aItxEaNx4o
Zygmunt Konieczny - Jańcio Wodnik (1994)
https://www.youtube.com/watch?v=CEqmNme7TF4
https://www.youtube.com/watch?v=0aItxEaNx4o
Zygmunt Konieczny - Jańcio Wodnik (1994)
https://www.youtube.com/watch?v=CEqmNme7TF4
-
pr0metheus
Re: Malignant Voices
Heh No niezła akcja. Ale skuteczna widze, kokaina się znalazła , nawet mała ścieżka obok wierconej dziury już usypana 
- SODOMOUSE
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11431
- Rejestracja: 21-06-2006, 20:27
- Lokalizacja: POSERSnań
Re: Malignant Voices
kreski, bierrę loklanie. Nie czeba aż do COOLumbii sięgać : )
NYCHTS
https://www.youtube.com/watch?v=0aItxEaNx4o
Zygmunt Konieczny - Jańcio Wodnik (1994)
https://www.youtube.com/watch?v=CEqmNme7TF4
https://www.youtube.com/watch?v=0aItxEaNx4o
Zygmunt Konieczny - Jańcio Wodnik (1994)
https://www.youtube.com/watch?v=CEqmNme7TF4
- ozob
- zahartowany metalizator
- Posty: 5851
- Rejestracja: 19-02-2017, 22:50
Re: Malignant Voices

Podoba mnie się okładka. Będzie jakaś próbka muzyki?
"Bawi mnie, gdy widzę jak ludzie, których tam wtedy nie było, albo nie są Norwegami, rozwodzą się nad dawanymi czasami, jakby wszyscy jednoczyli się wówczas przeciwko wspólnemu celowi" - Dolk.
- Nerwowy
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 6729
- Rejestracja: 20-06-2009, 14:07
Re: Malignant Voices
To jest muzyka z zaścianka wydawana przez zaściankową wytwórnię dla zaściankowych ludzi, więc nie interesuj się
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
- nicram
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 13101
- Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
- Lokalizacja: Litzmannstadt
- Żwirek i Muchomorek
- w mackach Zła
- Posty: 748
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: Malignant Voices
Słucham właśnie tego ASHES i kompletnie nie rozumiem co ludzie w tym widzą. To jest tak upiorne wtórne, że włosy na głowie dęba stają; jeszcze więcej tego samego klasycznego black metalu co zawsze. Las, mgła i więcej lasu. Fajnie zagrane, żeby nie było, ale chyba nie jestem za grosz targetem dla takiej muzyki. Tzn. dla takiego mamoń-black metalu.
Pozrzędzone, to teraz do domu, posłucham jakiegoś romantycznego, apaszkowego prog-rocka dla okularników.
Pozrzędzone, to teraz do domu, posłucham jakiegoś romantycznego, apaszkowego prog-rocka dla okularników.
Przygody Batona na czarnym lądzie
-
C//A
- w mackach Zła
- Posty: 804
- Rejestracja: 14-01-2024, 14:45
Re: Malignant Voices
Nowego Ashes nie słuchałem jeszcze, ale kolega dotyka ciekawego tematu. Mianowicie: mam wrażenie, że BM od lat opiera się głównie eksploracji tradycji. Od czasu trójki DsO nie wydarzyło się nic co zmieniłoby nurt na podobną skalę (chętnie będę się tu mylił).Żwirek i Muchomorek pisze: ↑10-03-2026, 09:10Słucham właśnie tego ASHES i kompletnie nie rozumiem co ludzie w tym widzą. To jest tak upiorne wtórne, że włosy na głowie dęba stają; jeszcze więcej tego samego klasycznego black metalu co zawsze. Las, mgła i więcej lasu. Fajnie zagrane, żeby nie było, ale chyba nie jestem za grosz targetem dla takiej muzyki. Tzn. dla takiego mamoń-black metalu.
Pozrzędzone, to teraz do domu, posłucham jakiegoś romantycznego, apaszkowego prog-rocka dla okularników.
W tym kontekście pojawiają się dwa rodzaje recenzji:
1. Piękny dowód, że nie trzeba wymyślać nic nowego, żeby nagrać bdb album BM (płyta się podoba)
2. Chujnia, wtórne granie. Słyszałem to już sto razy (płyta się nie podoba).
Pomijam tu oczywiście sytuację gdzie ktoś coś tam próbuje pchać do przodu, ale nie jest to kaliber wspomnianej trójki DsO czy płyt kanonicznych gatunku.
Sam mam dokładnie tak. Słucham ostatniego pełniaka norweskiego Deathcult i myślę 1. Słucham - nie wiem - Forked Tongues, myślę 2.
Ta wtórność okazuje się zaletą lub wadą. Próbuje dojść do tego co sprawia, że czasem działa na plus na czasem na minus. Wciąż nie wiem...
- Żwirek i Muchomorek
- w mackach Zła
- Posty: 748
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: Malignant Voices
Chyba po prostu czysto techniczna sprawność w graniu i komponowaniu - przy czym to ciężko zmierzyć "na ucho" jak się samemu nie jest muzykiem. Człowiek solidnie osłuchany po prostu to usłyszy na zasadzie porównania z innymi znanymi sobie rzeczami. W szczególności w porównaniu z tym, co mu się najbardziej podoba, czyli, zazwyczaj, z kanonem gatunku. Im bardziej podobne tym lepsze - ale nie może być podobne za bardzo, bo wtedy zaczyna się kopiowanie i świat plagiatu. To ostatnie to kwestia bardzo, bardzo indywidualna. W końcu istnieją ludzie, którzy słuchają niemieckiej GROZY i im się z jakiegoś powodu podoba, chociaż brzmi jak gorzej wyprodukowana, ordynarna kopia wiadomo kogo.
No i jest jeszcze kwestia oczekiwań wobec muzyki i jej wartościowania, a to już w ogóle temat rzeka.
Przygody Batona na czarnym lądzie
- dzik
- zahartowany metalizator
- Posty: 3790
- Rejestracja: 21-12-2010, 15:52
- Lokalizacja: Połaniec



