Dzisiaj wszystko "fur Deutshland"
Anael, Blood Vengeance, Thornesbreed i Beyond Serenity.
Życie światów jest ryczącą rzeką, ale Ziemia jest sadzawką i stawem.
Znak zagłady jest wypisany na waszych czołach – jak długo będziecie się opierać ukłuciom szpilek?
Kurwaaa te pierwsze Carcassy rżną pięknie moje bębenki, od tego albumy już tylko dymają, ale to dalej mega przyjemne doświadczenie. Od jutra zaczynam odsłuchy Exhumed od debiutu. Jakoś tak mnie wzięło na zgniłe mięcho. Może nawet się przekonam i sięgnę pierwszy raz po szwabsong :vv kto wie