Horror i gore!
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11113
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: Horror i gore!
Są tacy ludzie, którzy bardzo promują ze sceny singapurskiej 'Satan's Slaves' 1&2 i mile dla ucha metalowca brzmiący 'Impetigore' ale nie dajcie się zwieść, to wszystko chujnia straszna i piszę to jako ktoś, kto jara się mnóstwem obskurnych azjatyckich wynalazków. Zaorać to gówno.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11113
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: Horror i gore!
Tfu, nie Singapur tylko Indonezja oczywiście - anyway ak chcecie zobaczyć coś niszczącego z tego kraju to dalej niepobite są segmenty 'Safe Haven' z V/H/S/2 i 'The Subject' z V/H/S/94.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
-
olgims
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2580
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
Re: Horror i gore!
Z azjatyckiej sieczki ostatnia mocna rzecz, którą widziałem to tajwański "the sadness"(2021). Według twórcy to film inspirowany "crossed", i po części to widać hehe. Mocno polecam. W oryginale chyba nawet na youtubie swego czasu wisiało XD
"Hostis Dei, pietatis, et misericordiae"
-Werner von Urslingen
I laugh as I cast the first stones at Christ
-Werner von Urslingen
I laugh as I cast the first stones at Christ
- Tomaszm3
- postuje jak opętany!
- Posty: 443
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Horror i gore!
Kurde a ja ostatnio zamawaiam masę rzeczy z niemieckim wytwórni które włoskie horrory wydają na płytach dvd. Bajka.
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11113
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: Horror i gore!
Dobra, wiem że w tym roku wszyscy jarają się 'Obsession' ( do dobrze bo jest masa ok) ale ja już w tym roku trafiłem na dwie produkcje, które są lepsze - póki co horrorem roku jest zdecydowanie:
Buffet Infinity
Film w 90% składa się z... reklam. Reklamy usług adwokackich, sklepu z elektronią, ubezpieczeń i nowej sieci czyli tytułowej Buffet Infinity. Krótkie, pocięte reklamy stanowią główne narzędzie narracji, żeby wydobyć fabułę trzeba wyłapywać szczegóły w nich pojawiające się, śledzić narrację jaką przyjmują, zwracać uwagę na zakłócenia odbioru oraz wdzierające się niczym cierń dystorsje audiowizualne. Ważne się też paski informacyjne nadawane na dole reklam.
Niesamowita rzecz dla osób, które jara patroszenie formy i nielinearna narracja niczym w 'Eraserhead' albo 'Outwaters' i jeden z najlepszych lovecraftiańskich w duchu filmów, naprawdę niesamowita rzecz co do której jestem przekonany, że zostanie totalnym kvltem.
Buffet Infinity
Film w 90% składa się z... reklam. Reklamy usług adwokackich, sklepu z elektronią, ubezpieczeń i nowej sieci czyli tytułowej Buffet Infinity. Krótkie, pocięte reklamy stanowią główne narzędzie narracji, żeby wydobyć fabułę trzeba wyłapywać szczegóły w nich pojawiające się, śledzić narrację jaką przyjmują, zwracać uwagę na zakłócenia odbioru oraz wdzierające się niczym cierń dystorsje audiowizualne. Ważne się też paski informacyjne nadawane na dole reklam.
Niesamowita rzecz dla osób, które jara patroszenie formy i nielinearna narracja niczym w 'Eraserhead' albo 'Outwaters' i jeden z najlepszych lovecraftiańskich w duchu filmów, naprawdę niesamowita rzecz co do której jestem przekonany, że zostanie totalnym kvltem.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11113
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: Horror i gore!
Mam totalnie odmiennie zdanie, poprzedniczka i remake były na dosyć wysokim poziomie wiec byłem pewny, że tu też będzie ok ale jest to totalnie wyprany z klimatu film, który w ogóle nie pasuje do serii i jest to pierwsza pozycja z logo Martwe Zło, która jest kiepska. Jak mawiają za Oceanem, something feels off. To już Mumia: Film Lee Cronina było bliższe duchowi Evil Dead.Hellrocker pisze: ↑22-07-2026, 21:27Nowe Evil Dead w wersji kolejnego nowego rezysera przynosi kilka drobnych zmian. Mam wrazenie, ze postawiono bardziej na akcje, rozpierduche, rozpieprzanie deadities czym sie da, niz na klimat, strach przed czyms pradawnym, przed czyms, czego nie powinno w ogole byc. Czy to zle? Nie, swietnie sie na seansie bawilem, byla wlasnie rozwalka podglowkiem od siedzenia w aucie, obligatoryjna pila, golarka, pisakiem i jeszcze pewnie czyms co mi teraz umknelo. Nie ma pytan, skad sie to wzielo, co sie w ogole z tymi ludzmi dzieje, czemu sie w cos zmienili, tutaj od razu przechodzi sie do rekoczynow i walki o przezycie. Mam tylko wrazenie, ze przy postaci ostatniego wroga, eks-mezulka glownej bohaterki, troche zabraklo pomyslow. Warto tez poczekac na obie post credit sceny, jest zapowiadqny powrot postaci znanej z poprzedniej czesci. Calosc IMO mocno na plus.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11113
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: Horror i gore!

Część pierwsza była totalnym amatorskim gównem, jest zatem wielkim szokiem jak bardzo dwójka podniosła poziom. Nareszcie jest to 'normalny' film, który nie prezentuje się jak wyrzyg pijanych studentów po godzinach.
Po masakrze w Stumilowym Lesie nikt nie chce dać Krzysiowi wiary, że dokonały jej odrażające monstra i opinia publiczna ma go za świra. Koszmar jednak powraca a samo lore zostaje rozwinięte o genezę zdegenerowanych bestii, bestiariusz rozszerza się o kolejne abominacje takie jak Sowa Przemądrzała oraz naprawdę odrażający Tygrysek, którego najlepiej porównać to psychopatycznej wersji Wolverine'a. Efekty praktyczne gore są bardzo dobre i gdyby nie trylogia przygód clowna Arta to robiłyby naprawdę wrażenie, ogólnie duże zaskoczenie i jak jedynka to było mocne 1/10 tak tutaj można dać uczciwe 6/10, może nawet z plusem.
Ogólnie to ani obejrzeliśmy się a w ciągu trzech lat pojawił się cały podgatunek horroru, ochrzczony już jako uniwersum 'Twisted Childhood', gdzie cała gama bohaterów, którzy trafili do domeny publicznej doczekała się inkarnacji w formie slashera, oprócz Puchatka z tego co widziałem są już filmy o Mickey, Piotrusiu Panie, jelonku Bambim, wyszło nawet kilka produkcji o Popeyu ('Popeye the Slayer Man'. WTF??), będzie co oglądać tylko ciekawe, ile z tych produkcji jest czymś więcej niż tylko slopem.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
- Tomaszm3
- postuje jak opętany!
- Posty: 443
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Horror i gore!
Heh. Widziałem i no zachwytów nie podzielam. Nie ze złe - fajnie ze coś w innej konwencji ale mnie nie rusza.hcpig pisze: ↑11-07-2026, 18:10Dobra, wiem że w tym roku wszyscy jarają się 'Obsession' ( do dobrze bo jest masa ok) ale ja już w tym roku trafiłem na dwie produkcje, które są lepsze - póki co horrorem roku jest zdecydowanie:
Buffet Infinity
Film w 90% składa się z... reklam. Reklamy usług adwokackich, sklepu z elektronią, ubezpieczeń i nowej sieci czyli tytułowej Buffet Infinity. Krótkie, pocięte reklamy stanowią główne narzędzie narracji, żeby wydobyć fabułę trzeba wyłapywać szczegóły w nich pojawiające się, śledzić narrację jaką przyjmują, zwracać uwagę na zakłócenia odbioru oraz wdzierające się niczym cierń dystorsje audiowizualne. Ważne się też paski informacyjne nadawane na dole reklam.
Niesamowita rzecz dla osób, które jara patroszenie formy i nielinearna narracja niczym w 'Eraserhead' albo 'Outwaters' i jeden z najlepszych lovecraftiańskich w duchu filmów, naprawdę niesamowita rzecz co do której jestem przekonany, że zostanie totalnym kvltem.
Z tymi reklamami to trochę jak u mnie. Ponad 250 tys odsłon w odpowiednich miejscach i buzuje ludzi że dostają piany.
To tak działa.
Pranie mózgów.
Chodzi o nadanie narracji.
- HCDamage
- w mackach Zła
- Posty: 915
- Rejestracja: 16-06-2023, 12:58
-
Nostromo
- w mackach Zła
- Posty: 731
- Rejestracja: 21-01-2017, 10:22
- Lokalizacja: Somewhere In Time
- HCDamage
- w mackach Zła
- Posty: 915
- Rejestracja: 16-06-2023, 12:58
- HCDamage
- w mackach Zła
- Posty: 915
- Rejestracja: 16-06-2023, 12:58
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11113
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: Horror i gore!
Ze wzgledu na przezajebistość i ogólnie zniszczenia jakie zasiał 'Buffet Ininity' próbowałem znaleźć, czy kiedykolwiek wyszedł jakiś horror w porównywalnej konwencji i natrafiłem na miniaturkę 'Too Many Cooks' gdzie narracja składa się wyłącznie z ze zmieniających się openingów do serialu o tej samej nazwie co całość. Serial zaczyna od typowej dla przełomu lat 80'tych i 90'tych konwencji familijnej komedii po to tylko, by wraz z każdym kolejnym openingiem oddalać się od tej konwencji (przechodząc nawet przez fazy filmu animowanego a'la G.I.Joe czy archaicznego sci-fi) aż do momentu, w którym dzieją się rzeczy straszne. Arcydzieło.
BTW ta przełamująca czwartą ścianę laska w kucykach to ta sama aktorka, która pojawiła się w świetnym found footage 'The Nothing', które oglądałem kilka lat temu i które również przy okazji warto polecić:

... a idąc dalej za ciosem, reżyser TMC wypuścił w tym roku również super horror 'Buddy', który zaczyna się jak jebana
Ulica Sezamkowa po to tylko, by pójść w stronę czegoś w rodzaju 'It':

BTW ta przełamująca czwartą ścianę laska w kucykach to ta sama aktorka, która pojawiła się w świetnym found footage 'The Nothing', które oglądałem kilka lat temu i które również przy okazji warto polecić:

... a idąc dalej za ciosem, reżyser TMC wypuścił w tym roku również super horror 'Buddy', który zaczyna się jak jebana
Ulica Sezamkowa po to tylko, by pójść w stronę czegoś w rodzaju 'It':

I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11113
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: Horror i gore!
Ze względu na gówienność całej poprzedniej serii filmowej a także fakt, że 2/3 z obejrzanych filmów tego reżysera nie było zbyt dobre ('Barbarian' i "Weapons', natomiast 'Companion' ok), podchodziłem do tego nowego Residenta jak pies do jeża ale na szczęście wyszło nieźle. Film kręcony w skali pojedynczego cywila, który przez cały czas trwania jest w biegu także jest to niemalżne jedna długa scena - zmiana konwencji wyszła zdecydowanie na plus i póki co jest to IMHO jedyny film Resident Evil jaki w ogóle nadaje się do oglądania, dałbym 7/10.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
-
helpme
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1352
- Rejestracja: 30-04-2019, 07:55
-
Nostromo
- w mackach Zła
- Posty: 731
- Rejestracja: 21-01-2017, 10:22
- Lokalizacja: Somewhere In Time
Re: Horror i gore!
Z wczoraj na dzisiaj była dłuższa nocka więc korzystając z okazji:






-
Nostromo
- w mackach Zła
- Posty: 731
- Rejestracja: 21-01-2017, 10:22
- Lokalizacja: Somewhere In Time
Re: Horror i gore!
Okres nastraja więc nie mogłem sobie odmówić seansu z kostuchą w tle.

Koreańczycy umieją w zombie, co udowodnili chociażby w "Train to Busan".
Mamy tutaj atak bioterrorysty w trakcie trwania konferencji biotechnologicznej. Wypuszczony wirus zmienia ludzi w zombie. Wiadomo, że to już było jednak tutaj pojawia się ciekawy motyw kolektywnej świadomości. Wirus wpływa na ciało nosiciela w taki sposób, że jeden zombiak, który czegoś doświadczy automatycznie przekazuje to wszystkim nosicielom. Widzimy charakterystyczny moment zbiorowego "wgrania aktualizacji", która sprawia, że zombiaki stają się bardziej cwane. Bez rewelacji, ale jak ktoś lubi zombiaki to darowanemu zombiakowi w zęby zaglądał nie będzie.

"Celeste, była snajperka armii, wiedzie spokojne życie z córką na pustyni. Gdy z tajnej wojskowej placówki uciekają zaprogramowani do zabijania superżołnierze, jej świat zamienia się w krwawą pułapkę. Aby ocalić dziecko, Celeste musi sięgnąć po wszystko, czego nauczyła się na wojnie i rozpętać prawdziwe piekło."
Tak mówi Filmweb.
Czysta rozpierducha, ale nie podobało mi się.

Maraton kończy horror/thriller/sf.
Kolejna wariacja na temat AI i robotów humanoidalnych. Pewien programista ściąga ograniczenia softowe z wypożyczonego z firmy robota i zaczyna się zabawa. Robot popada w obsesyjną zazdrość o swojego właściciela co prowadzi do... Szału nie ma, uczucia żenady też nie, a dodatkowo robota gra bardzo atrakcyjna pani. To ostatnie może być dla niektórych argumentem ostatecznym

Koreańczycy umieją w zombie, co udowodnili chociażby w "Train to Busan".
Mamy tutaj atak bioterrorysty w trakcie trwania konferencji biotechnologicznej. Wypuszczony wirus zmienia ludzi w zombie. Wiadomo, że to już było jednak tutaj pojawia się ciekawy motyw kolektywnej świadomości. Wirus wpływa na ciało nosiciela w taki sposób, że jeden zombiak, który czegoś doświadczy automatycznie przekazuje to wszystkim nosicielom. Widzimy charakterystyczny moment zbiorowego "wgrania aktualizacji", która sprawia, że zombiaki stają się bardziej cwane. Bez rewelacji, ale jak ktoś lubi zombiaki to darowanemu zombiakowi w zęby zaglądał nie będzie.

"Celeste, była snajperka armii, wiedzie spokojne życie z córką na pustyni. Gdy z tajnej wojskowej placówki uciekają zaprogramowani do zabijania superżołnierze, jej świat zamienia się w krwawą pułapkę. Aby ocalić dziecko, Celeste musi sięgnąć po wszystko, czego nauczyła się na wojnie i rozpętać prawdziwe piekło."
Tak mówi Filmweb.
Czysta rozpierducha, ale nie podobało mi się.

Maraton kończy horror/thriller/sf.
Kolejna wariacja na temat AI i robotów humanoidalnych. Pewien programista ściąga ograniczenia softowe z wypożyczonego z firmy robota i zaczyna się zabawa. Robot popada w obsesyjną zazdrość o swojego właściciela co prowadzi do... Szału nie ma, uczucia żenady też nie, a dodatkowo robota gra bardzo atrakcyjna pani. To ostatnie może być dla niektórych argumentem ostatecznym
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17018
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: Horror i gore!

Confession of a serial killer ( 1985 )
Przy okazji odświeżania sobie filmów o seryjnych zabójcach przypomniał mi się ten uroczy staroć. Sprawa jest o tyle ciekawa, że posiada wiele cech wspólnych z nakręconym bodajże niespełna rok później innym głośnym tytułem "Hebry. Portrait of a serial killer", który podobnie jak tutaj opisywany film, wkrótce stał się dziełem kultowym i chętnie odgrywano obydwa tytuły na kasetach VHS. Obydwa mają podobne problemy, które zepchnęły je do filmowego undergroundu - problemy z cenzurą, kłopoty z dystrybucją, brutalny charakter i rozgłos. Obydwa korzystają też z tego samego źródła natchnienia - a był nim życiorys dwójki psychopatów, nekrofilów, morderców i sadystów, Heryego Lee Lukasa i Ottisa Toole'a.
Obydwa filmy nie odwzorowują dokładnie ich życiorysów, raczej starają się namalować tło wydarzeń, pokazać, co nimi kierowało, jak wyglądała codzienność tych dwóch wykolejeńców. Obydwa filmy oferują podobny poziom brutalności - choć "Henry..." wydaje się być nawet trochę brutalniejszy. "Confession..." oferuje więcej marazmu, postacie morderców są tutaj bardziej odpychające, zimny, socjopatyczny Henry ( w filmie występuje pod innym imieniem ), i ograniczony umysłowo Ottis. Film jest pełen marazmu, szorstki, ukazuje nam w jak całkowicie pozbawiony sensu sposób wybierali swoje ofiary, jak lekko przychodziło im odbierać czyjeś życie, jak kompletnie bezsensowny żywot wiedli....
Seans po tylu latach może wydawać się nieciekawy, ale to tylko pozory. Film nadal prezentuje się całkiem nieźle, niektóre sceny które szokowały wtedy dziś są już nieco wyblakłe, ale dla wielbicieli gatunku będzie to przyjemny i smakowity kąsek.
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17018
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: Horror i gore!

Ed Kemper ( 2025 )
To można powiedzieć świeżynka i opowieść o jednym z bardziej porąbanych morderców z USA. Ed Kemper, którego fragmenty wywiadów stały się introsami dla takich grup jak chociażby Gorefest ( na albumie "False" ) to postać dosyć ciekawa. To morderca z grupy najbardziej inteligentnych ( iloraz inteligencji o ile dobrze pamiętam 145 ) co nie przeszkadzało zbytnio w nie do końca poprawnym sposobie funkcjonowania jego mózgu.
Film nie zanudza nas historią jego dzieciństwa, choć są pewne przebłyski mające pokazać wpływ jego toksycznej matki na jego wczesny etap rozwoju. Widzimy za to moment zabójstwa jego dziadków którego to czynu dokonał w wieku 15 lat, za co został zamknięty w szpitalu psychiatrycznym. Edmundowi udało się wyjść na wolność przekonując lekarzy, że już wyzdrowiał - tutaj ten wątek można by nieco rozwinąć, ale pewnie wydłużyłoby to niepotrzebnie film. Zabrakło mi jednak jego spotkań w barze z policjantami, z którymi rozmawiał o swoich zbrodniach, choć oni nie podejrzewali o nie Eda. Ot po prostu pogawędka o kolejnych mordach popełnionych na studentkach przy piwie w gronie znajomych. Ten wątek mógłby nieco bardziej nakreślić charakter Kempera, jego inteligencję, przewrotność, zdolność do manipulacji i opanowanie.
Sceny zabójstw dość dobrze pokazane, może nie spodziewajcie się nie wiadomo jakiej rzeźni, ale jeżeli lubicie filmy ukazujące prawdziwy horror który się wydarzył, slasher w którym zginęli prawdziwi ludzie, to śmiało polecam.
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17018
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: Horror i gore!

Hillside Strangler ( 2004 )
Historia zabójczego duetu - Kennetha Bianchi i Angelo Buono, którzy ochrzczeni mianem "dusicieli ze wzgórz" terroryzowali Los Angeles w latach 70-tych. Film skupia się na ich historii i robi to dość wiernie. Wiadomo, że niektórzy, zwłaszcza ci, co nie siedzą w temacie seryjnych morderców, mogą nie skojarzyć znaczenia kilku scen, ale ogólnie całość trzyma przyzwoity poziom. Widzimy tu kilka scen zabójstw, mizoginia wręcz wylewa się z ekranu, pewnie kilka mocniejszych scen dałoby radę tutaj jeszcze dokoptować, ale podejrzewam, że wtedy wyszedłby regularny pornol dla sadystów. Przyzwoity, mocny, duszny.




