



nie poszli za ciosem
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed


















Obejrzałem, bo zaciekawił mnie plakat, i chciałem powiedzieć, że ten film uświadomił mi, jak bardzo dawno nie widziałem czegoś równie przebodźcowanego z akcją na sterydach od początku do końca. Film, który w założeniu ma być krytyką bezmózgich, współczesnych technologii, który w końcu sam zdaje się nie trzymającą się kupy, logicznie dziurawą, hiperwspółczesną produkcją, która tak samo jak smartfony zmuszające do skrolowania, sprawia, że człowiek siedzi przypięty do fotela z podniesionym ciśnieniem. Żona poprosiła mnie, bym ściszył albo przeszedł na słuchawki, bo przez połowę czasu odgłosy były zbyt stresujące. W zasadzie to film, który sam jest tym, co krytykuje.