...Peaky Blinders: The Immortal Man...i po co komu to było?...
...WARMACHINE...jako odmóżdżacz spoko, na piątreczek, po tyrce się sprawdził elegancko...
...DRAGONFLY...prawie niedzielne kino familijne...prawie, ale to przecież Paul Andrew Williams, więc sielsko być nie mogło...cały czas taki podskórny, niepokojący, aż do finału...mocna rzecz, ale dla cierpliwych...jak ktoś nie widział BULL od tego pana, to polecam...
...HIM...wizualnie wyborny, ale wszystkim nie podejdzie...dziwne toto...
Matko, jaki to jest cukiereczek słodki mamma mia
Już jej pisałem na socialach "Hi. I'm a metalhead from Poland. My country is in Europe. If you were my wife, I would do everything for you and take you to Bieszczady (Polish mountains) for our honeymoon. Love :*"
Nie odpisała.