Ciekawi mnie jak sprawę widzą ludzie np po 60 roku życia i dalej. Bycie starym dziadkiem w kolejce do lekarza to raczej mało fajna perspektywa a nadejdzie. Co myśli sobie stary człowiek na temat śmierci przecież ma już niedaleko.
Życie jest krótkie bo czym jest rok? 12 miesięcy a miesiąc to 4 tygodnie. Pamiętam co robiłem rok wstecz jakby to było wczoraj, przeraża. DO tego dochodzą kryzysy wieku średniego spadki formy i z czasem inne gówna, całkiem wcześnie.
A co z życiem na emeryturze? często niskiej, chujnia, choroby i bieda- krzyżówki i teleturnieje no chyba że ktoś ma spoko rodzinę co nie tak często ma miejsce.
Słynne pytanie- co jest po śmierci, jak to jest być martwym. Fascynujące i przerażające zarazem.
Panu bogu starość raczej się nie udała



